Po nieudanym sezonie 2025, zakończonym spadkiem z PGE Ekstraligi, działacze Inpro ROW-u Rybnik szybko przystąpili do pracy nad odbudową drużyny. Klub z Górnego Śląska, który w przyszłym roku wystąpi w Metalkas 2. Ekstralidze, ma już niemal gotowy skład na sezon 2026. Brakuje tylko jednego elementu układanki – zawodnika do obsadzenia pozycji U24, a nazwisko tego żużlowca, jak zapowiada prezes Krzysztof Mrozek, może okazać się prawdziwą niespodzianką.
Wciąż wolne miejsce w składzie. Mrozek: „Dziennikarze powinni celniej strzelać”
Z informacji przekazanych przez serwis po-bandzie.com.pl wynika, że rybniczanie prowadzą rozmowy z kilkoma zawodnikami młodego pokolenia, w tym z Danem Thompsonem, jednym z najciekawszych brytyjskich talentów. Choć negocjacje trwają, do porozumienia finansowego jeszcze nie doszło.
Z klubem łączony był także Casper Henriksson, zawodnik Ultrapur Startu Gniezno, jednak rozmowy z Duńczykiem nie wyszły poza etap wymiany uprzejmości.
Prezes Mrozek, zapytany o potencjalne transfery, odpowiedział tajemniczo:
– „Dziennikarze powinni celniej strzelać” – stwierdził w rozmowie z po-bandzie.com.pl.
Jak dodają źródła, sternik ROW-u bardziej skłania się ku opcji zagranicznej niż polskiej, co oznacza, że raczej nie trafią do Rybnika tacy zawodnicy jak Michał Curzytek (Falubaz Zielona Góra) czy Piotr Świercz (Cellfast Wilki Krosno), którzy obecnie szukają klubów na sezon 2026.
Możliwy powrót Knudsena, opcja z Drejerem pod znakiem zapytania
Wiele wskazuje na to, że ROW może ostatecznie porozumieć się z Danem Thompsonem, który w 2025 roku ścigał się w lidze brytyjskiej i zdobył doświadczenie na tamtejszych torach. Brytyjczyk nie będzie jednak jedynym młodzieżowcem w kadrze – do drużyny ma dołączyć jeszcze jeden zawodnik.
Nie jest też wykluczone, że w Rybniku zostanie Jesper Knudsen. Duńczyk początkowo nie doszedł do porozumienia z klubem w sprawie nowego kontraktu, a jego ojciec sondował możliwości startów w innych ośrodkach. Jak się jednak okazało, żaden z klubów nie przedstawił konkretnej oferty, a Knudsen może ostatecznie przyjąć propozycję ROW-u – nawet jeśli miałaby być niższa niż ta pierwotna.
Kolejnym nazwiskiem pojawiającym się w kontekście Rybnik jest William Drejer, również Duńczyk, aktualnie związany kontraktem z Betard Spartą Wrocław. Żużlowiec miał sam zgłosić gotowość do startów w zespole z Rybnika, jednak przeszkodą mogą okazać się finanse – Sparta może oczekiwać wysokiej kwoty za jego ewentualne wypożyczenie.
Siła w doświadczonych seniorach
Niezależnie od tego, kto ostatecznie zajmie miejsce w składzie jako zawodnik U24, ROW Rybnik zbudował mocny zestaw seniorów. Fundamentem drużyny mają być żużlowcy z doświadczeniem na ekstraligowych torach oraz zawodnicy, którzy już wcześniej reprezentowali barwy rybnickiego klubu.
Trzon zespołu stworzą:
- Wiktor Lampart – sprowadzony z Krono-Plast Włókniarza Częstochowa,
- Jakub Jamróg – ostatnio w Cellfast Wilkach Krosno,
- Patryk Wojdyło – były zawodnik H. Skrzydlewski Orła Łódź,
- Jan Kvech – uczestnik cyklu Grand Prix w dwóch ostatnich sezonach, w minionym roku reprezentujący Pres Grupę Deweloperską Toruń.
Według informacji z po-bandzie.com.pl, liderem zespołu ma być właśnie Kvech, który ma poprowadzić drużynę w walce o szybki powrót do PGE Ekstraligi.
W klubie pozostaną również juniorzy Paweł Trześniewski i Kacper Tkocz, którzy w sezonie 2025 zdobywali doświadczenie w najwyższej lidze i stanowią ważny element długofalowego planu szkoleniowego ROW-u.
Rybnik chce wrócić silniejszy
Po spadku z PGE Ekstraligi władze klubu nie ukrywają, że celem na sezon 2026 będzie walka o powrót do elity. Klub zamierza oprzeć się na stabilnych finansach, silnym duecie liderów i wzmocnionej pozycji młodzieżowej.
Choć skład jest niemal kompletny, jedno wolne miejsce – to dla zawodnika U24 – nadal wzbudza emocje wśród kibiców i mediów. Prezes Krzysztof Mrozek nie zdradza szczegółów, ale nie wyklucza, że transfer będzie „zaskoczeniem”.






