Sobotnie popołudnie 21 marca br. przyniosło kolejną porcję żużlowych emocji. Po piątkowej inauguracji w Krośnie i Zielonej Górze, tym razem przedsezonowe ściganie przeniosło się do Torunia, Leszna oraz Opola.

Warto jednak jasno zaznaczyć – wszystkie te spotkania miały charakter czysto treningowy. Ich celem było sprawdzenie ustawień motocykli, przetestowanie sprzętu oraz pierwsza weryfikacja formy po zimowej przerwie. Wyniki? Drugorzędne. Liczyły się jazdy z rywalami na torze.


Toruń: Falubaz znów lepszy od mistrza

Na Motoarenie KS Toruń ponownie zmierzył się ze Falubazem Zielona Góra. Podobnie jak dzień wcześniej, lepsi okazali się goście – 46:44.

Przebieg meczu

Spotkanie było niezwykle wyrównane. Już w pierwszych biegach tempo nadawali liderzy obu drużyn. W ekipie Torunia świetnie prezentował się Robert Lambert, natomiast po stronie Falubazu bardzo skuteczny był Dominik Kubera.

Podobnie jak w piątek, Emil Sajfutdinow i Mikkel Michelsen po kilku startach zakończyli udział w zawodach, co miało istotny wpływ na końcowy wynik.

Ciekawostką był dobry występ młodzieżowca gospodarzy – Mikołaj Duchiński potrafił wygrywać z bardziej doświadczonymi rywalami. Falubaz natomiast imponował wyrównanym składem.

O wyniku zdecydowała końcówka. Przed biegami nominowanymi goście prowadzili 40:38 i tej przewagi już nie oddali.


Wynik:

KS Toruń – 44
Falubaz Zielona Góra – 46

Punktacja:

KS Toruń:

  • 9. Patryk Dudek – 9+1 (2,1,1*,2,3)
  • 10. Robert Lambert – 11 (3,3,2,3)
  • 11. Norick Bloedorn – 4+1 (0,0,1,1,2*)
  • 12. Mikkel Michelsen – 7 (3,1,3,-)
  • 13. Emil Sajfutdinow – 7 (1,3,3,-)
  • 14. Bartosz Derek – 2 (0,1,0,1)
  • 15. Mikołaj Duchiński – 4 (3,1,0,0)
  • 16. Nicolai Heiselberg – 0 (0,0)

Falubaz Zielona Góra:

  • 1. Dominik Kubera – 8 (3,2,3,-)
  • 2. Mitchell McDiarmid – 4 (0,0,0,3,1)
  • 3. Przemysław Pawlicki – 6+2 (1,2*,2,1*)
  • 4. Andrzej Lebiediew – 7+1 (0,3,1*,3)
  • 5. Leon Madsen – 8 (2,2,2,2)
  • 6. Damian Ratajczak – 6+1 (2,2,0,2*)
  • 7. Oskar Hurysz – 6+2 (1*,0,2*,3)
  • 8. Michał Curzytek – 1 (1,0)

Bieg po biegu:

  1. Kubera, Dudek, Pawlicki, Bloedorn – 2:4 (2:4)
  2. Duchiński, Ratajczak, Hurysz, Derek – 3:3 (5:7)
  3. Michelsen, Madsen, Sajfutdinow, McDiarmid – 4:2 (9:9)
  4. Lambert, Ratajczak, Derek, Lebiediew – 4:2 (13:11)
  5. Lebiediew, Pawlicki, Michelsen, Bloedorn – 1:5 (14:16)
  6. Sajfutdinow, Kubera, Duchiński, McDiarmid – 4:2 (18:18)
  7. Lambert, Madsen, Dudek, Hurysz – 4:2 (22:20)
  8. Sajfutdinow, Pawlicki, Lebiediew, Derek – 3:3 (25:23)
  9. Kubera, Lambert, Dudek, McDiarmid – 3:3 (28:26)
  10. Michelsen, Madsen, Bloedorn, Ratajczak – 4:2 (32:28)
  11. Lebiediew, Dudek, Curzytek, Heiselberg – 2:4 (34:32)
  12. McDiarmid, Hurysz, Bloedorn, Duchiński – 1:5 (35:37)
  13. Lambert, Madsen, Pawlicki, Heiselberg – 3:3 (38:40)
  14. Hurysz, Ratajczak, Derek, Duchiński – 1:5 (39:45)
  15. Dudek, Bloedorn, McDiarmid, Curzytek – 5:1 (44:46)

Leszno: mocny sygnał Unii i perfekcyjny Kołodziej

Na stadionie im. Alfreda Smoczyka Unia Leszno pokonała PSŻ Poznań 55:35.

Przebieg meczu

Początek był wyrównany – po czterech biegach prowadzili goście. Kluczowy moment nastąpił jednak w środkowej fazie zawodów, gdy leszczynianie przejęli kontrolę nad spotkaniem.

Największą gwiazdą był Janusz Kołodziej – perfekcyjny, niepokonany w trzech startach. Bardzo dobrze prezentowali się także Ben Cook i Keynan Rew.

W drugiej części meczu gospodarze systematycznie powiększali przewagę i zapewnili sobie zwycięstwo jeszcze przed biegami nominowanymi.


Wynik:

Unia Leszno – 55
PSŻ Poznań – 35

Punktacja:

Unia Leszno:

  • 9. Piotr Pawlicki – 6+2 (1*,2*,1,1,1)
  • 10. Janusz Kołodziej – 9 (3,3,3,-)
  • 11. Ben Cook – 11 (2,3,t,3,3)
  • 12. Keynan Rew – 10+1 (2,2*,3,3)
  • 13. Grzegorz Zengota – 6+1 (0,3,1,2*)
  • 14. Nazar Parnicki – 7 (0,0,3,3,1)
  • 15. Kacper Mania – 6 (3,0,0,0,3)

PSŻ Poznań:

  • 1. Dimitri Berge – 5 (3,2,d,0,0)
  • 2. Kacper Pludra – 7+2 (1,1*,2,1*,2)
  • 3. Alexander Adamson – 0 (0,0,0,0)
  • 4. Bartosz Smektała – 7 (2,1,2,2,0)
  • 5. Ryan Douglas – 8+1 (3,1,1*,1,2)
  • 6. Antoni Mencel – 4+2 (1*,1*,2)
  • 7. Kamil Witkowski – 4 (2,0,2)
  • 8. Stanisław Ignaszak – ns

Bieg po biegu:

  1. Berge, Cook, Pawlicki, Adamson – 3:3 (3:3)
  2. Mania, Witkowski, Mencel, Parnicki – 3:3 (6:6)
  3. Douglas, Rew, Pludra, Zengota – 2:4 (8:10)
  4. Kołodziej, Smektała, Mencel, Parnicki – 3:3 (11:13)
  5. Cook, Rew, Smektała, Adamson – 5:1 (16:14)
  6. Zengota, Berge, Pludra, Mania – 3:3 (19:17)
  7. Kołodziej, Pawlicki, Douglas, Witkowski – 5:1 (24:18)
  8. Parnicki, Smektała, Zengota, Adamson – 4:2 (28:20)
  9. Kołodziej, Pludra, Pawlicki, Berge – 4:2 (32:22)
  10. Rew, Mencel, Douglas, Mania – 3:3 (35:25)
  11. Rew, Smektała, Pawlicki, Berge – 4:2 (39:27)
  12. Cook, Witkowski, Pludra, Mania – 3:3 (42:30)
  13. Parnicki, Zengota, Douglas, Adamson – 5:1 (47:31)
  14. Mania, Pludra, Parnicki, Berge – 4:2 (51:33)
  15. Cook, Douglas, Pawlicki, Smektała – 4:2 (55:35)

Opole: ROW odrabia straty i wygrywa

W Opolu miejscowy Kolejarz przegrał ze spadkowiczem z PGE Ekstraligi, drużyną ROW-u Rybnik 37:47.

Przebieg meczu

Początek należał do opolan, którzy po pięciu biegach prowadzili 18:12. Świetnie spisywał się Vaclav Milik.

Kluczowa była jednak środkowa faza meczu. Od 6. biegu inicjatywę przejęli goście – głównie dzięki skutecznej jeździe Jakuba Jamroga i Patryka Wojdyły.

ROW najpierw odrobił straty, a następnie systematycznie budował przewagę, kontrolując końcówkę spotkania. Treningowe jazdy w Opolu zostały zakończone po czternastu biegach, a zawody ostatecznie wygrali goście z Rybnika.


Wynik:

Kolejarz Opole – 37
ROW Rybnik – 47

Punktacja:

Kolejarz Opole:

  • 9. Hubert Łęgowik – 4+1 (1*,0,2,1,0)
  • 10. Patrick Hansen – 4 (1,-,0,3)
  • 11. Vaclav Milik – 8 (2,3,3,-)
  • 12. James Pearson – 4+1 (2,2*,-,u)
  • 13. Oskar Polis – 3 (d,1,2,-)
  • 14. Jakub Żurek – 5 (1,3,0,1)
  • 15. Oskar Stępień – 5 (3,0,2)
  • 16. Jonas Jeppesen – 4 (2,1,0,1)

ROW Rybnik:

  • 1. Jakub Jamróg – 11+1 (3,2*,3,3)
  • 2. Patryk Wojdyło – 11 (1,3,1,3,3)
  • 3. Jesper Knudsen – 5+1 (0,1,3,1*)
  • 4. Wiktor Lampart – 7+2 (2,0,1,2*,2*)
  • 5. Jan Kvech – 8 (3,3,2,-)
  • 6. Kacper Tkocz – 4 (2,d,0,2)
  • 7. Paweł Wyczyszczok – 1 (0,1,w)

Bieg po biegu:

  1. Jamróg, Milik, Łęgowik, Knudsen – 3:3 (3:3)
  2. Stępień, Tkocz, Żurek, Wyczyszczok – 4:2 (7:5)
  3. Kvech, Pearson, Wojdyło, Polis – 2:4 (9:9)
  4. Żurek, Lampart, Hansen, Tkocz – 4:2 (13:11)
  5. Milik, Pearson, Knudsen, Lampart – 5:1 (18:12)
  6. Wojdyło, Jamróg, Polis, Stępień – 1:5 (19:17)
  7. Kvech, Jeppesen, Wyczyszczok, Łęgowik – 2:4 (21:21)
  8. Knudsen, Polis, Lampart, Żurek – 2:4 (23:25)
  9. Jamróg, Łęgowik, Wojdyło, Hansen – 2:4 (25:29)
  10. Milik, Kvech, Jeppesen, Tkocz – 4:2 (29:31)
  11. Jamróg, Lampart, Łęgowik, Pearson – 1:5 (30:36)
  12. Wojdyło, Stępień, Żurek, Wyczyszczok – 3:3 (33:39)
  13. Hansen, Tkocz, Knudsen, Jeppesen – 3:3 (36:42)
  14. Wojdyło, Lampart, Jeppesen, Łęgowik – 1:5 (37:47)

Sparingi to dopiero początek

Trzy miasta, trzy różne historie, ale jeden wspólny mianownik – to wciąż tylko testy. Zawodnicy sprawdzają sprzęt, szukają optymalnych ustawień i łapią rytm jazdy.

Forma, którą zobaczymy w lidze, dopiero się kształtuje. Ale jedno już wiadomo – sezon 2026 zapowiada się niezwykle ciekawie i emocjonująco! W sobotnie popołudnie mieliśmy okazję obejrzeć na torze przedstawicieli wszystkich polskich lig żużlowych – PGE Ekstraligi – KS Toruń, Falubaz i Unię, Metalkas 2. Ekstraligi – ROW, oraz Krajowej Ligi Żużlowej – Kolejarz.

Zdjęcie: publiczny Fb Klub Sportowy Toruń