ROW Rybnik, beniaminek PGE Ekstraligi, stoi przed poważnymi wyzwaniami. Zespół, który zbudował skład z nadwyżką seniorów, musi teraz podejmować trudne decyzje personalne. Marek Cieślak, były trener kadry narodowej i ekspert Canal+, nie ukrywa obaw o przyszłość rybnickiego klubu.
Trudne wybory personalne
W składzie ROW-u znajduje się więcej doświadczonych zawodników niż miejsc w podstawowym zestawieniu. W pierwszych meczach sezonu pauzował Gleb Czugunow, później na ławce usiadł Maksym Drabik. Teraz trener Piotr Żyto musiał zdecydować, kto z trójki: Maksym Drabik, Gleb Czugunow, Chris Holder, znajdzie się poza składem. Już wiemy, iż w najbliższym meczu w Częstochowie nie wystąpi były indywidualny mistrz świata z Australii.
Cieślak zauważa, że niezależnie od wyboru, sytuacja nie jest komfortowa:
„Niech kombinują ci, którzy wymyślili sobie taki skład. Ja od dawna powtarzam jedno: z tego nie ma dobrego wyjścia. Może i Holder pojechał najsłabiej dwa ostatnie mecze, ale przemawia za nim doświadczenie i równie dobrze ten trzeci może mu już wyjść. W teorii szansę powinien dostać teraz Drabik, bo mecz jest w Częstochowie, a on sporo tam jeździł. Gdybym miał coś do powiedzenia, to pewnie bym go wybrał. Nie wiem jednak, czy powinien pojawić się w składzie kosztem Holdera, czy Czugunowa. To jest bardzo trudny wybór” .
Problemy z rotacją składu
Ekspert podkreśla, że rotowanie zawodnikami może prowadzić do napięć w drużynie:
„Sprawiedliwy sposób nie istnieje. Nie wierzę, kiedy czytam wypowiedź trenera, że któryś z żużlowców przyjął ze zrozumieniem decyzję o odstawieniu go od składu. O czym my w ogóle gadamy? Zawodnik ze spokojem podchodzi do tego, że nie jedzie i nie zarabia? Musiałby być albo bardzo bogaty, albo nie mieć już ochoty, by jeździć na żużlu” .
Cieślak sugeruje, że ciągłe zmiany w składzie mogą negatywnie wpłynąć na atmosferę w zespole i wyniki sportowe.
Nadchodzące wyzwania
ROW Rybnik czekają trudne mecze z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa i Betard Spartą Wrocław. Cieślak nie jest optymistą co do szans rybniczan w tych spotkaniach:
„Rybniczanie są dla mnie zespołem, który powinien koncentrować się na meczach u siebie, które są realne do wygrania” .
Jednak nawet domowe spotkania mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Cieślak ostrzega przed nadmiernym optymizmem w kontekście meczu z Falubazem Zielona Góra:
„Ja nie byłbym aż takim optymistą. Wydaje mi się, że czasy nędznie jadącego Falubazu się skończyły. Nie sądzę, że oni cały czas będą tacy słabi. Uważam, że już coś drgnęło, choć wygraną w Gorzowie wypuścili we frajerski sposób. Widać już jednak początki zmian na lepsze. Coś czuję, że ROW może długo poczekać na kolejną wygraną. Na razie z ekip zajmujących dolne rejony tabeli to oni wyglądają dla mnie najsłabiej” .
Perspektywa spadku
Cieślak zauważa, że w obecnym sezonie ROW Rybnik prezentuje się najsłabiej spośród drużyn walczących o utrzymanie:
„Na razie z ekip zajmujących dolne rejony tabeli to oni wyglądają dla mnie najsłabiej. Najsolidniej prezentuje się natomiast Krono-Plast Włókniarz. Stal Gorzów wprawdzie przegrała w Rybniku, ale za to zdobyła niezwykle cenny punkt na silnej ekipie z Torunia i wygrała derby. W dodatku tam jest duży atut toru. Myślę, że gdyby obowiązywał stary regulamin, to spadkowiczem prawdopodobnie byłby ROW, a tak wszystko zacznie się od nowa w fazie play-down” .
Słowa doświadczonego trenera są ostrzeżeniem dla rybnickiego klubu. Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania, ROW Rybnik może znaleźć się w poważnych tarapatach. Dziś wiemy jedno. W meczu piątej kolejki przeciwko Krono-Plast Włókniarzowi Częstochowa nie wystąpi Chris Holder.
Zdjęcie: Patrycja Knap








