Po sukcesie modernizacji Asta Areny w Pile, która po latach zaniedbań przeszła spektakularną metamorfozę, przyszedł czas na kolejny krok ku przyszłości infrastruktury żużlowej w Polsce. Rybnik ogłosił rozstrzygnięcie prestiżowego konkursu na projekt nowego stadionu miejskiego. Konkurs, w którym wzięło udział 58 zespołów i wpłynęło 18 prac, wygrała warszawska pracownia Mamgusta Architekci. To początek rewolucji, która zmieni nie tylko oblicze sportowe miasta, ale i jego tkankę urbanistyczną.

„Forma i funkcja w równowadze”

Zwycięska praca została doceniona przez jury za „lekkość, elegancję i konsekwencję odpowiedzi na zadanie konkursowe”. Jak powiedział Piotr Buśko, przewodniczący Sądu Konkursowego i przedstawiciel Stowarzyszenia Architektów Polskich:

„Stadion ma szansę stać się symbolem transformującego się Rybnika. Nagrodzona praca odznacza się spójnością architektoniczną i klarownością formy, a także eleganckim i lekkim ukształtowaniem zadaszenia trybuny głównej – rozwiązania atrakcyjnego i symbolicznego.”

Zespół Mamgusta Architekci w składzie: Sebastian Tabęcki, Łukasz Laucza, Adam Krupa, Mateusz Gordat, Karolina Maksymiuk i Natalia Seniuk nie tylko zyskał uznanie architektów, ale i zaproszenie do negocjacji umowy na wykonanie projektu, za który miasto zapłaci 8 milionów złotych.

Stadion przyszłości – etapami, ale bez kompromisów

Obiekt ma pomieścić 15 tysięcy widzów i będzie w pełni zadaszony. Projekt zakłada obecność 30 lóż VIP z niezależnymi aneksami kuchennymi i toaletami, nowoczesne zaplecze techniczne, siłownię, biura i przestrzeń komercyjną. Tor żużlowy zachowa swoją długość 359,5 metra, a wewnątrz niego nadal znajdować się będzie boisko piłkarskie.

Jak zaznaczył prezydent miasta Piotr Kuczera:

„Ten stadion to przede wszystkim inwestycja w przyszłość rybnickiego żużla. Zostajemy w Ekstralidze – zapewniał mnie o tym prezes klubu, a nowoczesny obiekt ma temu sprzyjać. To stadion dla kolejnych pokoleń kibiców.”

Budowa na żywym organizmie

Stadion będzie powstawał etapami. Najpierw powstaną loże VIP i strona sponsorska, potem zaplecze sportowe i kolejne trybuny, a na końcu całość zostanie zadaszona. Obiekt będzie funkcjonował przez cały okres modernizacji.

„Stadion był budowany w latach 30. XX wieku. Przyszedł czas, by powstał nowy – z nowoczesnym zapleczem, funkcjonalnością i klasą na miarę XXI wieku” – podsumował prezydent Kuczera.

Wielofunkcyjność kluczem do sukcesu

Choć stadion będzie przede wszystkim areną dla żużla, przewidziano także możliwość organizacji imprez masowych oraz meczów piłkarskich.

„To obiekt całoroczny, funkcjonalny, wielopoziomowy. Musi działać cały tydzień, nie tylko w dni meczowe” – tłumaczy Kuczera.

Jednocześnie prezydent nie ukrywa, że docelowo chciałby oddzielić piłkę nożną od żużla:

„Piłkarsko jesteśmy w cieniu sąsiadów z Górnego Śląska. Musimy się zastanowić, w jakich sportach chcemy uczestniczyć jako miasto. Rybnik to żużel – mamy tu potencjał, kibiców, Ekstraligę”.

Ile to będzie kosztować?

Według wstępnych szacunków inwestycja może kosztować od 160 do nawet 300 milionów złotych.

„Nie rzucamy się na całość, bo to byłoby poza możliwościami budżeżu. Liczę, że w każdym budżecie uda się przeznaczyć kilkadziesiąt milionów na kolejne etapy” – deklaruje Piotr Kuczera.

Symbol transformacji

Nowy stadion w Rybniku ma szansę stać się nie tylko centrum sportowym, ale i architektoniczną ikoną miasta. Po przykładzie nowoczesnej Asta Areny w Pile widać, jak wielkie znaczenie dla lokalnej społeczności ma dobrze zaprojektowany i funkcjonalny obiekt. Teraz to Rybnik stawia na przyszłość – z odwagą, planem i z wizją stadionu na miarę nowej ery żużla.

Wizualizacje: Mamgusta Architekci