Mimo, iż sezon żużlowy jest zakończony, a praktycznie wszystkie transfery zawodników są już znane, to w Zielonej Górze wrze jak w ulu. Po odejściu Piotra Protasiewicza i jego rezygnacji z funkcji menedżera Stelmet Falubazu Zielona Góra, klub rozpoczął intensywne poszukiwania nowego szkoleniowca. Choć na początku wydawało się, że faworytem jest Rafał Dobrucki, sytuacja zmieniła się diametralnie. Były selekcjoner reprezentacji Polski odmówił, tłumacząc, że potrzebuje przerwy od żużla. Podobną decyzję podjął Stanisław Chomski, przez co lista potencjalnych kandydatów mocno się skurczyła.
W tym momencie pojawiło się nazwisko, które natychmiast rozpaliło kibiców i ekspertów – Krzysztof Kasprzak, wicemistrz świata z 2014 roku. Choć niedawno zakończył czynną karierę zawodniczą, coraz więcej głosów przekonuje, że to właśnie on powinien stanąć na czele Falubazu w sezonie 2026.
Nowe rozdanie w Zielonej Górze
W klubie panuje przekonanie, że nadszedł czas na odważne decyzje. Zielonogórzanie potrzebują impulsu i osoby, która potrafiłaby połączyć doświadczenie z nowoczesnym spojrzeniem na żużel. Krzysztof Kasprzak, który przez lata reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej i współpracował z wieloma wybitnymi trenerami, wydaje się kandydatem idealnym.
Jego nazwisko coraz częściej pojawia się w medialnych spekulacjach. Jedna z koncepcji zakłada, że w nowym sezonie Falubaz mógłby postawić na duet Grzegorz Walasek – Krzysztof Kasprzak, który wspólnie odpowiadałby za taktykę i rozwój drużyny. Walasek doskonale zna zielonogórskie środowisko, a Kasprzak mógłby wnieść świeżość i nowoczesne podejście do prowadzenia zespołu.
Nie brakuje jednak opinii, że Kasprzak powinien rozpocząć nowy etap samodzielnie.
Saga trwa, a kibice czekają
Od rozwiązania umowy z Piotrem Protasiewiczem minął już miesiąc, a Falubaz nadal pozostaje bez menedżera. Tymczasem inne drużyny PGE Ekstraligi nie próżnują – kompletują sztaby szkoleniowe i planują przygotowania do kolejnego sezonu.
Cierpliwość kibiców w Zielonej Górze zaczyna się kończyć. W mediach społecznościowych niemal codziennie pojawiają się pytania o nowego szkoleniowca. Klub oficjalnie milczy, co tylko podsyca atmosferę niepewności i plotek.
Krzystyniak apeluje: „Kasprzak powinien przyjąć ofertę”
W sprawie kandydatury Krzysztofa Kasprzaka głos zabrał Jan Krzystyniak, legenda zielonogórskiego klubu, były zawodnik i trener, a obecnie ceniony ekspert żużlowy. W rozmowie z mediami nie ma wątpliwości, że 40-letni Kasprzak to właściwy człowiek na właściwym miejscu.
– Krzysztof Kasprzak powinien przyjąć ofertę Falubazu. Skoro chce kontynuować karierę w sporcie żużlowym, to powinien się zgodzić. To jest człowiek, który ciągle jest w obiegu i nie ostygł. Na co ma czekać? To jest idealna okazja, by nabierać doświadczenie. Kasprzak doskonale wie, o co chodzi w żużlu. Miał wielu trenerów w trakcie kariery, na pewno wywnioskował wiele i potrafi połączyć wszystkie najlepsze cechy – mówi Krzystyniak.
Ekspert podkreśla też, że były zawodnik ma predyspozycje, by zostać skutecznym liderem drużyny.
– Jeśli nie teraz, to kiedy? Namawiam Krzysia, by przyjął tę ofertę, skoro taką otrzymał. Każdy dzień zwłoki jest na jego niekorzyść. Ufam, że sobie poradzi. Jako ekspert i zawodnik miał swoje zdanie i nie bał się mówić. Tak powinno być. Kiedyś podczas meczu reprezentacji Polski w studiu padło pytanie, jaki powinien być trener? Błaszczykowski powiedział, że powinien być szczery, nawet jeśli prawda jest najgorsza. I taki jest Krzysztof, nie owija w bawełnę – dodaje były menedżer.
Krzystyniak zwraca również uwagę na charakter i osobowość Kasprzaka:
– Znam go także ze strony zawodniczej – potrafił się postawić. Oczekiwał odpowiedzi na trudne pytania, w przeciwieństwie do innych nie bał się pytać, dlaczego np. nie jedzie. Nie zmienił swojego charakteru. Jeśli zostanie menedżerem, to też raczej się nie zmieni. Takich ludzi w polskim żużlu potrzeba jak najwięcej. Powtarzam jeszcze raz: namawiam, by Krzysztof przyjął tę ofertę.
Czas działa na niekorzyść klubu
W środowisku żużlowym coraz głośniej mówi się, że Falubaz nie może dłużej zwlekać z decyzją. Każdy kolejny tydzień bez nowego menedżera to utrata cennego czasu na planowanie przygotowań, kompletowanie sprzętu i ustalanie harmonogramu zimowych treningów.
Jeśli klub zdecyduje się na Kasprzaka, będzie to nie tylko odważny, ale i symboliczny ruch — postawienie na przedstawiciela nowego pokolenia trenerów, którzy rozumieją współczesny żużel z perspektywy zawodnika.
Nowa era w Winnym Grodzie?
Falubaz po trudnym sezonie w PGE Ekstralidze potrzebuje pozytywnego impulsu. Drużyna ma w składzie ambitnych zawodników i spory potencjał, ale potrzebny jest lider, który zbuduje w niej jedność i wiarę w sukces.
Krzysztof Kasprzak, jako były zawodnik światowego formatu, miałby nie tylko autorytet w szatni, ale również świeże podejście do zarządzania zespołem. Dla niego samego byłaby to okazja, by rozpocząć drugą, równie fascynującą karierę – tym razem nie z kaskiem, a z notesem i radiem w ręku.
Jak podkreślają eksperci, w Zielonej Górze zaczyna się nowy rozdział, który może zadecydować o przyszłości całego klubu.






