Lider Sparty Wrocław zakończył tegoroczne zmagania w Speedway Grand Prix na czwartym miejscu. W ostatnich pięciu sezonach aż cztery razy Magic zajmował tę pozycję na koniec cyklu SGP.

Do pozycji Magica tuż za podium na pewno przyczyniło się drugie miejsce w piątkowej GP w Toruniu i trzecia lokata dzień później.

Udane występy na zakończenie tegorocznej edycji rozgrywek o tytuł indywidualnego mistrza świata, a także dobre spotkanie w reprezentacji Polski przeciwko Reszcie Świata sprawiły, że Wrocławianin otrzymał od Rafała Dobruckiego powołanie na finał Speedway of Nation, który zostanie rozegrany 16 i 17 października na torze w Manchesterze.

Maciej Janowski w swoim teamie ma min. Rafała Haja, który przez wiele lat współpracował z Gregiem Hancockiem i zna od podszewki specyfikę rozgrywek (i torów) Speedway Grand Prix. Dodatkowo nie tylko w klubie do dyspozycji wrocławskich zawodników był sam Greg Hancock, który służył nie tylko swym doświadczeniem.

Magic bardzo dobrze rozpoczął tegoroczne zmagania o tytuł najlepszego zawodnika świata. Po raz pierwszy w swojej karierze wygrał 16 lipca pierwszą rundę SGP 2021 w Pradze. Magic był jedynym – poza Bartoszem Zmarzlikiem i Artemem Łagutą – zwycięzcą tegorocznej rundy GP. Kontynuuje tym samym od 2015 r serię co najmniej jednego zwycięstwa w rundzie SGP w sezonie. Do tej pory ma na swoim koncie 8 takich tryumfów.

Po ostatniej rundzie IMŚ 2021 w Toruniu Maciej Janowski tak podsumował swoje tegoroczne występy w Grand Prix: Myślę, że wiemy co się stało w bieżącym sezonie. Mamy mnóstwo materiału do analizy. Oczywiście chcielibyśmy cofnąć czas, ale wszystko co się dzieje, nie dzieje się bez powodu i jestem zadowolony z tego co osiągnęliśmy w tym sezonie.

Jestem zadowolony ze swojego startu w SGP. Może popełniliśmy kilka błędów w środku sezonu, ale teraz to już nie ma żadnego znaczenia.

Rundy w Toruniu to było moje bardzo dobre zakończenie sezonu. Jestem zadowolony ze swojego występu w ostatnich dwóch turniejach w Polsce. Zawsze będę chciał osiągnąć trochę więcej. Ale jest, jak jest. Jestem zadowolony z tego jak zakończyliśmy tegoroczny cykl SGP.

Wielu obserwatorów uważało, że Magic w finale 10 rundy SGP został przyblokowany nie fair przez swojego klubowego kolegę Taia Woffindena.

To była bardzo dobra walka – odpowiedział Janowski. Z Taiem ścigaliśmy się wiele razy. W finale miałem bardzo szybki motocykl. Po zewnętrznej nabierałem bardzo dużej prędkości. Chciałem właśnie przy bandzie minąć Tajskiego, lecz on „zamknął mi drzwi” przy ogrodzeniu. Zmieniłem więc tor jazdy. To był dobry czysty wyścig – zakończył Maciej Janowski.