Abramczyk Polonia Bydgoszcz nie czekała długo, by przedstawić swojego nowego szkoleniowca. Po rozstaniu z poprzednim sztabem wybór padł na Dariusza Śledzia – jednego z najbardziej doświadczonych trenerów w polskim żużlu, byłego menedżera m.in. Betard Sparty Wrocław, z którą zdobywał złote medale Drużynowych Mistrzostw Polski. Teraz ma stać się architektem drużyny, która w sezonie 2026 powalczy o wymarzony powrót do PGE Ekstraligi.
W rozmowie z portalem Polonia1920 nowy szkoleniowiec opowiada o pierwszych tygodniach pracy, planach przygotowań, rywalizacji o skład, roli Wiktora Przyjemskiego i – co szczególnie interesujące – o planowanych modyfikacjach bydgoskiego toru. Wszystkie odpowiedzi trenera cytujemy w całości.
Dlaczego Polonia? „Prezes odegrał kluczową rolę”
Na pytanie o to, co zdecydowało, że wybrał właśnie Bydgoszcz, Śledź nie ma wątpliwości – decydująca była postać prezesa Jerzego Kanclerza.
„Kluczową rolę odegrał tutaj prezes, z którym bardzo dobrze się rozmawiało. Znaliśmy się oczywiście już wcześniej, bo każdy zna Pana Jerzego Kanclerza, jednak nie były to jakieś bliskie kontakty. Teraz natomiast nasze rozmowy były dobre i konkretne.”
Nowy szkoleniowiec podkreśla, że prezes Polonii przekonał go wizją rozwoju klubu, stabilnością projektu oraz ambicją powrotu na najwyższy poziom.
Nadwyżka seniorów? „To dla mnie korzystne”
Polonia wchodzi w sezon z szeroką kadrą krajowych zawodników. Zdaniem Śledzia taka rywalizacja może być przewagą drużyny.
„Początek sezonu na pewno będzie trudny, bo chłopaki będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Dla mnie jest to korzystne. Przed sezonem odjedziemy kilka sparingów i po nich będziemy podejmować jakieś decyzje.”
Oznacza to, że skład meczowy będzie kształtowany na podstawie jazdy, nie nazwisk.
Plan przygotowań? Czekają na kalendarz, ale kierunek jest jasny
W kwestii sparingów i obozu przygotowawczego Polonia nie ma jeszcze zamkniętego harmonogramu.
„Na razie plan sparingowy mamy tylko z grubsza. Musimy poczekać na kalendarze.”
Śledź – jako trener z dużym doświadczeniem – zwykle stawia na intensywną pracę w marcu, poprzedzoną obozem integracyjno-treningowym. Można założyć, że podobny model zostanie wdrożony także w Bydgoszczy.
Wiktor Przyjemski – junior czy U24? „Początek sezonu wszystko pokaże”
Jedno z najważniejszych pytań dotyczyło roli Wiktora Przyjemskiego – jednego z najbardziej utalentowanych polskich młodzieżowców.
„Na ten moment ciężko powiedzieć. Wszystko pokaże początek sezonu i to jak będzie wyglądać dyspozycja wszystkich młodzieżowców.”
Możliwości są dwie: Wiktor jako junior lub jako zawodnik U24, co znacznie zmienia konfigurację taktyczną drużyny. Trener nie zamierza podejmować decyzji z wyprzedzeniem.
Pierwsze spotkania z drużyną. Śledź: „Wszystko będzie super”
Choć Śledź zna większość zawodników, na wspólną odprawę kadry trzeba jeszcze chwilę poczekać.
„Generalnie wszystkich tych chłopaków znam, jednak nie mieliśmy jeszcze okazji spotkać się drużynowo. To jednak nastąpi już wkrótce. Spotkałem się już natomiast z Wiktorem Przyjemskim, a także z Szymonem Woźniakiem. Myślę, że jednak wszystko będzie super.”
To ważna deklaracja, bo relacje na linii trener – liderzy drużyny bywają kluczowe w walce o awans.
Tor w Bydgoszczy – szykują się zmiany. „Szymon bardzo chciałby coś w nim zmienić”
To właśnie tu pada najciekawsza część rozmowy. Dariusz Śledź zdradza, że Szymon Woźniak zwrócił uwagę na potrzebę zmian w charakterystyce bydgoskiego owalu.
„Jak spotkałem się w Bydgoszczy z Szymonem Woźniakiem, to mówił mi, że on bardzo by chciał coś w nim zmienić. Nie jakoś drastycznie, ale chciałby, aby zachowywał się on nieco inaczej. I myślę, że na początku będziemy musieli się trochę pobawić, przygotować go kilka razy na różne sposoby. Chłopaki będą musieli sami zdecydować w jakich warunkach czują się najlepiej. Będziemy musieli jednak też zrobić to tak, aby ten tor był powtarzalny, lub zbliżony do tej powtarzalności, w niemal każdych warunkach. Trzeba złapać jakąś bazę, do której zawodnicy będą mogli się odnosić.”
To zapowiedź poważnej pracy nad torem – nie rewolucji, ale modyfikacji mających pomóc liderom czuć się pewniej u siebie.
Eksperymenty w rundzie zasadniczej? „Chciałbym to załatwić jak najszybciej”
Czy to oznacza, że Polonia będzie testować tor przez całą wiosnę?
„Ja bym chciał, abyśmy tę sprawę załatwili jak najszybciej i oby ten nasz proces torowy trwał jak najkrócej. Być może nie przez całą rundę zasadniczą, jednak nie należy wykluczać, że na początku sezonu będziemy eksperymentować.”
Symptomatyczne: trener jasno stawia na szybkie ustalenie powtarzalnych warunków.
Najgroźniejsi rywale w walce o Ekstraligę? Ostrów i Krosno
Śledź nie chce oceniać rywali zbyt wcześnie, ale wskazuje dwie ekipy, które „na papierze” wyglądają najgroźniej.
„Trudno to powiedzieć w tym momencie. Myślę, że więcej będziemy wiedzieć na początku sezonu. Na papierze jednak wydaje się, że będą to zespoły z Ostrowa i Krosna.”
Awans czy złoto – prowadzenie w różnych ligach wygląda podobnie
Na koniec trener porównuje prowadzenie zespołów walczących o medale i tych starających się o awans.
„Wydaje mi się, że nie. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku ambicje są ogromne. Stres również jest podobny, także myślę, że z mojego punktu widzenia nie ma tu żadnej różnicy.”
To pokazuje, że Polonia zatrudniła człowieka, który nie boi się presji.
Źródło: publiczny Fb Polonia1920
Zdjęcie: publiczny Fb Polonia1920, autor Łukasz Wilk






