Piątkowy mecz o mistrzostwo PGE Ekstraligi pomiędzy Włókniarzem Częstochowa a Stalą Gorzów nie dobył się.

Na oficjalnej stronie PGE Ekstraligi pojawił się następujący komunikat:

„Mecz XI rundy PGE Ekstraligi ELTROX Włókniarz Częstochowa – MOJE BERMUDY Stal Gorzów został odwołany.

Mecz odwołano ze względu na nieregulaminowy stan toru oraz oświadczenie kierownika zawodów, iż do godz. 21:00 organizator nie zdoła doprowadzić toru do stanu regulaminowego. Decyzję weryfikacyjną dotyczącą meczu podejmie podmiot zarządzający.

Sędzia zawodów Michał Sasień powiedział dla stacji elevenSport1: „Zastałem tor nieregulaminowy, rozbronowany, przemoczony”. Sędzia zawodów nie chciał komentować walki na argumenty stron w sprawie toru w Częstochowie. Wobec braku możliwości rozegrania zawodów – odwołał mecz.

Przypomnijmy, iż we wtorek spadła potężna ulewa, która zalał częstochowski tor. Gospodarze mimo sprzyjającej pogody, jaka panowała w dniach poprzedzających mecz, nie potrafili należycie przygotować toru, by ten nadawał się do jazdy. Nawierzchnia w Częstochowie przypominała bardziej zaorane pole niż tor do ścigania na żużlu.

Na oficjalnej stronie Włókniarza możemy przeczytać krótki komunikat: „Dzisiejszy mecz Eltrox Włókniarza Częstochowa z Moje Bermudy Stal Gorzów został odwołany. Decyzję weryfikacyjną dotyczącą meczu podejmie Organ Zarządzający”.

Gospodarze liczą na wyznaczenie nowego terminu spotkania. Stal, natomiast domaga się przyznania im walkowera za nierozegranie meczu w terminie, z powodu złego stanu toru.

Miejmy tylko nadzieję, iż podmiot orzekający podejmie decyzję znacznie szybciej niż to miało miejsce w przypadku przerwanego meczu Stali z Włókniarzem.

Patrząc na całą sytuację z boku, można odnieść wrażenie, że gospodarzom nie zależało na rozegraniu meczu w pierwotnym terminie. Próżno szukać wśród osób funkcyjnych nazwiska Marka Cieślaka podczas tego meczu. Do prowadzenia drużyny Włókniarza w meczu przeciwko Stali Gorzów desygnowany był Michał Finfa. Na różnych portalach o tematyce żużlowej możemy przeczytać, iż Marek Cieślak, ze względu na fatalną, nie nadającą się do jazdy nawierzchnię toru złożył rezygnację z prowadzenia drużyny. Prezes Świącik pokrętnie tłumaczy brak Narodowego w protokole na mecz ze Stalą. Dla obu ekip mecz w Częstochowie ma bardzo duże znaczenie w kontekście walki o pierwszą czwórkę po rundzie zasadniczej.

W Polsce mamy najlepszą ligę żużlową na świecie. Ściągają się u nas najlepsi zawodnicy globu. Oczywiście kasując za to ogromne pieniądze. Władze PGE Ekstraligi cały czas, jak mantrę powtarzają, iż w PGE Ekstralidze stosowane są w każdym elemencie najwyższe standardy. W piątek mieliśmy przykład właśnie tego jak wygląda sytuacja z torem w Częstochowie po ulewnych opadach deszczu, jakie miały kilka dni wcześniej. Wg tłumaczeń prezesa Świącika nawet słońce świecące z temperaturą ponad 30 stopni nie było w staniu osuszyć toru na SGP Arenie.

Jaki werdykt zostanie wydany w sprawie tego meczu? Trudno wyrokować. Ale jesteśmy zdania, iż władze ligi powinny potraktować tę sprawę surowo. Nie może być tak, iż jeden prezes, który chce osiągnąć wynik sportowy, będzie stosował różne metody by tego dokonać. Tym samym wystawia nienajlepsze świadectwo całej żużlowej ekstralidze, oraz poddaje w wątpliwość profesjonalizm ligi żużlowej w Polsce.