Według informacji WP SportowychFaktów, władze PGE Ekstraligi analizują możliwość wprowadzenia kolejnej, bardzo poważnej reformy rozgrywek. Chodzi o zwiększenie rotacji pomiędzy PGE Ekstraligą a Metalkas 2. Ekstraligą poprzez wprowadzenie bezpośredniego spadku dwóch najsłabszych drużyn z elity już od sezonu 2027.

Pomysł, który wraca. Teraz już „na poważnie”

Koncepcja spadku dwóch ostatnich drużyn pojawiała się już w 2023 roku, podczas prezentacji nowego formatu rozgrywek. Temat jednak ucichł – aż do teraz. Jak podają WP SportoweFakty, dyskusja znów nabiera tempa, a pomysł jest realnie rozważany.

Działacze ligi mają oceniać, że zmiana mogłaby wejść w życie już w sezonie 2027, co oznaczałoby największą rewolucję w strukturze polskiego żużla od lat.

Argumenty „za”: większe emocje i mocniejsza egzotyka dolnych rejonów tabeli

Najważniejszym argumentem zwolenników reformy jest znaczące uatrakcyjnienie rozgrywek. Dwie drużyny zagrożone bezpośrednim spadkiem to:

  • intensywniejsza walka o utrzymanie,
  • większa presja na zespoły z miejsc 6–8,
  • realne zagrożenie spadkiem nawet dla ekip ze środka tabeli.

Przykładem przywołanym przez dziennikarzy jest sezon 2024 – Apator Toruń, czwarty w tabeli, miał zaledwie trzy punkty przewagi nad siódmą drużyną. Oznacza to, że jedna kontuzja lidera mogła zupełnie zmienić układ tabeli.

Analiza WP SportoweFakty wskazuje również, że przy takim systemie w sezonie 2026 zagrożone spadkiem – poza oczywiście kandydatem nr 1, czyli Włókniarzem – byłyby także:

  • Stal Gorzów,
  • Unia Leszno,
  • Falubaz Zielona Góra.

Argumenty rozwojowe: szanse dla klubów z zaplecza

Według ustaleń WP SportoweFakty, wprowadzenie podwójnego spadku oznaczałoby również większą płynność między ligami i zatarcie różnic pomiędzy poziomami rozgrywkowymi.

Co to oznacza w praktyce?

  • Więcej gwiazd mogłoby decydować się na jazdę w 2. Ekstralidze,
  • Kluby po spadku miałyby większą szansę utrzymać liderów,
  • Ambitne drużyny z zaplecza mogłyby szybciej awansować do elity.

Jak zauważają WP SportoweFakty, przykłady z ostatnich lat – Wilki Krosno i Moonfin Malesa Ostrów – pokazały, że nawet niespodziewane awanse potrafią napędzić rozwój klubów.

Najbardziej skorzystać mogłyby:

  • Polonia Bydgoszcz,
  • Wilki Krosno,
  • Moonfin Malesa Ostrów,
  • Stal Rzeszów,
  • PSŻ Poznań.

Każdy z tych klubów otrzymałby realną, szybką szansę na wejście do elity – bez konieczności budowania budżetu rzędu 12–14 milionów złotych.

Przypadki Apatora, Falubazu czy Unii Leszno z ostatnich lat również pokazują, że spadek nie musi oznaczać katastrofy, a często poprawia organizację klubów i wzmacnia zaplecze.

Argumenty przeciw: ryzyko finansowe i osłabienie atrakcyjności 2. Ekstraligi

Propozycja ma jednak także przeciwników. WP SportoweFakty wskazują dwa kluczowe zagrożenia:

1. Rosnące ryzyko finansowe na zapleczu

Kluby Metalkas 2. Ekstraligi mogłyby:

  • podejmować agresywne decyzje finansowe,
  • licytować kontrakty gwiazd ponad możliwości,
  • zakładać spłatę budżetu pieniędzmi za awans.

To mogłoby prowadzić do problemów w przypadku niepowodzenia.

2. Osłabienie atrakcyjności 2. Ekstraligi

Jak wskazuje redakcja:

  • sezon 2024 był wyjątkowy dzięki spektakularnemu finałowi Polonia – Unia,
  • przy dwóch awansujących zespołach finał by nie powstał,
  • baraż straciłby sens, bo musiałaby w nim wystąpić… szósta drużyna PGE Ekstraligi.

Eksperci uważają, że półfinały mogłyby stać się jednostronne, a rozgrywki straciłyby dramaturgię.

Zdjęcie: Patrycja Knap