Polski Związek Motorowy (PZM) oficjalnie zabrał głos w sprawie zamieszania wokół Macieja Janowskiego i trenera Rafała Dobruckiego. Niestety realizuje się najgorszy z możliwych scenariuszy dla Macieja Janowskiego jak i dla jego kolegów. Jak wynika z wypowiedzi Ireneusza Igielskiego, przewodniczącego Głównej Komisji Sportu Żużlowego, nie ma planów przywrócenia Janowskiego do kadry ani zwolnienia selekcjonera.
Decyzja o usunięciu Janowskiego z kadry
Do skandalu doszło podczas zgrupowania reprezentacji Polski na Malcie. Maciej Janowski opuścił obóz bez zgody trenera, aby uczestniczyć w ślubie swojego sponsora. Powrócił kilka godzin po decyzji o jego usunięciu z kadry, lecz nie podjął prób wyjaśnienia sytuacji. To wersja Ireneusza Igielskiego.
„To Maciej świadomie podjął decyzję o wyjeździe ze zgrupowania. Zrobił to, znając grożące mu konsekwencje” – powiedział Igielski, podkreślając, że sprawa jest zamknięta.
W jego opinii federacja nie miała obowiązku wysłuchiwania zawodnika przed podjęciem decyzji o jego usunięciu. „Uważam, że podjęliśmy słuszną decyzję i nie widzę problemu w tym, że PZM tak szybko, bez wysłuchania strony, wykluczył Janowskiego z kadry” – stwierdził Igielski.
Wiemy, kto poinformował media
W rozmowie z WP SportoweFakty Igielski potwierdził, że decyzja o publikacji informacji o wyjeździe Janowskiego została podjęta przez GKSŻ, a nie trenera Dobruckiego. Jak tłumaczył, uważa to za swój obowiązek, aby dziennikarze i kibice otrzymali pełną informację na temat sytuacji w kadrze. „Przecież to trener jest odpowiedzialny za wszystkich zawodników na zgrupowaniu. Dlatego podjęliśmy decyzję, że musimy poinformować o decyzji Macieja Janowskiego.”
Przewodniczący GKSŻ, nie widzi żadnych okoliczności łagodzących dla żużlowca Betard Sparty Wrocław: „Maciej Janowski opuścił kadrę krótko przed posiedzeniem Prezydium Zarządu PZM. Miałem obowiązek poinformować władze Federacji, jak również media o tym zdarzeniu. Dzień później odbywało się posiedzenie Zarządu Głównego PZM, na którym również ta sprawa musiała zostać poruszona.”
Presja ze strony zawodników i kibiców
Decyzja PZM spotkała się z ogromnym sprzeciwem ze strony kibiców oraz innych reprezentantów Polski. Według nieoficjalnych informacji zawodnicy rozważają nawet formę protestu, aby wymusić powrót Janowskiego do kadry. Mimo to PZM stoi na stanowisku, że wszyscy kadrowicze zobowiązali się do przestrzegania zasad.
„Możliwość bycia w reprezentacji to ogromny zaszczyt i honor. Mam nadzieję, że nic się nie zmieniło” – podkreślił Igielski, odnosząc się do pogłosek o buncie żużlowców.
Nie ma planów zwolnienia Dobruckiego
Pod ostrzałem znalazł się również selekcjoner Rafał Dobrucki, którego wielu kibiców obwinia za eskalację konfliktu. PZM jednak jasno stawia sprawę – trener ma pełne poparcie związku.
„Trener Dobrucki nie popełnił żadnego błędu i ma pełne poparcie GKSŻ” – powiedział Igielski, wskazując, że selekcjoner działał zgodnie z obowiązującymi zasadami i informował o sytuacji GKSŻ.
Brak szans na powrót Janowskiego?
Mimo rosnącej presji PZM nie rozważa obecnie przywrócenia Janowskiego do kadry. Igielski wyjaśnił, że choć zawodnik wrócił na Maltę, to nie podjął żadnej próby kontaktu z władzami reprezentacji.
„Z tego, co wiem, to Maciek wrócił do hotelu około godziny 13, a do pierwszej rozmowy z trenerem doszło dopiero późnym wieczorem. Widocznie zawodnik miał inne priorytety” – podkreślił Igielski.
Krytyka działań PZM
Nie brakuje jednak krytyki ze strony ekspertów. Honorowy prezes PZM, Andrzej Witkowski, stwierdził, że związek działał zbyt pochopnie. Krzysztof Cegielski sugeruje możliwość kompromisu, lecz jak na razie nie było prób dialogu ze strony Janowskiego.
PZM odpiera zarzuty, argumentując, że kadra to nie koleżeński wyjazd, lecz profesjonalne zgrupowanie. „Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli robić cokolwiek, by obniżać rangę tego wydarzenia” – skomentował Igielski.
Co dalej z kadrą?
Związek nie planuje zmian w funkcjonowaniu kadry, a przyszłoroczne zgrupowanie najprawdopodobniej się odbędzie. Rozważane jest wprowadzenie umów reprezentanta Polski, które jasno określałyby zarówno obowiązki, jak i konsekwencje dla zawodników.
Igielski twierdzi, że w kadrze nie ma żadnego buntu przeciwko trenerowi Dobruckiemu. I nie ma żadnego tematu utraty zaufania zawodników do trenera:
„Nie, nie zgadzam się z takim stwierdzeniem. Po opuszczeniu zgrupowania przez Macieja Janowskiego, kadra spotkała się z trenerem Dobruckim, który wyjaśnił jak sytuacja wyglądała od początku. Wiem, że wszystko zostało wyjaśnione. Nie wiem nic o żadnym buncie zawodników. W kolejnych dniach wszystko na obozie przebiegało zgodnie z planem.”
Podsumowując, PZM stoi na stanowisku, że zarówno trener, jak i GKSŻ postąpili właściwie. Mimo fali krytyki Maciej Janowski nie wróci do kadry, a Rafał Dobrucki pozostaje na swoim stanowisku.
Źródło: sportowefakty.wp.pl






