Gorzów świętuje – Gezet Stal Gorzów pozostaje w PGE Ekstralidze, a bohaterem niedzielnego rewanżu został Oskar Paluch, który w sześciu startach nie dał się pokonać ani razu! Bydgoska Abramczyk Polonia po zwycięstwie 47:43 u siebie przyjechała 5 października nad Wartę z czteropunktową zaliczką, ale to okazało się zdecydowanie za mało. Gospodarze pewnie wygrali 53:37, a w dwumeczu 96:84 i obronili miejsce w najlepszej lidze świata.
POCZĄTEK PEŁEN NERWÓW
Gorzowianie przed spotkaniem zachowywali spokój – tor od piątku był przykryty plandeką, a sztab Piotra Śwista był zadowolony z wcześniejszych treningów. Mecz rozpoczął się jednak nerwowo – już w trzecim biegu upadek zaliczył Aleksandr Łoktajew, a chwilę później podobny los spotkał Maksymiliana Pawełczaka. Obaj zostali ukarani wykluczeniem z powtórek i żółtymi kartkami.
Na pierwszej przerwie był remis w dwumeczu, co w praktyce oznaczało, że to Stal była na dobrej drodze do utrzymania. Już wtedy błyszczał Oskar Paluch – młodzieżowiec, który w Bydgoszczy zdobył tylko punkt, w Gorzowie był zupełnie innym zawodnikiem.
PALUCH I VACULIK DAJĄ SYGNAŁ
W piątym biegu duet Vaculík–Lebiediew dał prawdziwy pokaz jazdy, wygrywając podwójnie z parą Huckenbeck–Buczkowski i wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 19:11. Polonia odpowiedziała w gonitwie nr 6, gdy Szymon Woźniak (po raz drugi łamiąc barierę 60 sekund!) wraz z Tomem Brennanem przywieźli 5:1, ale to był tylko chwilowy zryw.
W siódmym i ósmym biegu Stal znów uderzyła podwójnie – Paluch i Lebiediew w siódmej, a chwilę później Thomsen i Paluch w ósmej gonitwie. Na tablicy wyników było już 30:18 i w dwumeczu gorzowianie prowadzili ośmioma punktami. A przewaga gospodarzy z biegu na bieg tylko rosła.
WOŹNIAK WALCZY, ALE SAM NIE WYGRA
Polonię próbował ratować Szymon Woźniak – lider bydgoszczan był w kapitalnej dyspozycji, wygrywając m.in. z Vaculikiem i Thomsenem. W biegu 9 znów poprowadził z Brennanem do zwycięstwa 5:1, ale nawet jego heroiczna jazda nie wystarczyła, by zniwelować straty.
Trener Tomasz Bajerski w 10. wyścigu posłał Woźniaka z rezerwy taktycznej, a ten popisał się pięknym atakiem po szerokiej na Thomsena, jednak był to tylko remis 3:3. Gorzów trzymał wynik w garści, a Polonia nie miała już kim odpowiedzieć.
PECH BRENNANA, ZWYCIĘSTWO STALI PRZESĄDZONE
W 12. biegu Tom Brennan upadł na prostej przeciwległej do startu i tylko cudem uniknięto groźnej kolizji. W powtórce Paluch znów wygrał, a za nim przyjechał Hubert Jabłoński – 5:1 i na tablicy 43:29.
Trzynasta gonitwa tylko przypieczętowała triumf gospodarzy. Anders Thomsen i Paluch przywieźli kolejne 5:1 nad duetem Huckenbeck–Łoktajew, a gorzowscy kibice mogli rozpocząć świętowanie. Po wyścigu zawodnicy Stali podrzucali Palucha w górę – tego wieczoru był niepokonany.
OSKAR PALUCH – BOHATER REWANŻU
– „Dzisiaj wszystko pasowało, jestem mega zadowolony, że udało nam się to, zrobiliśmy to razem, z całą drużyną, wytrwaliśmy. Był to dla nas bardzo ciężki sezon. Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. Wreszcie odetchnąłem” – powiedział przed kamerami Canal+ Sport 5 uśmiechnięty od ucha do ucha Oskar Paluch, autor 16 punktów i 2 bonusów.
SMUTEK W BYDGOSZCZY
Dla Polonii to koniec marzeń o awansie. Zawiedli doświadczeni seniorzy – Buczkowski, Łoktajew i Huckenbeck. Świetnie prezentował się tylko Woźniak, a ambitnie walczył Brennan, ale to nie wystarczyło. Bydgoszczanie po raz kolejny kończą sezon ze spuszczonymi głowami.
Niepocieszony jest też Wiktor Przyjemski, który ma wrócić do macierzystego klubu – wygląda jednak na to, że w 2026 roku przyjdzie mu startować w Metalkas 2. Ekstralidze.
WYNIKI MECZU
Gezet Stal Gorzów – Abramczyk Polonia Bydgoszcz 53:37
Dwumecz: 96:84 dla Stali Gorzów (utrzymanie w PGE Ekstralidze)
GEZET STAL GORZÓW
- Andrzej Lebiediew – 10+3 (1*,2*,2*,1,1,3)
- Mikołaj Krok – 0 (-,-,-,-,0)
- Oskar Fajfer – zz
- Martin Vaculík – 12+1 (2,3,3,1*,3,-)
- Anders Thomsen – 10 (1,1,3,2,3,0)
- Oskar Paluch – 16+2 (3,3,3,2*,3,2*)
- Hubert Jabłoński – 3+1 (0,1,0,0,2*)
- Adam Bednar – 2 (2)
ABRAMCZYK POLONIA BYDGOSZCZ
- Szymon Woźniak – 14+1 (3,3,2*,3,0,3)
- Tom Brennan – 9+1 (2,2*,3,2,w,-)
- Kai Huckenbeck – 2 (0,1,0,1,-)
- Krzysztof Buczkowski – 3 (2,0,1,-)
- Aleksandr Łoktajew – 1 (w,1,-,0,-)
- Maksymilian Pawełczak – 4+1 (1*,w,0,2,1)
- Kacper Andrzejewski – 4+1 (2,0,1,1*)
- Bartosz Nowak – ns
BIEG PO BIEGU
- (59,91) Woźniak, Vaculík, Lebiediew, Huckenbeck – 3:3
- (60,47) Paluch, Andrzejewski, Pawełczak, Jabłoński – 3:3 (6:6)
- (60,05) Vaculík, Brennan, Thomsen, Łoktajew (w/u) – 4:2 (10:8)
- (60,28) Paluch, Buczkowski, Jabłoński, Pawełczak (w/u) – 4:2 (14:10)
- (60,02) Vaculík, Lebiediew, Huckenbeck, Buczkowski – 5:1 (19:11)
- (59,94) Woźniak, Brennan, Thomsen, Jabłoński – 1:5 (20:16)
- (61,20) Paluch, Lebiediew, Łoktajew, Andrzejewski – 5:1 (25:17)
- (60,64) Thomsen, Paluch, Buczkowski, Huckenbeck – 5:1 (30:18)
- (60,30) Brennan, Woźniak, Lebiediew, Jabłoński – 1:5 (31:23)
- (60,37) Woźniak, Thomsen, Vaculík, Pawełczak – 3:3 (34:26)
- (61,27) Vaculík, Brennan, Lebiediew, Woźniak – 4:2 (38:28)
- (61,15) Paluch, Jabłoński, Andrzejewski, Brennan (w/u) – 5:1 (43:29)
- (61,20) Thomsen, Paluch, Huckenbeck, Łoktajew – 5:1 (48:30)
- (61,08) Lebiediew, Pawełczak, Andrzejewski, Krok – 3:3 (51:33)
- (61,28) Woźniak, Bednar, Pawełczak, Thomsen – 2:4 (53:37)






