Poniedziałkowy (6 lipca r.) Indywidualny Puchar Ekstraligi U17 na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu miał być kolejnym świętem młodzieżowego żużla. Sportowo gospodarze mogli mówić o sukcesie, bo zwycięstwo odniósł reprezentant Sparty Wrocław Krzysztof Harendarczyk. Niestety, wyniki zeszły na dalszy plan po dramatycznym karambolu z 11. biegu, w którym bardzo poważnych obrażeń doznał drugi z zawodników gospodarzy – Rafał Grzędziński.
Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów wiele wskazywało, że głównymi kandydatami do zwycięstwa będą lider klasyfikacji cyklu Mikołaj Duchiński oraz wicelider Krzysztof Harendarczyk. We Wrocławiu zabrakło między innymi Igora Korduna i Maksymiliana Kostery, którzy uczestniczyli w eliminacjach Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych w Krakowie.
Harendarczyk od początku kontrolował zawody
Młodzieżowiec Betard Sparty od pierwszego wyjazdu na tor potwierdził wysoką formę.
Na inaugurację pokonał Rafała Sękowskiego oraz Dawida Cepielika, zapisując na swoim koncie pierwsze trzy punkty. Równie udanie rozpoczął zawody Rafał Grzędziński, który wygrał drugi wyścig dnia przed Bartoszem Derkiem i Filipem Gano.
Już po dwóch seriach jedynym niepokonanym zawodnikiem pozostawał Harendarczyk. Junior Sparty imponował przede wszystkim świetnymi startami oraz bardzo dużą prędkością na dystansie. Kolejne zwycięstwa odnosił z dużym spokojem, kontrolując przebieg wyścigów.
W dziesiątym biegu pokonał między innymi Bartosza Derka i zrobił kolejny krok w stronę końcowego triumfu.
Fatalny karambol zmienił atmosferę zawodów
Kilka minut później doszło do wydarzenia, które całkowicie przyćmiło sportową rywalizację.
W jedenastym biegu po zamieszaniu na pierwszym łuku czterech zawodników upadło na tor. Trzech z nich z ogromną siłą uderzyło w bandę, która została uszkodzona pod wpływem impetu zderzenia.
Najbardziej ucierpieli Rafał Grzędziński oraz Dawid Cepielik. Obaj zostali przetransportowani do szpitala.
Choć zawody wznowiono po usunięciu skutków wypadku, atmosfera na Stadionie Olimpijskim była już zupełnie inna. Wyniki zeszły na drugi plan, a wszyscy czekali na informacje o stanie zdrowia poszkodowanych zawodników.

Nadeszły bardzo złe wiadomości
W nocy pojawił się oficjalny komunikat dotyczący stanu zdrowia Rafała Grzędzińskiego. Informacje przekazane przez rodzinę zawodnika potwierdziły najgorsze obawy.
Na profilu Monster Chef, prowadzonym przez ojca zawodnika, opublikowano pełny komunikat:
„Niestety spotkało nas to, czego najbardziej się obawialiśmy. Rafał ma złamany kręgosłup, dwa połamane żebra oraz uszkodzone płuco. Najważniejsze jednak, że rdzeń kręgowy jest cały – i to daje nam ogromną nadzieję.”
„Rafał Grzędziński, jesteś wojownikiem. Niejedną walkę już wygrałeś i wierzę, że tę również wygrasz. Jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki za Twój powrót do zdrowia.”
To właśnie informacja o nienaruszonym rdzeniu kręgowym daje największą nadzieję na pomyślne leczenie i rehabilitację młodego zawodnika Sparty.
Harendarczyk doprowadził sprawę do końca
Po wznowieniu zawodów Krzysztof Harendarczyk nie wypuścił zwycięstwa z rąk.
Jedynej porażki doznał dopiero w szesnastym wyścigu, kiedy lepszy okazał się Filip Gano z Fogo Unii Leszno. Nie zmieniło to jednak końcowego układu klasyfikacji.
Harendarczyk zgromadził 14 punktów i wygrał piątą rundę Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U17.
Drugie miejsce wywalczył Filip Gano, natomiast trzeci był lider całego cyklu Mikołaj Duchiński. Warto podkreślić, że zawodnik PRES Grupa Deweloperska Toruń również uczestniczył w dramatycznym karambolu z 11. biegu, jednak zdołał wrócić do rywalizacji i ukończyć zawody na podium.
Udany powrót Witrykusa
Na uwagę zasłużył także występ Kacpra Witrykusa.
Młodzieżowiec Stelmet Falubazu Zielona Góra wrócił do ścigania po ciężkiej kontuzji i zdobył osiem punktów, kończąc zawody na siódmej pozycji.
Wyniki V rundy Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U17
- Krzysztof Harendarczyk (Betard Sparta Wrocław) – 14 (3,3,3,2,3)
- Filip Gano (Fogo Unia Leszno) – 13 (1,3,3,3,3)
- Mikołaj Duchiński (PRES Grupa Deweloperska Toruń) – 11 (2,3,2,1,3)
- Kacper Sobkowiak (Gezet Stal Gorzów) – 10 (3,1,2,2,2)
- Rafał Sękowski (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 9 (2,3,2,0,2)
- Damian Miller (Bayersystem GKM Grudziądz) – 8 (3,0,3,0,2)
- Kacper Witrykus (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 8 (2,2,w,3,1)
- Bartosz Derek (PRES Grupa Deweloperska Toruń) – 8 (2,2,2,1,1)
- Błażej Pasieka (Betard Sparta Wrocław) – 7 (1,2,0,2,2)
- Kewin Nycz (Gezet Stal Gorzów) – 6 (0,0,0,3,3)
- Jakub Plutowski (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 5 (0,1,w,3,1)
- Rafał Grzędziński (Betard Sparta Wrocław) – 4 (3,1,w,-,-)
- Filip Zaborek (Orlen Oil Motor Lublin) – 4 (1,0,1,1,1)
- Szymon Piekarski (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 3 (3,0,0,0,0)
- Kevin Iwański-Helt (Bayersystem GKM Grudziądz) – 3 (w,0,1,2,0)
- Dawid Cepielik (Orlen Oil Motor Lublin) – 3 (1,2,-,-,-)
- Kacper Szumla (Orlen Oil Motor Lublin) – 3 (d,1,1,1,0)
Bieg po biegu
1. (64,65) Miller, Witrykus, Zaborek, Iwański-Helt (w)
2. (65,04) Grzędziński, Derek, Gano, Plutowski
3. (65,20) Sobkowiak, Duchiński, Pasieka, Nycz
4. (64,84) Harendarczyk, Sękowski, Cepielik, Szumla (d)
5. (64,60) Duchiński, Derek, Szumla, Zaborek
6. (64,32) Gano, Cepielik, Sobkowiak, Iwański-Helt
7. (63,83) Harendarczyk, Witrykus, Plutowski, Nycz
8. (65,74) Sękowski, Pasieka, Grzędziński, Miller
9. (66,37) Gano, Sękowski, Zaborek, Nycz
10. (65,43) Harendarczyk, Derek, Iwański-Helt, Pasieka
11. (66,97) Piekarski, Duchiński, Grzędziński (w), Witrykus (w)
12. Miller, Sobkowiak, Szumla, Plutowski (w)
13. (67,85) Plutowski, Pasieka, Zaborek, Piekarski
14. (66,47) Nycz, Iwański-Helt, Szumla, Piekarski
15. (66,64) Witrykus, Sobkowiak, Derek, Sękowski
16. (65,98) Gano, Harendarczyk, Duchiński, Miller
17. (65,65) Harendarczyk, Sobkowiak, Zaborek, Piekarski
18. (66,22) Duchiński, Sękowski, Plutowski, Iwański-Helt
19. (66,79) Gano, Pasieka, Witrykus, Szumla
20. (67,31) Nycz, Miller, Derek, Piekarski
Sportowo był to bardzo udany dzień dla Sparty Wrocław za sprawą zwycięstwa Krzysztofa Harendarczyka. Niestety, końcowy obraz zawodów całkowicie zdominował dramat Rafała Grzędzińskiego. Całe środowisko żużlowe czeka teraz przede wszystkim na kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia młodego zawodnika, mając nadzieję, że najważniejsza wiadomość – brak uszkodzenia rdzenia kręgowego – okaże się początkiem jego drogi do pełnego powrotu do zdrowia.








