Stal Gorzów stoi przed jednym z najważniejszych wyzwań ostatnich lat. Po trudnym sezonie 2024 i uzyskaniu licencji nadzorowanej na rok 2025, klub intensywnie pracuje nad zabezpieczeniem swojej przyszłości. Kluczowym elementem tych działań jest zatrzymanie dwóch filarów drużyny: Martina Vaculika i Andersa Thomsena.
Rozmowy z liderami
W ostatni weekend władze Stali Gorzów spotkały się z Vaculikiem i Thomsenem, aby omówić możliwość przedłużenia ich kontraktów na sezon 2026. Patryk Broszko, wiceprezes i dyrektor zarządzający klubu, podkreślił:
„Obie rozmowy przebiegły w sympatycznej atmosferze. Zawodnicy potwierdzili, że są otwarci na rozmowy ze Stalą Gorzów na temat przedłużenia obecnych kontraktów. Żaden z nich nie potwierdził, że podjął już decyzję odnośnie przyszłego roku. My z kolei zadeklarowaliśmy, że chcielibyśmy, by pozostali w naszym zespole.”
Jednakże, mimo pozytywnego tonu rozmów, finalizacja negocjacji może być trudna. Vaculika łączy się z Orlen Oil Motorem Lublin, który poszukuje zastępstwa po odejściu Dominika Kubery. Z kolei Thomsen, choć otrzymał kilka ofert, na razie jedynie sonduje rynek.
Wyzwania finansowe
Stal Gorzów zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Zadłużenie klubu przekracza 13 milionów złotych, co znacząco ogranicza możliwości negocjacyjne z zawodnikami. Wysokie kontrakty liderów są dużym obciążeniem dla budżetu. W 2025 roku Anders Thomsen ma zarobić ponad 3,2 mln zł, a Martin Vaculik nieco ponad 3 mln zł. Obaj zawodnicy zgodzili się na obniżenie wynagrodzeń, co pozwoliło klubowi zaoszczędzić 570 tys. zł.
Klub przygotował plan naprawczy, który zakłada m.in. emisję akcji i pozyskanie nowych inwestorów. Celem jest uzyskanie przychodów na poziomie 29,4 mln zł w sezonie 2025, przy wydatkach wynoszących 25 mln zł. Nadwyżka ma zostać przeznaczona na spłatę długów i działania rozwojowe.
Przyszłość drużyny
W obliczu niepewności co do przyszłości liderów, Stal Gorzów koncentruje się również na rozwoju młodszych zawodników. Mathias Pollestad, który wróci po wypożyczeniu do drużyny z Krosna, ma pełnić rolę zawodnika U24 w sezonie 2026. Klub liczy także na duet juniorów: Oskara Palucha i Adama Bednářa, którzy mają stanowić o sile drużyny w nadchodzących latach.
Mimo trudnej sytuacji, władze Stali Gorzów pozostają optymistyczne. Patryk Broszko zaznacza:
„Mamy ustalony harmonogram negocjacji i opracowanych kilka wariantów. Pierwsza rozmowa z zawodnikami miała rozwiać wątpliwości, czy w ogóle chcą zostać w naszym klubie. Lada chwila przedstawimy oferty zawodnikom, którym kończą się kontrakty w naszym zespole i zaczniemy negocjacje.”
Decyzje Vaculika i Thomsena będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłości Stali Gorzów. Klub musi działać szybko i skutecznie, aby utrzymać swoich liderów i zapewnić stabilność drużyny w sezonie 2026.






