Batard Sparta Wrocław – Fogo Unia Leszno 44 – 46

W piątkowy wieczór kibice na wypełnionym po brzegi Stadionie Olimpijskim obejrzeli zacięty, emocjonujący i wyrównany pojedynek pomiędzy drużynowym mistrzem Polski Spartą Wrocław a Unią Leszno.

Przed meczem wiadomo było, ze spotkanie będzie bardzo wyrównane. Goście na inaugurację ekstraligi żużlowej wygrali w Częstochowie 46-44, a później u siebie (jak na razie) osiągnęli remis w spotkaniu ze Stalą Gorzów.

Wrocławianie po wysokim zwycięstwie nad Apatorem w drugiej rundzie PGE Ekstraligi ulegli w Grudziądzu GKM-owi.

W ubiegłym sezonie w potyczkach wrocławsko-leszczyńskich cztery razy górą byli Wrocławianie. Początek piątkowego meczu zapowiadał emocje w następnych odsłonach wieczoru. Wygrał co prawda Tai Woffinden, ale Bewley dotarł do mety ostatni. W kolejnej odsłonie Hubert Jabłoński na wirażu przy parku maszyn popełnił błąd – postawiło go w poprzek toru – i spowodował groźny upadek Michała Curzytka. Sam też leżał na torze. Wypadek wyglądał bardzo nieprzyjemnie. Ale na szczęście młodzieżowiec Sparty był zdolny do dalszej jazdy.

Bardzo dobre spotkanie w ekipie gospodarzy odjechał Bartłomiej Kowalski, który do dorobku swojej drużyny dorzucił 7 oczek. Formacja młodzieżowców Sparty wygrała pojedynek ze swoimi rówieśnikami z Leszna aż 9 do 2.

Ale to nie starczyło do wygranej w meczu. Bardzo słaby występ zanotował lider Wrocławian Maciej Janowski. W sześciu startach zdobył tylko 7 oczek plus bonus, nie odnotowując zwycięstwa biegowego. Na uwagę zasługuje postawa Magica w wyścigu ósmym, który przez cztery okrążenia asekurował prowadzącego Kowalskiego. Janowski jak mało który żużlowiec potrafi jechać parą i nie stwarza przy tym zagrożenia dla innych zawodników. Para wrocławska pozostawiła w pokonanym polu Lidseya i Bellego.

Tor we Wrocławiu szczególnie na wyjściu z pierwszego wirażu sprawiał zawodnikom sporo trudności. To tam w dziewiątym biegu upadek zaliczył Woffinden. Wcześniej – w szóstej gonitwie tuż po starcie na pierwszym łuku postawiło motocykl znajdującego się na trzecim miejscu Kołodzieja. Jadący za nim Maciej Janowski dokonał cudów „zaciągnął ręczny” i nie wjechał rozpędzony w zawodnika Unii. Cóż – Sparta z tego „incydentu” nie miała żadnej korzyści, a Kołodziej na dystansie pokonał odczuwającego skutki upadku w drugiej odsłonie wieczoru Curzytka.

Kołodziej za swój „wyczyn” został tylko upomniany, a Unia wygrała bieg 5-1. Cóż  tutaj jest spora dziura w regulaminie. Zawodnik, który nie chce uniknąć zderzenia z rywalem robi wszystko by tak się nie stało – „wyhamowuje” motocykl niemal do zera i w nagrodę dojeżdża do mety ostatni. Alternatywą jest uderzenie w przeciwnika, który popełnia błąd techniczny. Wówczas sprawca wypadku z powtórki zostaje wykluczony (patrz drugi wyścig we Wrocławiu). Tylko wówczas skutki takiego zdarzenia są nieprzewidywalne…

Ale to już dywagacje na osobny temat.

W końcowym rozrachunku tych oczek zabrakło Sparcie do wygranej w  piątkowym meczu. Sparta budując skład na 2021 rok, po kilku sezonach bezskutecznej walki o złoto ściągnęła do Wrocławia Artema Łagutę. W bieżącym sezonie bez tego zawodnika bardzo trudno będzie Wrocławianom obronić tytuł mistrzowski. Pokazały to dobitnie dwa ostatnie mecze.

Żadne zastępstwo zawodnika nie zrekompensuje braku mistrza świata i trzeciego zawodnika PGE Ekstraligi sezonu 2021.

Wrocławianie stosując zastępstwo zawodnika w meczu z Unią zyskali 3 punkty, zdobyte przez Gleba Czugunwa. Wobec słabej postawy Macieja Janowskiego z takimi zdobyczami nie sposób wygrać meczu z zawsze silną Unią Lesznno. Z drugiej strony, gdyby Łaguta był w składzie Wrocławian, na pewno do mety dowiózł by więcej niż trzy oczka… W ubiegłym sezonie nie było sytuacji, w której dwóch liderów Spartan zdobyło w meczu tylko 10 oczek…

Punktacja:

Betard Sparta Wrocław – 44
9.
 z/z
10. Daniel Bewley – 10+2 (0,3,2*,1,3,1*)
11. Tai Woffinden – 10 (3,1,w,1,3,2)
12. Gleb Czugunow – 8+1 (0,0,3,3,1,1*)
13. Maciej Janowski – 7+1 (2,1,2*,d,0,2)
14. Bartłomiej Kowalski – 7 (3,1,3)
15. Michał Curzytek – 2 (1,0,1)

Fogo Unia Leszno – 46
1.
Jason Doyle – 12+2 (2,3,2*,2*,3)
2. Janusz Kołodziej – 13+1 (3,2*,3,2,3)
3. David Bellego – 5+2 (1*,2*,0,2,0)
4. Jaimon Lidsey – 9 (2,3,1,3,0)
5. Piotr Pawlicki – 5+1 (1,1,2,1*)
6. Hubert Jabłoński – 0 (w,0,0)
7. Maksym Borowiak – 2 (2,0,0)
8. Antoni Mencel – ns

Bieg po biegu:
1. (63,12) Woffinden, Doyle, Bellego, Bewley – 3:3 – (3:3)
2. (64,96) Kowalski, Borowiak, Curzytek, Jabłoński (w/su) – 4:2 – (7:5)
3. (62,73) Kołodziej, Janowski, Pawlicki, Czugunow – 2:4 – (9:9)
4. (63,55) Bewley, Lidsey, Kowalski, Jabłoński – 4:2 – (13:11)
5. (63,71) Lidsey, Bellego, Woffinden, Czugunow – 1:5 – (14:16)
6. (64,57) Doyle, Kołodziej, Janowski, Curzytek – 1:5 – (15:21)
7. (64,45) Czugunow, Bewley, Pawlicki, Borowiak – 5:1 – (20:22)
8. (64,24) Kowalski, Janowski, Lidsey, Bellego – 5:1 – (25:23)
9. (63,63) Kołodziej, Doyle, Bewley, Woffinden (w/u) – 1:5 – (26:28)
10. (64,28) Czugunow, Pawlicki, Woffinden, Jabłoński – 4:2 – (30:30)
11. (63,53) Lidsey, Doyle, Czugunow, Janowski (d/4) – 1:5 – (31:35)
12. (63,52) Woffinden, Kołodziej, Curzytek, Borowiak – 4:2 – (35:37)
13. (64,18) Bewley, Bellego, Pawlicki, Janowski – 3:3 – (38:40)
14. (63,78) Doyle, Janowski, Czugunow, Bellego – 3:3 – (41:43)
15. (63,79) Kołodziej, Woffinden, Bewley, Lidsey – 3:3 – (44:46)