Piątkowy wieczór18 lipca br. w Gorzowie dostarczył jak dotąd jednej z najbardziej dramatycznych końcówek meczu – nie dlatego, że wynik był do końca niewiadomą (Stal miała kontrolę po pierwszej serii), lecz dlatego, iż kwestia punktu bonusowego trzymała w napięciu aż do piętnastego wyścigu. Ostatecznie gospodarze wygrali 54:36, dokładnie odtwarzając rezultat z kwietnia (wówczas było 54:36 dla Włókniarza przy Olsztyńskiej) i… nikt nie zdobył oczekiwanego dodatku. Dwumecz zakończył się remisem: 90:90.

Rodzinny „podtekst” w parku maszyn

Dodatkowym smaczkiem była sytuacja w parkingu: menedżer Krono‑Plastu Włókniarza Mariusz Staszewski i menedżer gorzowian Piotr Świst (prywatnie teść Staszewskiego) – rodzinne relacje kontra potrzeba wyniku. Atmosfera przed startem była więc jednocześnie koleżeńska i napięta sportowo.

Składy i kontekst osłabień

Stal po raz pierwszy od dłuższego czasu mogła wyjechać w pełnym, „planowym” zestawieniu – powrócił Hubert Jabłoński (nr 15), ważny element formacji młodzieżowej. Częstochowianie nadal musieli łatać dziury po kontuzjowanych Piotrze Pawlickim i Madsie Hansenie. Za Pawlickiego stosowano ZZ (zastępstwo zawodnika), co wymusza dodatkowy bieg czterech zawodników ze składu.

Wejście w mecz: szybkie przejęcie inicjatywy

Bieg 1: Martin Vaculik od razu ustanowił najszybszy czas wieczoru (NCD 60,43 s), ale remis 3:3 zostawił sprawę otwartą. Już bieg młodzieżowy (2.) przyniósł 4:2 dla Stali (Paluch przed Karczewskim) i gospodarze zaczęli budować fundament. Kluczowy pierwszy cios częstochowian: bieg 3 – para Jason Doyle / Kacper Woryna ograła (5:1) Lebiediewa i Fajfera; goście objęli prowadzenie 10:8.

To był jednak ostatni moment przewagi przyjezdnych. Biegi 4 i 5: dwa potężne uderzenia Stali 5:1 (Thomsen–Paluch) oraz 5:1 (Paluch–Fajfer) – i nagle 18:12. W tych fragmentach świetnie wyglądał Oskar Paluch: zwycięstwo w biegu młodzieżowym i współudział w podwójnie wygranych biegach Stali (po pięciu biegach w meczu – indywidualne osiągnięcie Palucha: 8+1!).

Perfekcyjna regularność: Thomsen idzie po pełną pulę

Anders Thomsen od pierwszego biegu prezentował się jak „lokomotywa napędowa” całego spotkania: bieg 4 (3), bieg 7 (3), bieg 9 (3) – za każdym razem świetny refleks i trzymanie optymalnej linii na wyjściach. W uzupełnieniu Vaculik i Lebiediew dokładali „dwójki” i „trójki”, a Fajfer bardzo dobrze jechał z pozycji numeru 12, kapitalnie wykorzystując te momenty, gdy z układu biegów wypadał któryś z głównych liderów gości.

Po biegu 8 (Lebiediew – Doyle 4:2) było już 29:19, po 9 (Thomsen przed Doyle’em i Vaculik przed Hellström‑Baengsem) 33:21, a po biegu 11 – mimo zwycięstwa Woryny – nadal komfortowe 39:27. Stal miała już odrobioną połowę strat z meczu z kwietnia.

Doyle bez takiego powera jak we Wrocławiu

W porównaniu z fenomenalnym występem we Wrocławiu (20 pkt w 7 startach) Jason Doyle w Gorzowie nie błyszczał. Zdobycz 13 pkt. (2,3,2,2,2,0,2) w siedmiu startach nie wygląda rewelacyjnie. Australijczyk nie był game‑changerem – szczególnie znaczące było „zero” w 14. gonitwie (z punktu widzenia dwumeczu kluczowa przegrana 5:1) oraz brak recepty na Thomsena, który mijał linię mety nieuchwytny.

Woryna jedynym równorzędnym wsparciem

Kacper Woryna (14+3 w siedmiu startach) był motorem napędowym częstochowian – walka w kontakcie, odwaga na pierwszym łuku i skuteczne wykorzystanie rezerwy taktycznej i „z”-tki. Reszta seniorów: Wiktor Lampart, Philip Hellströem‑Baengs wypadła słabo – w sumie zdobykli 6 pkt i bonusa. Młodzież: Karczewski 3, Ludwiczak 0 – nie stanowiła wielkiego zagrożenia dla gospodarzy.

O bonusie rozstrzygnął ostatni wyścig

Po 13 wyścigach na tablicy widniał wynik 46:32, a goście nie mieli juz żadnego manewru w ramach rezerwy taktycznej. W 14 biegu musieli więc jechać zawodnicy, którzy nie punktowali tego dnia – ogólnie mówiąc – najlepiej. Gospodarze wykorzystali szansę i para . Vaculi-Fajfer podwójnie pokonała duet gości Hellströem‑Baengs-Lampart.

Sytuacja przed ostatnim biegiem była więc jasna. Każda wygrana – czy to Stali, czy tez Włókniarza dawała zwycięzcy tego biegu bonus w dwumeczu. Remis sprawiał że nikt nie otrzymuje punktu bonusowego. W 15. wyścigu jadący świetny mecz Thomsen pognał do mety po czysty komplet, ale już Lebiediewa świetnie przypilnowali Doyle z Woryną. Ataki na dystansie Łotysza sbyły nieskuteczne. W wyścigu remis i ostatecznie w dwumeczu padł także remis. Nikt nie zdobył bonusa.

Wyniki

Gezet Stal Gorzów 54:
Vaculik 10 (3,1,1,2,3),
Thomsen 15 (3,3,3,3,3),
Krok 0 (0,—,—,—),
Fajfer 7+3 (0,2*,2,1*,2*),
Lebiediew 8 (1,3,3,1,0),
Paluch 10+2 (3,2*,3,1,1*),
Jabłoński 4+1 (1,0,1*,2).
Chatłas – ns


Krono‑Plast Włókniarz Częstochowa 36:
Doyle 13 (2,3,2,2,2,0,2),
Pawlicki – ZZ,
Hellströem‑Baengs 2+1 (1*,w,—,0,—,1),
Lampart 4 (w,1,0,—,3,0,0),
Woryna 14+3 (2*,1*,2,3,3,2,1*),
Karczewski 3 (2,1,0),
Ludwiczak 0 (0,0,0).
Halkiewicz – ns

Bieg po biegu:

  1. 3:3 (Vaculik – Doyle – Hellströem‑Baengs – Krok)
  2. 4:2 (Paluch, Karczewski, Jabłoński, Ludwiczak) 7:5
  3. 1:5 (Doyle, Woryna, Lebiediew, Fajfer) 8:10
  4. 5:1 (Thomsen, Paluch, Karczewski, Lampart w) 13:11
  5. 5:1 (Paluch, Fajfer, Lampart, Hellströem‑Baengs w/2x) 18:12
  6. 3:3 (Lebiediew, Doyle, Woryna, Jabłoński) 21:15
  7. 4:2 (Thomsen, Woryna, Vaculik, Ludwiczak) 25:17
  8. 4:2 (Lebiediew, Doyle, Paluch, Lampart) 29:19
  9. 4:2 (Thomsen, Doyle, Vaculik, Hellströem‑Baengs) 33:21
  10. 3:3 (Woryna, Fajfer, Jabłoński, Karczewski) 36:24
  11. 3:3 (Woryna, Vaculik, Fajfer, Doyle) 39:27
  12. 3:3 (Lampart, Jabłoński, Paluch, Ludwiczak) 42:30
  13. 4:2 (Thomsen, Woryna, Lebiediew, Lampart) 46:32
  14. 5:1 (Vaculik, Fajfer, Hellströem‑Baengs, Lampart) 51:33
  15. 3:3 (Thomsen, Doyle, Woryna, Lebiediew) 54:36


Dwumecz: 90:90 (bonus nieprzyznany).