To jedna z najsmutniejszych wiadomości nie tylko dla całego wrocławskiego środowiska żużlowego. W niedzielę 28 czerwca dotarła informacja o śmierci Roberta Słabonia – byłego zawodnika Sparty Wrocław, reprezentanta Polski oraz jednego z najbardziej rozpoznawalnych żużlowców klubu z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Miał 72 lata.
Do grona „Niebiańskiej Drużyny Sparty” dołączył człowiek, który przez lata był symbolem waleczności, sportowej ambicji i przywiązania do barw Sparty. Pozostawił po sobie bogaty dorobek sportowy oraz historię wyjątkowej, trzypokoleniowej rodziny żużlowej.
Wychowanek Sparty, który szybko został filarem zespołu
Robert Słaboń urodził się 15 września 1953 roku w Kątach Wrocławskich. Do ligowego zespołu Sparty Wrocław trafił w 1973 roku, dwa lata po zakończeniu kariery przez swojego ojca Adolfa Słabonia, również znanego żużlowca.
Już po debiutanckim sezonie wywalczył sobie stałe miejsce w składzie wrocławskiej drużyny. Przez kolejną dekadę należał do jej najważniejszych zawodników. Barw Sparty bronił nieprzerwanie do zakończenia sezonu 1982.
W drugiej połowie lat siedemdziesiątych regularnie osiągał w najwyższej klasie rozgrywkowej średnią przekraczającą dwa punkty na bieg, należąc do ścisłej krajowej czołówki.
Po zakończeniu przygody z wrocławskim klubem przeniósł się do Motoru Lublin, gdzie spędził dwa ostatnie sezony swojej kariery w polskiej lidze – w latach 1983–1984.
Reprezentant Polski i finalista Indywidualnych Mistrzostw Świata
Najważniejszym momentem międzynarodowej kariery Roberta Słabonia był sezon 1979.
Najpierw został powołany do reprezentacji Polski na finał kontynentalny Drużynowych Mistrzostw Świata we Wrocławiu. Biało-Czerwoni zwyciężyli wówczas z dorobkiem 40 punktów przed Czechosłowacją, ZSRR i Węgrami. Słaboń należał do liderów reprezentacji, zdobywając – podobnie jak Jerzy Rembas – po 10 punktów.
Dzięki temu znalazł się w składzie Polski na światowy finał DMŚ rozegrany na londyńskim torze White City. Polacy nie zdołali jednak wywalczyć medalu. Zdobyli 11 punktów i zakończyli rywalizację poza podium, a Robert Słaboń wywalczył dwa punkty.
W tym samym roku wystąpił również w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata w Chorzowie. Zawody zakończył na 15. miejscu.
Dwukrotny zdobywca Złotego Kasku
Na krajowych torach należał do ścisłej czołówki najlepszych polskich zawodników swojej epoki.
Trzykrotnie awansował do finału Indywidualnych Mistrzostw Polski. Największe sukcesy odniósł w latach:
- 1978 – brązowy medal IMP
- 1979 – brązowy medal IMP
Jeszcze większą renomę przyniosły mu starty w niezwykle prestiżowym w tamtych czasach cyklu Złotego Kasku.
Robert Słaboń aż pięciokrotnie występował w finałach tych rozgrywek, a w latach:
- 1979
- 1980
sięgnął po końcowe zwycięstwo, dwukrotnie zdobywając jedno z najcenniejszych trofeów w polskim żużlu.
Startował również w finałach Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski oraz Srebrnego Kasku, a przez wiele sezonów reprezentował Polskę w meczach międzypaństwowych.
Medale w rywalizacji par klubowych
Na swoim koncie miał również sukcesy w Mistrzostwach Polski Par Klubowych.
Wywalczył:
- srebrny medal w 1975 roku w Lesznie,
- srebrny medal w 1976 roku w Gdańsku,
- brązowy medal w 1978 roku w Chorzowie.
Były to kolejne osiągnięcia potwierdzające jego wysoką klasę sportową i ogromne znaczenie dla wrocławskiej drużyny. Wspólnie z Ryszardem Janym tworzyli w MPPK superparę Sparty Wrocław.

Sukcesy również po wyjeździe z Polski
Po zakończeniu kariery ligowej Robert Słaboń wyemigrował do Kanady.
Tam nadal pozostawał blisko żużla i odnosił kolejne sukcesy. Dwukrotnie zdobył tytuł wicemistrza Kanady – w 1986 oraz 1992 roku.
Kanada stała się również miejscem, gdzie swoją sportową drogę rozpoczął jego syn Krzysztof (Chris) Słaboń.
Trzy pokolenia żużlowców
Rodzina Słaboniów zajmuje wyjątkowe miejsce w historii polskiego żużla.
Pierwszym przedstawicielem był Adolf Słaboń, wieloletni zawodnik wrocławskiej Sparty.
Drugim pokoleniem został Robert Słaboń, który przez wiele sezonów stanowił o sile Sparty Wrocław i reprezentacji Polski.
Trzecim pokoleniem okazał się jego syn Krzysztof Słaboń, który rozpoczął swoją żużlową karierę w Kanadzie. Największy sukces odniósł w 2001 roku, zajmując czwarte miejsce w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów.
To jedna z nielicznych rodzin w historii dyscypliny, której trzy kolejne pokolenia zapisały się na kartach żużla.
Poruszające pożegnanie
Informację o śmierci byłego zawodnika przekazał dziennikarz Bartłomiej Czekański, publikując w mediach społecznościowych wzruszające wspomnienie:
„Przed chwilą zadzwonił do mnie były świetny żużlowiec Sparty Wrocław, walczak Heniu Jasek z jakże smutną informacją, że w nocy zmarł były lider Sparty, reprezentant Polski w finałach IMŚ i DMŚ, dwukrotny zdobywca Złotego Kasku i medalista IMP, wicemistrz Kanady, także zawodnik angielskiego klubu Eastbourne Robert Słaboń. Był moim serdecznym kumplem, jeździłem z nim na zawody jako mechanik, trenowałem w Jego kasku.”
Słowa te najlepiej oddają, jak wielkim szacunkiem cieszył się w środowisku były zawodnik Sparty.
Pozostanie częścią historii Sparty
Robert Słaboń należał do pokolenia zawodników, które budowało markę wrocławskiego żużla. Przez dziesięć sezonów był jednym z liderów Sparty, zdobywał medale mistrzostw Polski, triumfował w Złotym Kasku, reprezentował kraj w najważniejszych imprezach świata i pozostawił po sobie trwały ślad zarówno w historii klubu, jak i całej dyscypliny.
Jego nazwisko na zawsze pozostanie związane z Wrocławiem oraz jedną z najbardziej zasłużonych rodzin w historii polskiego speedwaya.
Cześć Jego pamięci.
Zdjęcia: sparta.wroclaw.pl








