Był gwiazdą Morawskiego Zielona Góra. Jarosław Szymkowiak odsunął się od speedway’a ale kiedy wiedział, że czeka go długa rozmowa o żużlu, bardzo chętnie się otworzył i zaczął sypać anegdotami. Wychowanek Falubazu Zielona Góra będzie gościem najnowszego odcinka podcastu „Mówi się żużel” prowadzonego przez Jacka Dreczkę.

– Był mecz derbowy Stali Gorzów z Morawskim Zielona Góra w 1991 roku. Jarek Szymkowiak gonił Piotra Śwista i wjechał mu w plecy. Jego wina była oczywista. Ale ważniejsze było to, co wydarzyło się po tym upadku. Do „Szymka” podszedł Jan Świst (ojciec Piotra) i go uderzył, ale nie mocno. Było tam dużo ludzi. No i trener Morawskiego – Czesław Czernicki krzyknął do Jarka „kładź się, to Gorzów dostanie karę”. No i Jarek tak po piłkarsku, trochę koślawo się obalił. Stal oczywiście dostała za to karę. Tę historię po latach z uśmiechem Jarek Szymkowiak opowie w środowym podcaście. Zresztą Szymkowiak z tym Świstem to całą karierę miał pod górkę. Później na nieszczęście spotkali się w ZKŻ-cie, gdzie „Szymek” był już trenerem a Piotrek Świst uparcie nazywał go „koniuszym”, bo Jarek faktycznie zawsze kochał konie – mówi Jacek Dreczka.

Jarosław Szymkowiak był na początku lat 90. podporą Falubazu i Morawskiego. Oprócz niego w drużynie byli m. in. Andrzej Huszcza, Sławomir Dudek, Maciej Jaworek czy Skandynawowie: Jimmy Nilsen i Lars Gunnestad.

– Jarosław Szymkowiak często przegrywał starty. I spokojnie sobie tam przy bandzie nabierał prędkości, obczajał sytuację, usypiał rywali i ciach. Objeżdżał ich ledwo wyłamanym motocyklem. W naszej rozmowie wyjaśnił, że miał jeden taki silnik, który jechał tylko w Zielonej Górze. Ten silnik miał bardzo dobry „dół”. Sekretem było to, że Jarek nigdy nie odkręcał w nim gazu „na cały pędzel”. Tylko najpierw do połowy a później tak na 80%. Chodziło o to, że ten silnik idealnie łapał obroty i doklejał się do nawierzchni jak żaden inny. I w ten sposób „Szymek” zrobił w Zielonej Górze Tomka Golloba, Tonego Rickardssona, Grega Hancocka czy Hansa Nielsena. Po prostu sobie jechał i ich wyprzedzał. Teraz fajnie, ze szczegółami o tym opowiedział – mówi Dreczka.

W prawie trzygodzinnej rozmowie panowie poruszą kilkanaście tematów. Dlaczego Jarosław Szymkowiak nie chodzi na mecze Falubazu? Czym się dzisiaj zajmuje? Jak wyglądał amerykański sen Zbigniewa Morawskiego? Na czym polegała przesiadka z silnika stojącego na leżący i dlaczego Rafał Kurmański lubił przyjeżdżać nad staw do Jarka? To i wiele innych historii w 14 odcinku trzeciego sezonu „Mówi się żużel”.

Premiera odcinka z Jarosławem Szymkowiakiem w środę o godz. 19:00 w serwisach: Spotify, YouTube i Apple Podcast. Nagrań wyłącznie w formie wysokiej jakości dźwięku można słuchać za darmo. A na stronie Na wirażu, tradycyjnie już od czwartkowego poranka.