W niedzielę 4 lipca na stadionie Alfreda Smoczyka odbędzie się hit 11 kolejki PGE Ekstraligi. Unia Leszno podejmuje lidera rozgrywek Spartę Wrocław. Spotkania pomiędzy tymi drużynami od lat elektryzują kibiców nie tylko tych obu drużyn. Dodatkowego smaczku meczom wrocławsko-leszczyńskim dodawała zawsze otoczka towarzysząca tym potyczkom.

Żadnego z zawodników-uczestników tych meczów nie trzeba dodatkowo motywować. Każdy żużlowiec wie o jaką stawkę są to spotkania. Możemy tutaj przytoczyć choćby słynne już potyczki w finale drużynowych mistrzostw Polski w sezonie 2017. W pierwszym meczu w Lesznie w ekipie Sparty „szalał” Vaclav Milik. Ostatni bieg przebiegał w dość kontrowersyjnej sytuacji, za co po meczu leszczyńscy fani (?) na przeciwległej prostej startowej „poczęstowali” Vaszka sporą porcją butelek rzucanych na tor.

W rewanżu we Wrocławiu szalał za to Piotr Pawlicki, który swoją postawą na torze sprawił, że goście „wrócili” wówczas do meczu i ostatecznie tytuł DMP na żużlu za 2017 r powędrował do Leszna. A już w połowie rewanżowej finałowej potyczki we Wrocławiu wydawało się, że Sparta zostanie drużynowym mistrzem Polski.

Dlaczego przytaczamy tamte mecze? We Wrocławiu w przełożonym meczu czwartej kolejki bieżącego sezonu, to Spartanie wydawać, by się mogło, mecz z Unią mieli pod kontrolą. Przed biegami nominowanymi „było już po meczu”, gdyż gospodarze prowadzili dziesięcioma punktami 44-34. Jednak biegi nominowane Wrocławianie przegrali w stosunku 3-9 i skończyło się wygraną tylko czterema punktami.

Obecnie w wybornej formie jest Piotr Pawlicki, kapitan Unii. A wiadomo ile znaczy Pawlicki dla swojej drużyny w takiej dyspozycji. Bardzo szybki jest Janusz Kołodziej. Oprócz tego wiele ważnych punktów zdobywa Jason Doyle. Kłopoty sprzętowe ma już poza sobą Emil Sayfutdinov. Młodzieżowcy gospodarzy z meczu na mecz są coraz pewniejsi w walce, nie tylko z rówieśnikami.

Piotr Baron na niedzielny mecz nic nie zmieniał w składzie „żelaznego” zestawienia swojej drużyny. Podobnie rzecz ma się z zestawieniem Wrocławian. Pozycjami jedynie zamieniono Gleba Czugunova i Dana Bewleya.

Spartanie są niepokonani w lidze od siedmiu kolejek. Ostatnią porażkę ponieśli 24 kwietnia w meczu w Lublinie przeciwko Motorowi. Ale wówczas drużyna była „świeżo” po wypadku Taia Woffindena i zaistniała sytuacja wyraźnie zaskoczyła Wrocławian. Od tamtej pory Wrocławianie jako jedyni w lidze kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Kibice ze stolicy Dolnego Śląska liczą na wygraną Spartan w Lesznie.

Można zadać pytanie: – kiedy jak nie teraz? Wrocławianie mają trzech silnych liderów. Maciej Janowski jest w wybornej formie. Zdobywa komplety nie tylko w polskiej lidze. W czwartkowym meczu ligi szwedzkiej przeciwko Piraterni zdobył kolejny komplet punktów w tym sezonie (12 pkt +3 bonusy). Tai Woffinden i Artem Łaguta gwarantują dwucyfrową zdobycz punktową.

Do tego należy dodać drugą w PGE Ekstralidze, pod względem skuteczności, formację u-24 (Dan Bewley i Gleb Czugunov), która ustępuje jedynie Robertowi Lambertowi z Apatora (pisaliśmy o tym w artykule Sparta Wrocław w statystycznej pigułce po X kolejkach).

Najsłabszym ogniwem (choć nie najsłabszym w PGE Ekstralidze) w ekipie Dariusza Śledzia są młodzieżowcy. Choć w meczu we Wrocławiu Liszka i M. Curzytek zdobyli 7 pkt plus 3 bonusy, podczas gdy Pludra z debiutującym Ratajczakiem uzbierali jeden punkt z urzędu. Biorąc pod uwagę zwycięstwo Spartan tylko czterema punktami, zdobycz wrocławskich młodzieżowców na pewno w sposób znaczący przyczyniła się wówczas do wygranej Spartan z Unią.

Mecze w Lesznie zawsze były bardzo zacięte i emocjonujące. Podobnie będzie i w niedzielnym spotkaniu. Jedno jest pewne – czekają nas wielkie emocje, a wygra drużyna, która będzie lepiej dysponowana w niedzielę od godz. 19:15.

Jeśli chce się zostać drużynowym mistrzem Polski to trzeba wygrywać wszędzie. Więc? Jak nie teraz…

Do Leszna wybiera się spora grupa fanów Sparty, która ubrana na czerwono, głośnym dopingiem będzie wspierać swoją drużynę.

Awizowane składy:

Betard Sparta Wrocław:
1. Tai Woffinden
2. Gleb Czugunow
3. Artiom Łaguta
4. Daniel Bewley
5. Maciej Janowski
6. Przemysław Liszka
7. Michał Curzytek

Fogo Unia Leszno:
9. Emil Sajfutdinow
10. Janusz Kołodziej
11. Jaimon Lidsey
12. Jason Doyle
13. Piotr Pawlicki
14. Kacper Pludra
15. Damian Ratajczak

Początek spotkania: niedziela 4 lipca, godz. 19:15. Transmisja nSport+
Sędzia: Piotr Lis
Wynik pierwszego spotkania: Sparta – Unia 47-43