Sezon PGE Ekstraligi 2025 wchodzi w decydującą fazę, a InnPro ROW Rybnik walczy o utrzymanie w gronie najlepszych. Choć na torze czekają ich jeszcze kluczowe mecze, klubowi działacze już teraz rozpisują możliwe scenariusze na przyszłość – i to w dwóch wariantach: utrzymania w elicie lub spadku do Metalkas 2. Ekstraligi. W tym drugim przypadku w Rybniku może dojść do głośnego powrotu. Na liście życzeń „Rekinów” znalazł się Jan Kvech.

Czeski akcent sprzed dwóch lat

Kibice ROW-u pamiętają go doskonale. Kvech startował w Rybniku w sezonie 2023, prezentując solidną formę i kończąc rozgrywki ze średnią biegową 1,821. Taki wynik nie mógł pozostać niezauważony – Czech trafił do ekstraligowego Stelmet Falubazu Zielona Góra. Tam jednak nie zachwycił, notując jedynie 1,220 punktu na bieg.

Kolejna zmiana barw – tym razem na Pres Grupę Deweloperską Toruń – przyniosła poprawę. W bieżących rozgrywkach Kvech wykręca średnią 1,545, co stanowi wyraźny krok naprzód. Problem w tym, że to jego ostatni sezon w roli zawodnika U24.

Mniej miejsca w Ekstralidze, więcej szans na zapleczu

W związku z przepisami i ograniczeniami kadrowymi w Apatorze Toruń, trudno sobie wyobrazić, by Czech został tam na kolejny sezon. Teoretycznie mógłby próbować znaleźć angaż w innym klubie PGE Ekstraligi, ale – jak wynika z doniesień – na razie brakuje zainteresowanych.

To sprawia, że realnym kierunkiem wydaje się powrót na zaplecze elity. Metalkas 2. Ekstraliga mogłaby stać się dla Kvecha miejscem odbudowy i powrotu do roli lidera zespołu. Według naszych informacji, ROW Rybnik poważnie rozważa jego sprowadzenie, jeśli nie uda się utrzymać w PGE Ekstralidze.

Plan „B” dla Rekinów

Scenariusz spadkowy zakłada, że duet Jan Kvech – Rohan Tungate byłby główną siłą napędową drużyny. Australijczyk ma w kontrakcie opcję przedłużenia, ale nie można wykluczyć, że dostanie ofertę z Ekstraligi. W Rybniku chcieliby jednak utrzymać ten duet, licząc na skuteczne polowanie na awans.

Jeżeli jednak „Rekiny” utrzymają się w elicie, w klubie nadal zamierzają opierać skład na Maksymie Drabiku. Tungate miałby pozostać, a Kvech – choć trudniej byłoby mu wejść w rolę lidera – również znalazłby się w orbicie zainteresowania.

Kvech kontra wiekowi liderzy

Atutem Czecha jest wiek i perspektywy rozwoju. W przeciwieństwie do doświadczonych, ale coraz mniej regularnych Chrisa Holdera i Nickiego Pedersena, Kvech wciąż rokuje. W klubie uważają, że jego powrót mógłby być dobrą inwestycją – niezależnie od tego, czy ROW będzie jeździł w PGE Ekstralidze, czy w Metalkas 2. Ekstralidze.

Zdjęcie: Maciej Trubisz