Grudziądzanie coraz bliżej play-offów!

Bayersystem GKM Grudziądz zrealizował jeden z kluczowych punktów swojego planu na końcówkę sezonu zasadniczego. W niedzielny wieczór, 3 sierpnia, w zaległym meczu 13. rundy PGE Ekstraligi pokonał w Rybniku miejscowy Innpro ROW 50:40. Choć długo nic nie wskazywało na taki finał, goście popisali się imponującą końcówką i przejęli czwarte miejsce w tabeli – wyprzedzając Stelmet Falubaz Zielona Góra.

🚦 Mecz, który nie układał się od początku

Choć to GKM rozpoczął spotkanie od prowadzenia po pierwszym biegu, gospodarze bardzo szybko przejęli inicjatywę. Dzięki wygranej młodzieżowców ROW-u 5:1 w wyścigu drugim oraz świetnemu występowi Maksyma Drabika w biegu trzecim, „Rekiny” objęły prowadzenie 11:7. Tor przy Gliwickiej 72 był tego dnia twardy jak beton, co sprawiało zawodnikom sporo trudności w dopasowaniu sprzętu.

Kluczową rolę w pierwszej fazie spotkania odegrali młodzieżowcy ROW-u – Kacper Tkocz i Paweł Trześniewski. Po stronie GKM-u mocny sygnał wysłali natomiast Kevin Małkiewicz, obchodzący 18. urodziny, oraz Wadim Tarasienko – ich podwójna wygrana w czwartym biegu dała remis 12:12 i pozwoliła lepiej zrozumieć gościom warunki panujące na torze.

🔧 Szukanie ustawień i małe korekty

Robert Kościecha musiał się nieźle nagłówkować. Michael Jepsen Jensen zaczynał mecz od zera, ale zmiana motocykla opłaciła się i Duńczyk w kolejnych biegach był już liderem zespołu. Max Fricke był mocnym punktem od początku, jednak w biegu 9 niespodziewanie przegrał z Pedersenem i Holderem, meldując się na końcu stawki. Na szczęście dla GKM-u, dobrze spasowany Jaimon Lidsey uratował remis.

Grudziądzanie zdołali odzyskać prowadzenie w ósmym biegu (2:4), ale gospodarze znów wrócili do gry po przerwie na kosmetykę toru. W 11. wyścigu Drabik ponownie był nie do złapania, a Pedersen sprytnie przywiózł punkt, blokując Tarasienkę.

ROW wydawał się mieć wszystko pod kontrolą, a dwunasty bieg mógł być symbolem przełamania – Kacper Pludra, po raz pierwszy od sierpnia 2023 roku, zdobył „trójkę” w Ekstralidze, a Trześniewski dorzucił punkt, wygrywając z Łobodzińskim. Gospodarze wyszli na prowadzenie 37:35.

🔥 Punkt zwrotny: pech Tungate’a i atak GKM-u

W 13. gonitwie doszło do kluczowego momentu. Rohan Tungate upadł bez kontaktu i został wykluczony. W powtórce Holder nie miał szans z rozpędzonym duetem Jepsen Jensen – Miśkowiak. Goście wyszli na prowadzenie 40:38.

W biegu 14 Miśkowiak i Lidsey znów pojechali koncertowo – tym razem pokonali parę gospodarzy podwójnie i zapewnili GKM-owi upragnioną wygraną. W ostatnim biegu znów błysnęli Fricke i Jepsen Jensen, potwierdzając dominację przyjezdnych w końcówce spotkania.

🟢 GKM blisko celu – Falubaz musi liczyć na cud

Dzięki zwycięstwu w Rybniku, Bayersystem GKM Grudziądz zdobył nie tylko dwa punkty meczowe, ale również punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu (101:79). Tym samym wyprzedził Stelmet Falubaz Zielona Góra i wskoczył na 4. miejsce w tabeli PGE Ekstraligi. Oba zespoły mają po 15 punktów, ale grudziądzanie mają znacznie łatwiejsze zadanie w ostatniej kolejce – zmierzą się u siebie z pogrążonym w kryzysie Krono-Plast Włókniarzem, który przegrał sześć ostatnich spotkań. Tymczasem Falubaz wybiera się do Lublina na mecz z liderem rozgrywek – Orlen Oil Motorem.

GKM jest zatem bardzo blisko historycznego awansu do fazy play-off – wystarczy, że zrobi swoje przed własną publicznością i nie pozwoli, by Włókniarz się przełamał.


🔢 Wynik meczu: Innpro ROW – Bayersystem GKM Grudziądz 40-50

Innpro ROW Rybnik – 40 pkt

  • Nicki Pedersen – 6 (2,1,2,1,0)
  • Chris Holder – 6+1 (1,3,1*,1,0)
  • Kacper Pludra – 4+1 (w,0,1*,3)
  • Maksym Drabik – 12 (3,3,2,3,1)
  • Rohan Tungate – 6 (1,2,2,w,1)
  • Kacper Tkocz – 3 (3,0,0)
  • Paweł Trześniewski – 3+1 (2*,0,1)
  • Jesper Knudsen – ns

Bayersystem GKM Grudziądz – 50 pkt

  • Max Fricke – 10+1 (3,3,0,2,2*)
  • Jaimon Lidsey – 10+1 (2,1,3,2,2*)
  • Jakub Miśkowiak – 11+1 (1,2,3,2*,3)
  • Wadim Tarasienko – 4+2 (2*,1*,1,0)
  • Michael Jepsen Jensen – 11 (0,2,3,3,3)
  • Kevin Małkiewicz – 4 (1,3,0)
  • Jan Przanowski – 0 (0,0,-)
  • Kacper Łobodziński – 0 (0)

🏁 Bieg po biegu:

  1. Fricke, Pedersen, Miśkowiak, Pludra (w/u) – 2:4
  2. Tkocz, Trześniewski, Małkiewicz, Przanowski – 5:1 (7:5)
  3. Drabik, Lidsey, Tungate, Jepsen Jensen – 4:2 (11:7)
  4. Małkiewicz, Tarasienko, Holder, Tkocz – 1:5 (12:12)
  5. Drabik, Miśkowiak, Tarasienko, Pludra – 3:3 (15:15)
  6. Fricke, Tungate, Lidsey, Trześniewski – 2:4 (17:19)
  7. Holder, Jepsen Jensen, Pedersen, Przanowski – 4:2 (21:21)
  8. Miśkowiak, Tungate, Tarasienko, Tkocz – 2:4 (23:25)
  9. Lidsey, Pedersen, Holder, Fricke – 3:3 (26:28)
  10. Jepsen Jensen, Drabik, Pludra, Małkiewicz – 3:3 (29:31)
  11. Drabik, Fricke, Pedersen, Tarasienko – 4:2 (33:33)
  12. Pludra, Lidsey, Trześniewski, Łobodziński – 4:2 (37:35)
  13. Jepsen Jensen, Miśkowiak, Holder, Tungate (w/u) – 1:5 (38:40)
  14. Miśkowiak, Lidsey, Tungate, Pedersen – 1:5 (39:45)
  15. Jepsen Jensen, Fricke, Drabik, Holder – 1:5 (40:50)

📊 Podsumowanie

GKM udowodnił, że potrafi walczyć do samego końca, nawet w trudnych warunkach i na niewygodnym torze. ROW Rybnik zaprezentował się solidnie, ale brak lidera z prawdziwego zdarzenia i zbyt duża niestabilność formy nie pozwoliły beniaminkowi zatrzymać aspirujących do play-offów grudziądzan.

Przed nami decydująca 14. kolejka, ale już teraz GKM może spać nieco spokojniej. Awans do fazy finałowej jest na wyciągnięcie ręki.