Wywiady z prezesem Ekstraligi zawsze pachną delikatnym pudrowaniem rzeczywistości. Jednak tym razem Wojciech Reslerowski ze strony kibic-zuzla.pl postanowił sprawdzić, ile w tym pudrze jest treści, a ile czystego PR-u. Oglądając rozmowę z Wojciechem Stępniewskim na SF, zwrócił uwagę na to, co powiedziano, ale przede wszystkim — na to, co pominięto. A pominięto sporo. W świecie, w którym klubom rosną budżety „przecież minimalna krajowa i średnia pensja też wzrosły”, zagraniczni zawodnicy wpadają po 250 tysięcy złotych na kilka godzin, a nikt nie chce pytać o granice absurdu, warto zatrzymać się na chwilę i zadać niewygodne pytania. Reslerowski robi to za nas — celnie, ostro, bez kompleksów.

Zapraszamy do lektury!

Obejrzałem dzisiejszą rozmowę na SF. Red. Mateusz Puka gościł prezesa Ekstraligi Żużlowej Wojciecha Stępniewskiego. Raz na jakiś czas słucham tego, co pan prezes ma do przekazania, bo to pokazuje kierunek, w którym będzie szedł żużel w Polsce.

Kilka tematów wybranych bardzo subiektywnie przez mnie.

1. Prawa telewizyjne – mój wniosek z tej części rozmowy jest taki, że kibice nie mają zamiaru płacić więcej za oglądanie ligowego speedwaya. Nawiązywanie do wyników oglądalności Kryterium Asów w TVP Sport jest niezbyt trafione, bo to jest telewizja dostępna za darmo, co stoi na drugim końcu polityki cenowej platformy Canal+. Szkoda, że nie zauważył tego prowadzący rozmowę.

2. Kwestia Eleven Sports – rozumiem, że ciężko byłoby prezesowi krytykować czy podważać metody działania głównego partnera, czyli Canal+, ale aż prosiło się o porównanie pracy tych dwóch telewizji.

3. Mało ciekawa runda zasadnicza – dobrze podjęty temat, choć bardziej naciskałbym tutaj na nadanie odpowiedniej rangi meczom tej części sezonu, żeby te 5 miesięcy nie służyło wyłącznie ustaleniu kolejności przed fazą play-off. Nie ma niestety takich pytań, ani pomysłów.

4. Finanse klubów. Trudny i bardzo obszerny temat, więc ciężko go omówić w kilkanaście minut Ja mam wrażenie, że tu chodzi o wizerunek wielkich pieniędzy i ustalanie takich kryteriów, żeby kluby do 30 października je spełniły. W mediach ma pójść informacja, że wszystko jest OK. Opakowanie ma ładnie wyglądać, a oglądający mają uwierzyć, że zawartość jest wysokiej jakości. „Argument” prezesa, że „budżety klubów są coraz większe, ale przecież średnia pensja i płaca minimalna też w ciągu ostatnich lat wzrosły dwukrotnie” był dla mnie lekko żenujący.

5. Szkolenie młodzieży. Szkoda, że prowadzący w ogóle nie był zainteresowany tym tematem i wrócił do wysokości kontraktów i budżetów.

6. Bardzo dobre pytanie prowadzącego dotyczące wydatków: „Nie uciekło nam, że to już jest granica absurdu, ze zagraniczne gwiazdy przyjeżdżają na 3 godziny, zarabiają 250 tys. zł i uciekają gdzieś indziej?” Odpowiedź: „A Robert Lewandowski w Barcelonie – zagraniczna gwiazda?” Aż prosiło się o odpowiedź gościa o zasadność występów żużlowców w innych ligach oraz planowane ograniczenia w tym zakresie.

7. Zawodnicy U24 – kolejny ciekawy temat, którego efektów prezes Ekstraligi nie chce jeszcze oceniać. Chciałby poczekać jeszcze 2-3 sezony z oceną. Tutaj zgadzam się, bo dopiero ze te 2-3 lata będzie można ocenić seniorskie postępy zawodników wychowanych wg regulaminu szkoleniowego.

8. Po raz kolejny prezes Ekstraligi bardzo krytycznie wypowiedział się o prezesach klubów (oczywiście nie wszystkich), którzy patrzą bardzo krótkowzrocznie, ograniczając się do bieżącego sezonu czy nawet do najbliższego meczu. Tu jest wg mnie jeden z najsłabszych punktów całej tej układanki. O drugim słabym punkcie nie było mowy.

Podsumowując, było kilka dobrych pytań, było kilka dobrych odpowiedzi. Zdarzyły się też niestety przypadki szukania sensacji oraz dziwne odpowiedzi, z których można wywnioskować coś zgoła odmiennego od przekazu.

Tak naprawdę są pewne pomysły, szczególnie w temacie nadzoru finansowego, choć wg mnie bardziej chodzi o wizerunek przed negocjacjami kolejnego kontraktu telewizyjnego.

Obaj panowie – wg mnie oczywiście – jadą na jednym wózku. Te pytania, choć nierzadko kąśliwe, są jednak bardzo kontrolowane.

Ze swojej strony chciałbym, żeby kiedyś zostały postawione pytania:

1. Co się stanie, gdy w końcu któryś z prezydentów żużlowych miast ograniczy wsparcie do utrzymania obiektu i nie przegra wyborów?

2. Ile polskich klubów realnie stać na jazdę w ekstralidze w pełnym tego słowa znaczeniu?

3. Czy możliwy w Polsce byłby system lig bez spadków i awansów, oparty na jakości i wypłacalności klubów?

Źródło: publiczny FB kibic-zuzla.pl
Zdjęcie: Patrycja Knap