PGE Ekstraliga nie zwalnia tempa, a trzecią kolejkę zmagań otworzy piątkowe spotkanie w Częstochowie. Już dziś, 24 kwietnia o godzinie 18:00 na torze przy Olsztyńskiej Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podejmie Pres Grupę Deweloperską Toruń. Transmisję z tego starcia przeprowadzi Canal+ Sport, a zawody poprowadzi arbiter Michał Sasień.
To spotkanie zapowiada się jako konfrontacja dwóch drużyn znajdujących się w zupełnie odmiennych nastrojach. Z jednej strony aktualni mistrzowie Polski z Torunia, z drugiej – pogrążony w kryzysie Włókniarz, który na początku sezonu boleśnie zderzył się z realiami Ekstraligi.
Trauma po Lublinie i widmo kolejnego ciosu
W miniony weekend częstochowianie przeżyli jeden z najtrudniejszych momentów ostatnich lat. Na własnym torze zostali rozbici przez Orlen Oil Motor Lublin aż 26:64, co jest jednym z najgorszych wyników w historii klubu przed własną publicznością. Skala tej porażki odbiła się szerokim echem i postawiła zespół w bardzo trudnej sytuacji mentalnej.
Teraz poprzeczka nie idzie w dół – wręcz przeciwnie. Pod Jasną Górę przyjeżdża mistrz Polski, który choć wygrał ostatni mecz, również ma coś do udowodnienia.
Toruń wygrany, ale nieprzekonujący
Zespół z Torunia pokonał u siebie Fogo Unię Leszno 46:44, ale styl tego zwycięstwa pozostawił sporo do życzenia. Niewiele brakowało, by doszło do sensacji, dlatego w obozie „Aniołów” nie ma pełnej satysfakcji.
Drużyna prowadzona przez Piotra Barona przyjeżdża do Częstochowy z jasnym celem – poprawić wrażenie i sięgnąć po przekonujące zwycięstwo. Co istotne, szkoleniowiec nie zdecydował się na żadne zmiany w składzie względem poprzedniego spotkania. Tylko z drugiej strony nie wiadomo, czy w pełni sił – po upadku w lidze duńskiej – będzie Mikkel Michelsen. Bez niego siła Torunian jest znacznie mniejsza. Ale brak Duńczyka nie powinien wpłynąć na wynik dzisiejszego spotkania. Zdecydowanym faworytem jest ekipa przyjezdna.
Włókniarz bez rewolucji, ale pod presją
Również w Częstochowie nie doszło do większych przetasowań. Trener Mariusz Staszewski dokonał jedynie kosmetycznej zmiany, zamieniając miejscami juniorów.
Problem jednak nie leży wyłącznie w ustawieniu, lecz w formie zespołu. Jeśli gospodarze chcą uniknąć kolejnej kompromitacji, muszą znacząco poprawić starty i wykorzystać każdy najmniejszy błąd rywali.
Liderami, którzy mogą pociągnąć drużynę, wydają się być Mads Hansen oraz Jaimon Lidsey. Ten pierwszy pokazał przebłyski formy przeciwko Motorowi, drugi dobrze zaprezentował się wcześniej w Lesznie. Kluczowe będzie jednak wsparcie ze strony Rohana Tungate’a i Jakuba Miśkowiaka.
Awizowane składy
Pres Grupa Deweloperska Toruń:
- Patryk Dudek
- Robert Lambert
- Norick Bloedorn
- Mikkel Michelsen
- Emil Sajfutdinow
- Antoni Kawczyński
- Mikołaj Duchiński
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa:
- Rohan Tungate
- Sebastian Szostak
- Mads Hansen
- Jakub Miśkowiak
- Jaimon Lidsey
- Alan Ciurzyński
- Szymon Ludwiczak
Szczegóły meczu
- Data: piątek, 24 kwietnia
- Godzina: 18:00
- Miejsce: Częstochowa
- Arbiter: Michał Sasień
- Transmisja: Canal+ Sport
Mecz o zupełnie różnym ciężarze
Dla Torunia to spotkanie jest okazją do pokazania siły i uspokojenia nastrojów po nieprzekonującym zwycięstwie. Dla Włókniarza – to coś znacznie więcej. To walka o odbudowę morale, o odzyskanie zaufania kibiców i przede wszystkim o uniknięcie kolejnego bolesnego ciosu.
Jeśli gospodarze nie podniosą poziomu sportowego, scenariusz z Lublina może się powtórzyć. A wtedy pytanie nie będzie już brzmiało, czy Włókniarz przegra – tylko jak wysoko.








