W najbliższą sobotę miały się odbyć pierwsze zawody w tegorocznym cyklu SGP  – Grand Prix Włoch. Jak wiadomo nie odbędą się, podobnie jak zawody za miesiąc w Niemczech oraz Lipcowe w Cardiff. Kwestią czasu jest zapewne odwołanie zawodów czerwcowych w Pradze, oraz drugich, których tak naprawdę jeszcze oficjalnie nie potwierdzono. Zostaje 6 turniejów – jaka będzie sytuacja w sierpniu nie wie nikt, bardzo prawdopodobne jest jednak że Szpital COVidowy dalej będzie na narodowym więc również wątpliwa jest organizacja turnieju w Warszawie.

Jak już wielu organizatorów powtarzało bez kibiców trzeba sporo dopłacać do zawodów i jest to nieopłacalne. Ograniczenia jeśli zniosą , to zapewne częściowo w taki sposób że na stadionach będzie możliwość zajęcia ¼ bądź ½ ilości miejsc i też nasuwa się pytanie czy będzie się to opłacało.

Warto się zastanowić czy w tym dziwnym okresie nie lepiej wyłonić Mistrza Świata w dwudniowym turnieju w jednym mieście, nawet bez kibiców?

Jak to wygląda w lidze żużlowej? W 1 lidze po 3 kolejkach są dwa zespoły które jeszcze nie wyjechały na tor, aczkolwiek wszystkie zawody z tego weekendu zostały odwołane przez pogodę (odbył się jedynie mecz Polonii z Unią 54-35, zresztą Unia jako jedyna ma komplet rozegranych 3 meczów).

W ekstralidze przez Covid w 1 kolejce zostały odwołane dwa mecze. Cała 3 kolejka została przeniesiona przez pogodę i niektóre zespoły w ten weekend (w tym Sparta) mają do przejechania 2 mecze zaległe.

Jestem posiadaczem karnetu przeniesionego z zeszłego na ten sezon, podobnie jak ja postąpiło sporo ludzi. Została też sprzedana spora ilość karnetów na te rozgrywki, lecz klub jeszcze oficjalnie nie wypowiedział się jak zamierza rozwiązać ten problem.

Patrząc na inne dyscypliny u nas w kraju – rozgrywki piłkarskie w wyższych ligach odbywają się w miarę na bieżąco. W ekstralidze przez sytuację bieżącą do rozegrania jest jeden zaległy mecz, w 1 lidze jest trochę więcej takich meczów ale nie jest to jakaś tragiczna sytuacja.

Dziwna sytuacja natomiast wystąpiła w lidze koszykówki – od półfinałów mecze odbywały się w tzw bańce w Ostrowie. Ciężko powiedzieć co wpłynęło na wybór gospodarza, ale doszło do kuriozalnej sytuacji – Legia która zajęła 2 miejsce powinna mieć przewagę parkietu w półfinale z zespołem Ostrowa … tymczasem Ostrów w swojej hali wygrał serię 3-0 i w finale gdzie przewaga powinna być po stronie zespołu z Zielonej Góry mamy analogiczną sytuację. Czemu nie wybrano hali na neutrealnym terenie ?

Patrząc na sytuację za oceanem – NBA wystartowało później, do części hal wróciła już jakaś ilość kibiców, sezon zasadniczy skrócono do 72  meczów z dosyć dużą intensywnością, co niestety odbiło się na częstych i poważnych kontuzjach. Liga raczej powinna rozważyć grę z mniejszą intensywnością np. zakończyć po 50-60 meczach.

Wciąż nie wiadomo w jakich krajach odbędą się – i przy jakim udziale kibiców – Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Moim zdaniem już przekładając imprezę z zeszłego sezonu na ten powinni zmienić format z 12 stadionów w 12 krajach na kilka stadionów w 1 kraju, żeby ograniczyć ilość podróży. Ale wiadomo kasa …