Gala Szczakieli – podsumowująca niejako bieżący sezon odbędzie się dziś 7 października o godz. 20:00 w Warszawie. O nominacjach do tej nagrody pisaliśmy w artykule Są już nominacje do Szczakieli.

Z wyborami kapituły można się zgadzać lub nie. Ale wśród pięciu nominowanych do tej nagrody trenerów nie znalazło się miejsce dla trenera najlepszej drużyny w Polsce – Dariusz Śledzia. Szkoleniowiec Sparty Wrocław nie znalazł uznania wśród członków kapituły, którzy znaleźli lepszych kandydatów do tego wyróżnienia.

Przypomnijmy, iż po raz pierwszy w historii Szczakieli wśród nominowanych nie znalazł się trener Drużynowych Mistrzów Polski.

Skład kapituły Szczakieli, wg której Dariuszowi Śledziowi nie należała się nominacja do tej nagrody wyglądał następująco:

Tomasz Dryła (dziennikarz CANAL+),
Tomasz Gollob (ekspert CANAL+),
Marcin Majewski (szef żużla CANAL+)
Anita Mazur (dziennikarka Eleven Sports)
Dariusz Ostafiński (dziennikarz Interia),
Jarosław Galewski (dziennikarz WP Sportowe Fakty),
Przemysław Szymkowiak (PGE Ekstraliga).

W uzasadnieniu wyboru nominowanych trenerów możemy przeczytać:

– Kapituła uznała, że bezdyskusyjnie największy wkład w wyniki swoich drużyn mieli Piotr Baron (wprowadzenie do drużyny nowych zawodników), Stanisław Chomski (prowadzenie drużyny w obliczu wielu kontuzji), a także duet Jacek Ziółkowski/Maciej Kuciapa, lecz tu musieliśmy wybrać jednego z nich – powiedział Marcin Majewski. – Doceniono też Janusza Ślączkę za mobilizację i prowadzenie drużyny, a w konsekwencji utrzymanie w PGE Ekstralidze – dodał.

– Jeśli chodzi o obsadę ostatniego miejsca wśród nominacji brano pod uwagę trzech kandydatów Tomasza Bajerskiego, Dariusza Śledzia i Piotra Świderskiego – przekazał Przemysław Szymkowiak.

Jednogłośnie członkowie Kapituły wskazali na Tomasza Bajerskiego, którego Tomasz Gollob ocenił jako najlepiej wykorzystującego ruchy taktyczne w trakcie meczów PGE Ekstraligi i jednocześnie trenera zasługującego za to na nominację. – Niejednokrotnie potrafił trudnymi decyzjami odmienić losy spotkań i mocno się wykazywał w obliczu połączenia w jednym składzie umiejętności różnorodnych zawodników – podkreślił.

Niestety bardzo słabo to wygląda, iż trener Drużynowych Mistrzów Polski nie znalazł uznania w oczach teoretycznie bezstronnej kapituły.

Dla nas bardzo dziwne jest uzasadnienie wyboru Piotra Barona. W prowadzonej przez niego drużynie wymogi regulaminowe oraz fakt odejścia z drużyny zawodników którzy skończyli już wiek juniora – Bartosza Smektały i Dominika Kubery wymusił wprowadzenie nowych zawodników – bo taki jest regulamin. Zastanawia nas fakt, dlaczego Piotr Baran wygrywając bardzo wysoko swoje mecze, nie wprowadzał do drużyny nowych zawodników tylko stawiał na duet Kubera-Smektała?

To tylko jeden z przykładów wg nas – nietrafionego uzasadnienia kapituły Szczakieli. No cóż żeby poprzeć swoje wybory każde uzasadnienie będzie bardzo dobre.

Ale dla kibica mającego ogólne pojęcie o sporcie żużlowym w Polsce uzasadnienia kapituły są błahe i pobieżne. Dlaczego w piątce nominowanych znaleźli się trenerzy drużyn z 2-4 oraz dwóch walczących o utrzymanie w lidze pozostanie już tylko tajemnicą siedmiu osób dokonujących tych wyborów.

My tego nie kupujemy – podobnie jak kibice Sparty Wrocław. Dziwnym trafem, w mediach społecznościowych wyłączono komentarze pod kandydaturami trenerów…

Brak trenera drużyny, która zdecydowanie wygrała rundę zasadniczą sezonu, a później w meczach play-off potwierdziła swoją wyższość zdobywając tytuł Drużynowych Mistrzów Polski, umniejsza tylko rangę nagrody Szczakieli. Brak Dariusza Śledzia wśród pięciu najlepszych trenerów nominowanych do nagrody Szczakieli jest kompromitacją kapituły. A sam patron ś.p. Jerzy Szczakiel nie życzyłby sobie by takie nagrody nazywać Jego imieniem.

Za uzasadnienie wyboru Dariusza Śledzia powinno wystarczyć krótkie podsumowanie: w części zasadniczej sezonu 2021 wygrał 11 meczów pod rząd, a w sumie nie przegrał 15 kolejnych meczów (serię zwycięstw „zepsuł” finałowy remis w Lublinie). Takim dorobkiem nie może się pochwalić nawet nagradzany wielokrotnie Szczakielami (2015, 2019, 2020) Piotr Baron.