Za nami trzecia kolejka spotkań. Na czele tabeli dwie niepokonane drużyny Włókniarz Częstochowa i Unia Leszno. Do drużyny kompletnej jaką jest Unia w bieżącym sezonie dołączył zespół spod Jasnej Góry.

Obie drużyny typowane są (jeśli nie zajdą jakieś nieprzewidziane sytuacje) do walki o tytuł DMP. Już teraz fani żużla z niecierpliwością czekają na mecz tych drużyn. Starcie dwóch dominatorów ekstraligi – już za miesiąc – w niedzielę 26.07 w Częstochowie.

Sparta zawodzi. Tak określana jest dotychczasowa postawa wicemistrzów Polski z Wrocławia. Tak zgoda. Ale jest właśnie jedno ale… Sparta w trzech pierwszych meczach bieżącego sezonu w drugiej i trzeciej kolejce spotykała się na wyjazdach z dwiema najsilniejszymi drużynami w żużlowej ekstraklasie. W przypadku nietypowego sezonu jaki mamy obecnie, braku przedsezonowych sparingów, czy też możliwości testowania podczas tych potyczek i formy i silników drużyny jadące „u siebie” mają (z reguły) dużą przewagę nad drużyną gości. Speedwey jest dyscypliną, w której istotna rolę odgrywają właściwe ustawienia sprzętu. Brak spotkań może mieć wpływ na słabszą dyspozycję niektórych zawodników. W przypadku trzech wrocławskich żużlowców Maxa Fricke, Dana Bewleya i Przemysława Liszki dochodzi nietrafiona współpraca z tunerem. Jako jedynie z wrocławskiej ekipy tuningują swoje silniki u Joachima Kugelmanna. W ubiegłym roku (w związku z dużą ilością chętnych zawodników) ten niemiecki tuner musiał odmówić nawet Nickiemu Pedersenowi współpracy. Wydawało się, że bez problemów zastąpi lukę po odejściu Jana Anderssona na emeryturę. Co więc poszło nie tak? Na to pytanie muszą już sobie odpowiedzieć zawodnicy Sparty wraz z ich menadżerami, korzystający z usług tego tunera. Czasu jest niedużo. Mecze ligowe rozgrywane są co tydzień. Na drugim biegunie jest natomiast Maciej Janowski. Wychowanek Sparty jest bardzo szybki na dystansie i waleczny jak nigdy dotąd. Magic stwierdził, że w końcu ma więcej czasu by samemu doglądnąć pewnych spraw sprzętowych (brak pośpiechu oraz wyjazdów do innych lig czy też na inne pozostałe zawody żużlowe w Europie). Efekty są widoczne.

Mecze sobotnie:

Unia Leszno – Motor Lublin 53 – 37

Powtórka wyniki Leszno – Wrocław. Na torze swój talent pokazał Jaimon Lindsey, rajder trzeciej kolejki spotkań. Wielu kibiców Motoru dziwi słaba postawa „Małego” na bardzo dobrze znanym mu torze, w miejscu gdzie trenował na początku bieżącego sezonu. Cóż – rozpędzona Unia nie ma, jak na razie, godnego przeciwnika w tym sezonie.

Fogo Unia Leszno – 53 pkt.
9. Emil Sajfutdinow – 13+1 (3,3,3,2,2*)
10. Bartosz Smektała – 6+1 (2,2*,0,2)
11. Janusz Kołodziej – 6+1 (1,0,3,2*,-)
12. Jaimon Lidsey – 9 (3,3,1,0,2)
13. Piotr Pawlicki – 11+1 (2*,3,3,0,3)
14. Szymon Szlauderbach – 0 (0,0,0)
15. Dominik Kubera – 8+1 (3,2*,3,0)

Motor Lublin – 37 pkt.
1. Jarosław Hampel – 4 (0,1,2,1)
2. Paweł Miesiąc – 0 (0,0,-,-,-)
3. Grigorij Łaguta – 7+2 (2,1*,1*,1,1,1)
4. Matej Zagar – 11+1 (3,2,2,1*,3,0)
5. Mikkel Michelsen – 11 (1,1,2,3,3,1)
6. Wiktor Lampart – 2+1 (1*,1,0)
7. Wiktor Trofimow jr – 2 (2,0,0)
8. Oskar Bober – ns

Falubaz Zielona Góra – GKM Grudziądz 48 – 42

Mecz mógł zawieść tych, którzy liczyli na zwycięstwo w tym meczu gości. Na pewno nie zawiódł fanów żużla pod względem emocji. Cały mecz rozstrzygnął się w XV biegu. Po XIV gonitwach mieliśmy wynik 43 – 41 i każde rozstrzygnięcie było jeszcze możliwe.

Po raz pierwszy w tym sezonie pogromców znalazł, niepokonany po dwóch kolejkach, Artiom Łaguta. Zawodnik GKMu przegrał w swoim drugim starcie (7 bieg) z Martinem Vaculikiem. Mecz przez cały czas był bardzo wyrównany. Wygrali gospodarze znający lepiej swój domowy tor.

RM Solar Falubaz Zielona Góra – 48 pkt.
9. Martin Vaculik – 9+1 (3,3,1*,d,2)
10. Antonio Lindbaeck – 6 (3,1,2,0,0)
11. Piotr Protasiewicz – 4+1 (1,0,2*,1)
12. Michael Jepsen Jensen – 10+1 (1*,2,3,1,3)
13. Patryk Dudek – 11+1 (2,2,3,2,2*)
14. Mateusz Tonder – 3 (2,1,0)
15. Norbert Krakowiak – 5+1 (1,1*,3)
16. Damian Pawliczak – ns

MrGarden GKM Grudziądz – 42 pkt.
1. Nicki Pedersen – 11 (2,3,3,3,d)
2. Krzysztof Buczkowski – 2 (0,0,-,2)
3. Kenneth Bjerre – 9 (0,3,2,3,1)
4. Przemysław Pawlicki – 7+2 (2,1,1*,2*,1)
5. Artiom Łaguta – 10 (3,2,1,1,3)
6. Marcin Turowski – 3 (3,0,0)
7. Denis Zieliński – 0 (d,0,0)
8. Roman Lachbaum – 0 (0)

Mecze niedzielne:

PGG ROW Rybnik – Moje Bermudy Stal Gorzów 46 – 44

Po tej kolejce spotkań w wielu pudelkowych mediach sportowych znów Krzysztof Mrozek – prezes ROWu jest bohaterem z pierwszych stron. To jemu przypisuje się główne zasługi w wygranym przez ROW meczu ze Stalą. Drużyna z Gorzowa, przed sezonem typowana do walki w play-off, na początku sezonu jedzie żenująco słabo. Bez formy jest Szymon Woźniak, IMP zdobyty przez niego, wówczas gdy był zawodnikiem Sparty Wrocław. Bardzo słaby jest Niels Kristian Iversen. Dość powiedzieć, że w trzech startach zdobył mniej punktów, niż zawodnicy stali zastępujący go w poprzednich meczach w ramach zz. A trzeba dodać, iż zdobycze punktowe w ramach zz nikogo nie powalały na kolana… Wielu fachowców twierdzi, że katem Gorzowian okazał się niechciany u nich junior Kamil Nowacki. To on w XII biegu jadąc przeciwko bardzo słabemu Woźniakowi i Jasińskiemu wygrał wyścig, zdobywając swoje jedyne punkty w tym meczu. Bardzo dobry występ w drużynie gospodarzy zanotował Brytyjczyk Robert Lambert. Zawody były bardzo wyrównane, a o ostatecznym zwycięstwie Rybniczan zdecydował, jak w Zielonej Górze – ostatni wyścig. Klasą dla siebie był IMŚ Bartosz Zmarzlik. Jednak bez wsparcia kolegów z drużyny w pojedynkę meczu nie wygra.

PGG ROW Rybnik – 46 pkt
9.
Vaclav Milik – 8+1 (1,2,1,2,2*)
10. Mateusz Szczepaniak – 3+1 (2,1*,-,-,-)
11. Andrzej Lebiediew – zastępstwo zawodnika
12. Siergiej Łogaczow – 8+3 (2,2*,2,1*,1*)
13. Kacper Woryna – 8 (1,2,2,w,1,2)
14. Mateusz Tudzież – 3+2 (1,1*,1*)
15. Kamil Nowacki – 3 (0,0,3)
16. Robert Lambert – 13+1 (3,3,3,1*,0,3)

Moje Bermudy Stal Gorzów – 44 pkt
1.
Krzysztof Kasprzak – 9 (0,3,2,3,1)
2. Szymon Woźniak – 3 (d,1,0,2,0)
3. Anders Thomsen – 8 (2,0,3,3,0)
4. Niels Kristian Iversen – 1 (0,1,0,-)
5. Bartosz Zmarzlik – 14+1 (3,3,3,2*,3)
6. Rafał Karczmarz – 6 (3,3,0,0)
7. Wiktor Jasiński – 3+1 (2*,0,1)
8. Mateusz Bartkowiak – ns

Eltrox Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław 53 – 37

Marek Cieślak powiedział po meczu, że wierzył w wygraną swojego zespołu, ale nie sądził że zwycięstwo to przyjdzie jego drużynie tak łatwo. To już drugi mecz wyjazdowy drużyny Sparty, w którym wrocławska drużyna zdobywa tylko 37 punktów. Z drugiej strony jest to drugi wyjazdowy mecz z drużyną, która aspiruje do walki o złoto. Jednak to Wrocławianie zapowiadali atak na DMP w tym roku. Na razie dwa wyjazdowe mecze z najsilniejszymi drużynami PGE Ekstraligi Sparta przegrała bardzo wyraźnie – bo w obu przypadkach różnicą 16 punktów (dwa razy po 37-53). Jednak czy wynik mógł być inny, gdy punkty dla Sparty zdobywa tylko czterech zawodników? Inną ciekawostką tego meczu jest fakt, iż drużyna wrocławska nie zdobyła ani jednego punktu bonusowego. Takie sytuacje zdarzają się w drużynowych zawodach żużlowych niezmiernie rzadko. Klasą dla siebie był Leon Madsen. Zawodnicy Sparty próbowali ścigać się z Duńczykiem, ale on bez problemu potrafił wyprzedzać Spartan. Bardzo dobry występ zanotował Paweł Przedpełski. Wspomnieć trzeba, iż w trzecim kolejnym meczu tego sezonu Gleb Czugunov zdobywa co najmniej 10 punktów. Trzy mecze – trzy dwucyfrówki. A wcześniej nie dokonał tej sztuki ani razu…

Eltrox Włókniarz Częstochowa – 53 pkt.
9.
Leon Madsen – 14+1 (3,3,3,2*,3)
10. Rune Holta – 5+1 (2,2*,1,0)
11. Fredrik Lindgren – 7+1 (1,1*,3,2,0)
12. Paweł Przedpełski – 10 (3,2,1,3,1)
13. Jason Doyle – 10+1 (2*,2,2,2,2)
14. Mateusz Świdnicki – 2+1 (1,1*,0)
15. Jakub Miśkowiak – 5+2 (3,1*,1*)
16. Bartłomiej Kowalski – ns

Betard Sparta Wrocław – 37 pkt.
1.
Maksym Drabik – 8 (2,3,1,2,0,0)
2. Max Fricke – 0 (0,0,-,-)
3. Maciej Janowski – 11 (0,3,3,0,3,2)
4. Daniel Bewley – 0 (0,0,-,-,-)
5. Tai Woffinden – 8 (1,0,2,3,1,1)
6. Gleb Czugunow – 10 (2,3,1,0,1,3)
7. Przemysław Liszka – 0 (0,-,0)
8. Michał Curzytek – ns

Bieg po biegu:
1. (64,42) Madsen, Drabik, Lindgren, Janowski – 4:2 – (4:2)
2. (64,84) Miśkowiak, Czugunow, Świdnicki, Liszka – 4:2 – (8:4)
3. (64,57) Przedpełski, Doyle, Woffinden, Fricke – 5:1 – (13:5)
4. (64,41) Czugunow, Holta, Świdnicki, Bewley – 3:3 – (16:8)
5. (64,54) Janowski, Przedpełski, Lindgren, Bewley – 3:3 – (19:11)
6. (64,51) Drabik, Doyle, Miśkowiak, Fricke – 3:3 – (22:14)
7. (64,93) Madsen, Holta, Czugunow, Woffinden – 5:1 – (27:15)
8. (64,14) Janowski, Doyle, Drabik, Świdnicki – 2:4 – (29:19)
9. (63,90) Madsen, Drabik, Holta, Janowski – 4:2 – (33:21)
10. (64,24) Lindgren, Woffinden, Przedpełski, Czugunow – 4:2 – (37:23)
11. (64,21) Przedpełski, Madsen, Czugunow, Drabik – 5:1 – (42:24)
12. (64,37) Woffinden, Lindgren, Miśkowiak, Liszka – 3:3 – (45:27)
13. (64,19) Janowski, Doyle, Woffinden, Holta – 2:4 – (47:31)
14. (64,45) Czugunow, Doyle, Woffinden, Lindgren – 2:4 – (49:35)
15. (63,84) Madsen, Janowski, Przedpełski, Drabik – 4:2 – (53:37)