Brytyjczyk niedawno na łamach Speedway Star poinformował, iż wraca do ścigania na żużlu i wystąpi już 17 sierpnia w SGP w Cardiff. Powodem jego absencji na torach żużlowych była kontuzja łokcia po groźnym upadku podczas Grand Prix Polski w Gorzowie.

Na powrót Brytyjczyka liczono także we Wrocławiu. Trener Dariusz Śledź liczył na udział Tajskiego w meczach ćwierćfinałowych PGE Ekstraligi.

Tai w ostatnim czasie bardzo tęsknił za speedwayem. Ale nie próżnował. Oprócz spędzania czasu ze swoją rodziną (np. w zoo) występował jako DJ na różnych imprezach muzycznych.

Jednak właśnie zawodnik Betard Sparty w swoich mediach społecznościowych zamieścił dramatyczny wpis:

Właśnie jestem na lotnisku we Wrocławiu i lecę do Wielkiej Brytanii. Wczoraj byłem w szpitalu Arvo, a dziś rano w innym.
Jestem załamany, ale z ogromnym żalem muszę powiedzieć, że nie będzie mnie w speedwayu  jeszcze przez kolejne cztery tygodnie. Po tym czasie powtórzymy badania i jeśli wtedy wszystko będzie w porządku, to we wrześniu będę mógł zacząć wszystko od nowa. Dużo miłości.

Oznacza to, że jeszcze przez cały sierpień Tai Woffinden nie będzie mógł ścigać się na żużlu. Opuści więc dwie rundy Speedway Grand Prix, które miały odbyć się 17 sierpnia w Cardiff i dwa tygodnie później (31 sierpnia) na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.

Maleją tym samym szanse Brytyjczyka na pozostanie w Speedway Grand Prix na przysłuży sezon. Teraz Tajski może już tylko liczyć na przychylność organizatorów, od których może otrzymać stałą dziką kartę na starty w przyszłorocznym cyklu SGP.

Na doświadczonego zawodnika jakim jest Woffinden liczono także we Wrocławiu. Sparta rozpocznie play off od rywalizacji (co jest wielce prawdopodobne) z Apatorem Toruń. Mimo, iż Brytyjczyk nie zachwycał w tym sezonie zawsze istniała możliwość na przebłysk jego sportowego geniuszu i dobry wynik w meczach zarówno u siebie jak i na wyjeździe.

Tak więc, w zależności od rezultatu uzyskanego przez drużynę Betard Sparty, Tajskiego możemy już nie zobaczyć w barwach drużyny ze stolicy Dolnego Śląska (w przypadku porażki z Apatorem w dwumeczu pierwszej rundy play off Wrocławianie mogą zakończyć bieżący sezon). Na pewno nie takiego zakończenia tego sezonu spodziewał się Brytyjczyk.