Po rocznej przerwie Fogo Unia Leszno wraca do rozgrywek PGE Ekstraligi. Klub, który w poprzednich latach należał do ligowych potęg, już teraz daje jasny sygnał rywalom – nie zamierza być w elicie tylko „statystą”. Wzmocnienie w postaci Piotra Pawlickiego to nie tylko powrót kapitana z Leszna do swojego macierzystego klubu, ale też otwarcie zupełnie nowych możliwości taktycznych.

Trzech polskich seniorów – klucz do elastyczności

Na sezon 2026 w składzie Fogo Unii znajdzie się aż trzech polskich seniorów: Piotr Pawlicki, Janusz Kołodziej i Grzegorz Zengota. To sytuacja, która daje sztabowi szkoleniowemu ogromne pole manewru. Żaden inny zespół w PGE Ekstralidze nie dysponuje aż tak mocnym zestawem krajowych zawodników, a w przypadku Leszna może to mieć kluczowe znaczenie.

Dlaczego? Posiadanie trzech Polaków w roli seniorów sprawia, że regulamin pozwala na zupełnie nowe rozwiązania w zestawianiu składu. Największym beneficjentem tej sytuacji jest Nazar Parnicki. Ukrainiec, który w sezonie 2025 ścigał się w roli zawodnika U24, w przyszłym roku może zostać wykorzystany jako junior.

Parnicki i Mania – nowa siła w formacji młodzieżowej

Jeżeli scenariusz z Parnickim w roli młodzieżowca zostanie zrealizowany, Fogo Unia może mieć najmocniejszą formację juniorską w całej lidze. Razem z Kacprem Manią stworzyliby duet, który ma potencjał, aby regularnie dostarczać drużynie cennych punktów.

Parnicki przez ostatnie sezony zbierał doświadczenie w Ekstralidze, startując przeciwko najlepszym zawodnikom świata jako U24. Teraz miałby „zejść” na pozycję juniora – i to z bagażem doświadczenia, którego nie posiada praktycznie żaden młodzieżowiec w Polsce. Dodając do tego dynamicznie rozwijającego się Manię, Unia mogłaby zbudować prawdziwą przewagę w młodzieżowych wyścigach.

Keynan Rew jako U24

Naturalnym kandydatem do obsadzenia pozycji U24 wydaje się być Keynan Rew. Australijczyk ma już doświadczenie z jazdy w polskich ligach i w 2026 roku powinien być w stanie stabilnie punktować w roli „młodzieżowca z zagranicy”. W takim ustawieniu skład Unii wygląda nie tylko solidnie, ale wręcz imponująco – zwłaszcza jeśli porówna się go z innymi ekipami walczącymi o utrzymanie.

Nowe wyzwania dla sztabu

Oczywiście, nowe możliwości to także wyzwania. Sztab szkoleniowy będzie musiał umiejętnie balansować zestawieniem drużyny i odpowiednio rozkładać siły w trakcie meczu. Tak mocna formacja młodzieżowa może kusić, by w pełni ją wykorzystywać w kluczowych momentach spotkań.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Fogo Unia dzięki temu zyska spory handicap. Powrót Piotra Pawlickiego to nie tylko symboliczny sygnał dla kibiców i rywali, ale też bardzo konkretna przewaga regulaminowa, która w perspektywie całego sezonu może okazać się bezcenna.

Leszno wraca z ambicjami

Leszczynianie przez lata byli symbolem dominacji w PGE Ekstralidze, a choć ostatnie sezony były trudniejsze, powrót do elity ma być początkiem nowego rozdziału. Transfer Pawlickiego pokazuje, że klub myśli perspektywicznie i nie chce ograniczać się do walki o utrzymanie.

Jeżeli Parnicki faktycznie zostanie wystawiony jako junior, a Mania potwierdzi swój rozwój, Fogo Unia będzie dysponować formacją młodzieżową, której mogą pozazdrościć wszyscy rywale. A to, w połączeniu z Kołodziejem, Zengotą i Pawlickim, może sprawić, że drużyna z Leszna ponownie zacznie rozdawać karty w PGE Ekstralidze.

Źródło i zdjęcie: publiczny Fb GlosLeszna.pl