Stal Gorzów znalazła się w specyficznej sytuacji, którą przypomina serwis SportoweFakty. Na klub nałożono tzw. zakaz transferowy, co jest procedurą stosowaną przez Ekstraligę w sytuacjach kryzysowych. Choć zakaz nie oznacza całkowitego zablokowania ruchów kadrowych, to w praktyce oznacza, że Stal traci pełną autonomię w podejmowaniu decyzji transferowych. Każdy nowy ruch kadrowy musi być zatwierdzony przez Speedway Ekstraligę.

Pierwszym z planowanych ruchów klubu z Gorzowa jest wypożyczenie Huberta Jabłońskiego, wychowanka Unii Leszno. Ten ruch ma na celu załatanie „dziury” w składzie Stali na pozycji zawodnika do lat 24, która w ostatnich latach staje się coraz bardziej problematyczna. Wśród młodych talentów panuje obecnie spory deficyt, dlatego gorzowianie liczą na Jabłońskiego, który ma wzmocnić zespół i dać impuls w rozwoju drużyny. Klub z Gorzowa planuje solidny kontrakt, zapewnienie lepszego sprzętu i intensywne treningi na stadionie „Jancarza”. To jednak wiąże się z dodatkowymi kosztami, w tym amortyzacją sprzętu.

Prezes Stali Gorzów, Dariusz Wróbel, zarezerwował kwotę 700 tys. zł na wypożyczenie Huberta Jabłońskiego. Choć Unia Leszno mogłaby pójść na rękę klubowi z Gorzowa, zwłaszcza biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową Stali, to w obecnych realiach rynku transferowego, kwoty za wypożyczenia młodych zawodników żużlowych nie należą do niskich. Wydaje się, że 700 tys. zł to znaczne obciążenie dla budżetu Stali, który wciąż zmaga się z problemami finansowymi.

Ryszard Kowalski, wiceprezes PGE Ekstraligi, komentuje tę sytuację, wskazując, że klub musi spełnić szereg warunków, by ten transfer mógł zostać zatwierdzony. Przede wszystkim, Stal musi realizować swój plan naprawczy i dotrzymywać terminów wypełniania tzw. „kroków milowych”. Jeśli klub nie będzie w stanie spłacać swoich zobowiązań lub sytuacja finansowa jeszcze się pogorszy, Ekstraliga nie udzieli zgody na dodatkowe wydatki. Na razie jednak, jak podkreśla Kowalski, żaden wniosek o transfer nie wpłynął.

– Zgoda na transfer będzie zależała w szczególności od dwóch czynników. Pierwszy to analiza warunków finansowych konkretnego transferu. Będziemy badać, czy taki wydatek nie przyczyni się do znacznego pogorszenia kondycji finansowej klubu. Drugi to to realizacja planu naprawczego i terminowość w wypełnianiu tzw. kroków milowych. Jeśli klub będzie miał opóźnienia w spłacie, a sytuacja finansowa będzie się pogarszała, to oczywiste, że zgody na zaciągnięcie dodatkowych zobowiązań nie będzie. Na razie jednak nie wpłynął do nas żaden wniosek – takimi słowami skomentował sytuację Stali wiceprezes PGE Ekstraligi.

Decyzja o wypożyczeniu Huberta Jabłońskiego będzie kluczowa nie tylko dla przyszłości drużyny, ale także dla kondycji finansowej Stali Gorzów, która wciąż stara się wyjść z kryzysu. Czas pokaże, czy ten ruch okaże się skutecznym ratunkiem, czy też stanie się kolejnym ciężarem dla budżetu klubu.

Źródło: sportowefakty.wp.pl

Zdjęcie: publiczny fb Stal Gorzów Wlkp.