To nie jest zwykłe spotkanie ligowe. Już dziś, w niedzielę 16 sierpnia o godz. 19:30, Motoarena w Toruniu stanie się areną bezpośredniej walki o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej PGE Ekstraligi. PRES Grupa Deweloperska Toruń podejmie Betard Spartę Wrocław, a wynik tego starcia może mieć znaczenie nie tylko dla prestiżu, lecz także dla całej drabinki fazy play-off. Zwycięzca rundy zasadniczej otrzyma bowiem niezwykle cenny przywilej — wybór przeciwnika w półfinale.
Stawka dzisiejszego spotkania jest ogromna. Przed ostatnim meczem 13. kolejki Betard Sparta ma punkt przewagi nad PRES-em. Wrocławianie jadą więc do Grodu Kopernika z jasnym celem: obronić pierwszą pozycję i zrobić kolejny krok w kierunku wygrania rundy zasadniczej. Torunianie mają natomiast własny stadion, własną publiczność oraz bardzo mocną krajową i zagraniczną formację seniorską oraz świadomość, że bezpośrednie wysokie zwycięstwo całkowicie odwróci układ na szczycie tabeli. Jednak od wczorajszego wieczora sytuacja gospodarzy zmieniła się diametralnie.
39 punktów Sparty — liczba, która może mieć ogromne znaczenie
Wrocławianie przystępują do spotkania po jednym z najbardziej efektownych występów sezonu. Tydzień wcześniej rozbili na Stadionie Olimpijskim Orlen Oil Motor Lublin aż 59:31. Był to pokaz siły całego zespołu i jeden z najbardziej kompletnych meczów Sparty w obecnych rozgrywkach.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że Motoarena jest zupełnie innym środowiskiem niż stadion we Wrocławiu. Na własnym torze Sparta potrafiła w ostatnich tygodniach prezentować się znakomicie, ale w Toruniu czeka ją zdecydowanie trudniejsze zadanie.
Wrocławianie mają jednak bardzo konkretny punkt odniesienia. W pierwszym spotkaniu obu drużyn w tym sezonie Betard Sparta wygrała 52:38. Oznacza to, że w rewanżu podopieczni Piotra Protasiewicza potrzebują co najmniej 39 punktów, aby zdobyć punkt bonusowy za dwumecz. Pierwszy mecz odbył się 17 maja i zakończył się przekonującym zwycięstwem gospodarzy z Wrocławia.
Ta matematyka może okazać się jednym z najważniejszych elementów niedzielnego wieczoru. Sparta nie musi więc koniecznie wygrać całego spotkania, aby wywieźć z Torunia coś bardzo cennego. Każdy punkt ponad granicę 38 będzie miał znaczenie w walce o bonus.
Dla PRES-u sytuacja jest odwrotna. Torunianie muszą myśleć nie tylko o samym zwycięstwie, ale także o rozmiarze wygranej. Jeżeli chcą odebrać Sparcie również punkt bonusowy, muszą wygrać minimum 52:38 – czyli w takim samym stosunku jak Sparta we Wrocławiu W takiej sytuacji nikt nie otrzyma bonusa a Torunianie o punkt będą lepsi od Wrocławian.
To pokazuje, jak niewielka może być granica między sukcesem a porażką w walce o pierwszą pozycję.
Toruń ma argumenty, których nie wolno lekceważyć
PRES Grupa Deweloperska Toruń w tym sezonie wielokrotnie udowadniał, że Motoarena może być dla przeciwników wyjątkowo nieprzyjaznym miejscem. Zespół Piotra Barona potrafi tutaj narzucić własne warunki od pierwszych biegów, a przede wszystkim posiada zawodników doskonale czujących się na toruńskim obiekcie.
Największe nazwiska są doskonale znane kibicom PGE Ekstraligi. Robert Lambert, Emil Sajfutdinow i Patryk Dudek należą do czołówki najskuteczniejszych zawodników całych rozgrywek. Oficjalne statystyki Speedway Ekstraligi pokazują, że Lambert legitymuje się średnią 2,246 pkt na bieg, Sajfutdinow 2,241, a Dudek 2,143.
Lambert jest zawodnikiem, który potrafi zarówno świetnie wystartować, jak i skutecznie walczyć na dystansie. Sajfutdinow daje doświadczenie oraz umiejętność czytania toru, natomiast Dudek pozostaje jednym z najbardziej wartościowych zawodników polskiego zespołu.
Do tego dochodzi Mikkel Michelsen, który w tegorocznych rozgrywkach osiąga średnią 1,750 pkt na bieg, a także Norick Bloedorn i młodzieżowcy. Oficjalne statystyki pokazują, że torunianie mają szeroką grupę zawodników zdolnych do dokładania ważnych punktów.
Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że PRES jest aktualnym mistrzem Polski. Torunianie mają więc nie tylko bardzo mocny skład, ale również doświadczenie z najważniejszych spotkań poprzedniego sezonu.
Dudek nie pojedzie ze Spartą. Pechowy finał IMP w Ostrowie
Jednak od sobotniego wieczoru wiele się zmieniło. Wszystko wskazuje na to, iż Patryk Dudek nie wystąpi w dzisiejszym hicie PGE Ekstraligi, w którym PRES Grupa Deweloperska Toruń podejmie Betard Spartę Wrocław. Wszystko przez uraz jakiego nabawił się we wczorajszym, trzecim finale Indywidualnych Mistrzostw Polski w Ostrowie.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło już w 2. biegu zawodów. Pod taśmą stanęli min. trzej zawodnicy walczący o medale IMP. Prowadził Patryk Dudek, gdy Bartosz Zmarzlik po starcie na przeciwległej prostej zaatakował przy krawężniku. Reprezentant Orlen Oil Motoru Lublin na wejściu w drugi wiraż uderzył w motocykl torunianina, w wyniku czego Dudek upadł na tor i znalazł się pod dmuchaną bandą.
Patryk Dudek o własnych siłach dotarł do karetki, a następnie został przewieziony do szpitala na badania. Wiadomo już, że najprawdopodobniej nie będzie mógł wystąpić przeciwko Sparcie. Duzzers wg niepotwierdzonych informacji ma stłuczenie wyrostków kręgosłupa szyjnego. To by tłumaczyło około dwutygodniową przerwę w startach Patryka Dudka – czyli absencję w finale Drużynowego Pucharu Świata w Warszawie. Na szczęście Duzzers nie ma złamań.
To duże osłabienie PRES-u przed spotkaniem o pierwsze miejsce w tabeli. Torunianie nie mogą skorzystać z zastępstwa zawodnika, dlatego dodatkowe starty najprawdopodobniej otrzymają juniorzy.
Sparta odpowiedziała w najlepszym możliwym momencie
Wrocławianie długo szukali w tym sezonie pełnej stabilizacji. Tym bardziej efektowne było to, co wydarzyło się w meczu z Motorem.
59:31 przeciwko aktualnie bardzo mocnemu rywalowi nie pozostawiało większych wątpliwości. Sparta wygrała wysoko i przede wszystkim pokazała, że jej liderzy znajdują się w znakomitej dyspozycji.
Najważniejsze nazwiska to przede wszystkim Artiom Łaguta, Brady Kurtz i Maciej Janowski. To oni w ostatnich tygodniach stanowili o sile wrocławskiej drużyny.
Łaguta pozostaje jednym z najbardziej regularnych zawodników całej ligi. Kurtz potwierdza, że jego obecność w składzie Sparty jest jednym z kluczowych elementów zespołu, a Janowski — niezależnie od roli, jaką pełni w danym spotkaniu — daje drużynie doświadczenie potrzebne w meczach o wysoką stawkę.
W Toruniu szczególnie interesująco zapowiada się jednak występ Bartłomieja Kowalskiego.
Kowalski pod lupą. Toruń może być dla niego najważniejszym testem
Kowalski wciąż potrafi być bardzo wartościowym ogniwem Sparty, ale jego wyniki na własnym i obcym torze wyraźnie się różnią. We Wrocławiu jego skuteczność jest zdecydowanie wyższa, podczas gdy na wyjazdach nie daje drużynie aż takiej przewagi.
Według danych przytoczonych przed spotkaniem jego średnia na domowym torze wynosi dokładnie 2 punkty na bieg, podczas gdy w meczach wyjazdowych spada do około 1,250. To różnica, która w spotkaniu dwóch tak wyrównanych zespołów może mieć ogromne znaczenie.
Do tego dochodzi kontekst personalny. Kowalski po meczu z Motorem otwarcie mówił o swojej przyszłości i przyznał, że nie jest pewien pozostania we Wrocławiu na kolejny sezon. W przestrzeni medialnej pojawiają się informacje łączące go z Fogo Unią Leszno.
Jeżeli te doniesienia się potwierdzą, końcówka sezonu może być dla niego pożegnaniem z Betard Spartą. W niedzielę będzie więc miał dodatkową motywację, aby udowodnić swoją wartość.
Bewley nie pojedzie, ale Sparta ma plan
Jedną z najważniejszych informacji przed meczem jest absencja Daniela Bewleya.
Brytyjczyk po kontuzji odniesionej 20 maja br. w dalszym ciągu przechodzi rehabilitację i nie powrócił jeszcze na tor. Zgodnie z awizowanym zestawieniem na Motoarenie w jego miejsce goście będą stosować zastępstwo zawodnika. Zmiana dotyczy także ustawienia wrocławskiej drużyny — Bewley został przesunięty pod numer 3, natomiast Bartłomiej Kowalski wystartuje z numerem 4.
To rozwiązanie daje sztabowi Sparty możliwość korzystania z zawodników uprawnionych do zastępstwa i elastycznego reagowania na przebieg meczu.
Pełne awizowane zestawienie wrocławian wygląda następująco:
Betard Sparta Wrocław
1. Artiom Łaguta
2. Maciej Janowski
3. Daniel Bewley — zastępstwo zawodnika
4. Bartłomiej Kowalski
5. Brady Kurtz
6. Marcel Kowolik
7. Mikkel Andersen
Pozycja Bewleya jest oczywiście kluczowa z punktu widzenia regulaminowego wykorzystania zastępstwa. Sam zawodnik ma być przygotowany do powrotu na tor w fazie play-off.
Piotr Baron nie eksperymentuje
Po stronie gospodarzy nie ma podobnych roszad. Piotr Baron pozostawił ustawienie PRES-u bez zmian.
To również jest sygnał. Sztab szkoleniowy torunian najwyraźniej uznał, że na najważniejszy mecz tej części sezonu nie ma potrzeby dokonywania korekt w układzie, który zapewnił drużynie bardzo wysoką skuteczność w rundzie zasadniczej. Jednak absencja Patryka Dudka wymusi korekty. Bardzo duża odpowiedzialność za wynik spadnie na juniorów gospodarzy.
PRES Grupa Deweloperska Toruń
9. Patryk Dudek
10. Robert Lambert
11. Norick Bloedorn
12. Mikkel Michelsen
13. Emil Sajfutdinow
14. Mikołaj Duchiński
15. Antoni Kawczyński
– – – – – – – – –
Pres Toruń – Betard Sparta Wrocław:
13. runda PGE Ekstraligi
Niedziela, 16 sierpnia 2026 roku
Motoarena im. Mariana Rosego w Toruniu
Początek: godz. 19:30
Transmisja: Canal+ Sport
Pierwszy mecz: Betard Sparta Wrocław — PRES Grupa Deweloperska Toruń 52:38
Stawka: pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej i prawo wyboru rywala w półfinale play-off.
Zdjęcie: Patrycja Knap








