To był wieczór wielkich emocji, zwrotów akcji i kapitalnego żużla na najwyższym poziomie. Fogo Unia Leszno pokonała na własnym torze Orlen Oil Motor Lublin 46:44, przerywając nie tylko znakomitą serię aktualnych potentatów PGE Ekstraligi, ale również własną niekorzystną passę w starciach z drużyną z Lublina.

Jeszcze przed pierwszym biegiem faworytem pozostawali goście, którzy do Leszna przyjechali jako zespół niepokonany. Mimo dramatycznej kontuzji Fredrika Lindgrena już w pierwszej serii, Motor długo wyglądał na drużynę, która nawet osłabiona zdoła wywieźć komplet punktów. Jednak gospodarze pokazali ogromny charakter, a duet Piotr Pawlicki – Nazar Parnicki poprowadził „Byki” do jednego z najcenniejszych zwycięstw ostatnich miesięcy.

Groźny upadek Lindgrena już w trzecim biegu

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z przewidywaniami – od bardzo wyrównanej walki. Już pierwszy wyścig pokazał jednak, że leszczynianie nie zamierzają tanio sprzedać skóry. Ben Cook wygrał po świetnej jeździe przed Martinem Vaculikiem, dając Unii prowadzenie 4:2.

W drugim biegu błysnął Nazar Parnicki, który zwyciężył przed duetem juniorów Motoru.

Najbardziej dramatyczny moment zawodów nastąpił jednak w gonitwie numer trzy. Fredrik Lindgren zanotował bardzo groźny upadek na prostej startowej. Szwed długo pozostawał pod opieką ratowników medycznych, skarżąc się na ból barku i stopy. Ostatecznie opuścił tor na noszach i został przewieziony do szpitala.

Pomimo tej straty Motor pozostawał w grze.

Leszno długo kontrolowało mecz

Po pierwszej serii gospodarze prowadzili 13:11. Równo punktowali niemal wszyscy zawodnicy Unii, a świetnie dysponowany był zwłaszcza Ben Cook, który ponownie pokonał Vaculika w biegu piątym.

Po sześciu gonitwach gospodarze utrzymywali przewagę (19:17), choć coraz groźniej zaczęli wyglądać liderzy Motoru. Bartosz Zmarzlik był bezbłędny, a Kacper Woryna po słabym początku zaczął się rozpędzać.

Wydawało się, że kluczowym momentem może być bieg ósmy. Początkowo leszczynianie jechali na 5:1, ale Mateusz Cierniak rozdzielił parę gospodarzy. Mimo tego Unia wciąż kontrolowała sytuację.

Motor odwrócił mecz. Leszno było pod ścianą

Dziewiąta i jedenasta gonitwa to był moment dominacji gości.

Najpierw Woryna i Bartosz Jaworski przywieźli podwójne zwycięstwo, doprowadzając do remisu 27:27.

Chwilę później Motor wyszedł na prowadzenie, a po jedenastym biegu było już 36:30 dla lublinian. Wszystko wskazywało na to, że nawet bez Lindgrena mistrzowie kraju zdołają utrzymać perfekcyjny bilans.

Leszno znalazło się pod ogromną presją.

Bieg dwunasty i trzynasty odmieniły wszystko

Gospodarze odpowiedzieli znakomicie.

W biegu dwunastym para Ben Cook – Nazar Parnicki nie dała szans juniorom Motoru i wygrała 5:1, zmniejszając straty do dwóch punktów.

Prawdziwa eksplozja emocji przyszła jednak w biegu trzynastym.

Piotr Pawlicki i Nazar Parnicki fenomenalnie wyszli spod taśmy i już po pierwszym łuku objęli podwójne prowadzenie przed Bartkiem Zmarzlikiem i Martinem Vaculikiem. Sześciokrotny mistrz świata rzucił się w pogoń za Parnickim, ale Ukrainiec wytrzymał gigantyczną presję i dowiózł drugie miejsce.

Unia wygrała 5:1 i objęła prowadzenie 40:38.

Stadion w Lesznie eksplodował.

Nazar Parnicki bohaterem Leszna

Bieg czternasty tylko potwierdził, kto tego dnia był jednym z największych bohaterów gospodarzy.

Nazar Parnicki po raz kolejny znakomicie wystartował i obronił się przed atakami Mateusza Cierniaka, zdobywając kolejne trzy punkty. Jeden punkt dołożył Grzegorz Zengota, a Unia prowadziła już 44:40.

Przed ostatnim wyścigiem gospodarze byli o krok od sensacyjnego triumfu.

Zmarzlik wygrał finałowy bieg, ale to Leszno świętowało

W piętnastej gonitwie Bartosz Zmarzlik zrobił wszystko, co mógł. Pewnie wygrał bieg, ale kluczowa była walka o drugie miejsce.

Piotr Pawlicki nie popełnił błędu i dowiózł niezwykle cenne dwa punkty przed Kacprem Woryną. To wystarczyło.

Fogo Unia Leszno wygrała 46:44, zadając Motorowi pierwszą porażkę w sezonie 2026.


Wynik meczu

Fogo Unia Leszno – 46

9. Grzegorz Zengota – 5 (1,2,0,1,1)
10. Janusz Kołodziej – 4+1 (2,1*,1,-)
11. Ben Cook – 11 (3,3,2,3,0)
12. Keynan Rew – 2 (1,1,0,d,-)
13. Piotr Pawlicki – 10 (2,w,3,3,2)
14. Nazar Parnicki – 12+3 (3,1*,1,2*,2*,3)
15. Kacper Mania – 2 (0,2,-)
16. Emil Konieczny – ns


Orlen Oil Motor Lublin – 44

1. Kacper Woryna – 10 (0,3,3,3,1)
2. Fredrik Lindgren – 0 (w,-,-,-)
3. Martin Vaculik – 4 (2,2,0,0,0)
4. Mateusz Cierniak – 6+1 (0,0,2,2*,2)
5. Bartosz Zmarzlik – 13 (3,3,3,1,3)
6. Bartosz Bańbor – 6+1 (1*,3,1,1,0)
7. Bartosz Jaworski – 5+1 (2,0,2*,1)
8. Dawid Cepielik – ns


Bieg po biegu

1. (64,25) Cook, Vaculik, Zengota, Woryna — 4:2 (4:2)
2. (63,31) Parnicki, Jaworski, Bańbor, Mania — 3:3 (7:5)
3. (63,71) Zmarzlik, Pawlicki, Rew, Lindgren (w/u)3:3 (10:8)
4. (63,71) Bańbor, Kołodziej, Parnicki, Cierniak — 3:3 (13:11)
5. (64,15) Cook, Vaculik, Rew, Cierniak — 4:2 (17:13)
6. (63,98) Woryna, Mania, Bańbor, Pawlicki (w/u)2:4 (19:17)
7. (63,18) Zmarzlik, Zengota, Kołodziej, Jaworski — 3:3 (22:20)
8. (64,28) Pawlicki, Cierniak, Parnicki, Vaculik — 4:2 (26:22)
9. (63,80) Woryna, Jaworski, Kołodziej, Zengota — 1:5 (27:27)
10. (63,06) Zmarzlik, Cook, Bańbor, Rew — 2:4 (29:31)
11. (64,39) Woryna, Cierniak, Zengota, Rew (d/4)1:5 (30:36)
12. (63,31) Cook, Parnicki, Jaworski, Bańbor — 5:1 (35:37)
13. (63,31) Pawlicki, Parnicki, Zmarzlik, Vaculik — 5:1 (40:38)
14. (63,59) Parnicki, Cierniak, Zengota, Vaculik — 4:2 (44:40)
15. (63,13) Zmarzlik, Pawlicki, Woryna, Cook — 2:4 (46:44)

Wielkie zwycięstwo i ważny sygnał dla ligi

Fogo Unia Leszno udowodniła, że mimo roli beniaminka może walczyć z najlepszymi. Pokonać Motor Lublin – nawet osłabiony – to sygnał dla całej PGE Ekstraligi.

Bohaterami gospodarzy byli przede wszystkim Nazar Parnicki, który zdobył 12+3, oraz Piotr Pawlicki, który w decydujących momentach zachował zimną krew.

Motor po raz pierwszy w sezonie schodzi z toru pokonany, ale nawet w osłabieniu pokazał ogromną siłę.

Jedno jest pewne – w Lesznie kibice zobaczyli żużel przez wielkie „Ż”.