Sytuacja kadrowa Stal Gorzów zaczyna przypominać najgorszy możliwy scenariusz na początku sezonu. Jeszcze niedawno mówiło się o solidnym wejściu w rozgrywki i punktach, które mogą zaprocentować w dalszej części ligi. Dziś w Gorzowie nikt nie ma już złudzeń – zespół znalazł się w poważnym kryzysie zdrowotnym, a lista problemów rośnie z każdym kolejnym dniem.

Do kontuzjowanego podstawowego juniora Oskara Palucha dołączył bowiem lider formacji seniorskiej – Anders Thomsen. To cios, który może mieć ogromne konsekwencje sportowe, zwłaszcza w kontekście najbliższego wyjazdu do Leszna, gdzie dziś gorzowianie zmierzą się z Unia Leszno (niedziela 26 kwietnia godz. 17:00).

Dramat w Pardubicach

Do groźnego wypadku doszło w sobotę 18 kwietnia podczas półfinału Drużynowych Mistrzostw Europy w Pardubice. Reprezentacja Danii ostatecznie wygrała zawody, jednak wydarzenia z pierwszej serii startów przyćmiły sportową rywalizację.

W jednym z wyścigów doszło do zderzenia Andersa Thomsena z kolegą klubowym ze Stali – Mathiasem Pollestadem. Obaj zawodnicy nie byli w stanie kontynuować zawodów, a Duńczyk został natychmiast przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania.

Diagnoza: poważne urazy

W poniedziałek 20 kwietnia, Thomsen przekazał szczegółowe informacje o stanie zdrowia. Diagnoza okazała się bardzo poważna – złamania trzech żeber oraz kręgu L5 w odcinku lędźwiowym kręgosłupa.

Zawodnik nie ukrywał wdzięczności za wsparcie kibiców i jednocześnie potwierdził, że czeka go przerwa od startów. Jego wypowiedź nie pozostawia wątpliwości co do skali problemu:

„Przede wszystkim chciałbym podziękować za wszystkie miłe wiadomości. Teraz leżę w swoim vanie i jadę do duńskiego szpitala na kolejne badania.
Jak wiecie, złamałem trzy żebra, ale mam też złamane kręgi L5 kręgosłupa. Nie potrzebuję operacji. Potrzebuję tylko trochę odpoczynku i mam nadzieję, że jak najszybciej wrócę na motocykl. Dziękujemy za wszystkie miłe wiadomości i na pewno wrócę silniejszy”.

Stal w coraz trudniejszym położeniu

Problemy zdrowotne uderzają w Stal w najgorszym możliwym momencie. Drużyna rozpoczęła sezon od remisu w Grudziądzu i minimalnej porażki u siebie z Wrocławiem, prezentując się lepiej, niż wielu ekspertów zakładało przed startem rozgrywek. Teraz jednak sytuacja diametralnie się zmienia.

Kontuzja Thomsena – jednego z liderów – to ubytek, którego praktycznie nie da się zastąpić w prosty sposób. Oczywiście gorzowianie będą mogli skorzystać z przepisu o zastępstwie zawodnika, jednak w praktyce nigdy nie jest to rozwiązanie równoważne z obecnością klasowego lidera na torze. W awizowanym składzie na dzisiejsze spotkanie na Smoczyku znalazł się już Oskar Paluch. Gorzowscy fani mają nadzieję, że młodzieżowiec ich drużyny będzie w tym meczu w pełni sił.

Wyjazd do Leszna pod znakiem zapytania

Już dziś w niedzielę 26 kwietnia Stal Gorzów czeka trudne spotkanie wyjazdowe w Lesznie. Starcie z Unią zawsze należy do wymagających, a w obecnych okolicznościach zadanie staje się jeszcze bardziej skomplikowane.

Powrót Thomsena na ten nie jest możliwy. Za swojego lidera Stal będzie stosować zastępstwo zawodnika. Sam żużlowiec mówi o konieczności odpoczynku, co przy urazach kręgosłupa i żeber jest absolutnie kluczowe. W Gorzowie nikt nie będzie ryzykował zdrowia jednego z najważniejszych ogniw zespołu.

Czas próby dla gorzowian

Obecna sytuacja to prawdziwy test dla całej drużyny i sztabu szkoleniowego. Początek sezonu pokazał, że Stal potrafi walczyć i zdobywać punkty ponad stan, ale teraz poprzeczka została zawieszona jeszcze wyżej.

Bez lidera formacji seniorskiej gorzowian, każdy kolejny mecz będzie wymagał maksymalnej mobilizacji i szukania punktów tam, gdzie wcześniej nie były one oczywiste. Jedno jest pewne – najbliższe tygodnie pokażą, czy gorzowianie są w stanie przetrwać ten kryzys i pozostać w grze o swoje ambitne cele.