Już za miesiąc Żużlowa Reprezentacja Polski rozpocznie oficjalne przygotowania do sezonu 2026. Kluczowym punktem kalendarza będzie zgrupowanie zaplanowane na dni 2–7 lutego, które otworzy cykl działań przed najważniejszą imprezą reprezentacyjną – finałem Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym.

Informacje dotyczące terminu i założeń zgrupowania potwierdził selekcjoner kadry narodowej Stanisław Chomski, który od niedawna pełni funkcję najważniejszej postaci decyzyjnej w polskim żużlu. Jak podkreśla szkoleniowiec, na tym etapie kluczowa jest integracja, dialog i wzajemne zrozumienie, a nie narzucanie sztywnych schematów.

– „Zgrupowanie rozpocznie się 2 lutego i potrwa do 7 lutego” – mówi selekcjoner w rozmowie z polskizuzel.pl. – „O szczegółach będziemy informować wkrótce, więc na razie musi wystarczyć ta informacja z granicznymi datami.”

Na ten moment nie ujawniono lokalizacji zgrupowania, co – jak wynika z przekazu selekcjonera – jest świadomą decyzją, by uniknąć niepotrzebnych spekulacji.


Sztab niemal bez zmian. Jedno istotne wzmocnienie

Z punktu widzenia organizacyjnego zgrupowanie odbędzie się przy zachowaniu ciągłości pracy sztabu szkoleniowego. Stanisław Chomski zdecydował się na minimalne korekty personalne, podkreślając wagę sprawdzonych rozwiązań.

– „Zostaje dotychczasowa ekipa z trenerem przygotowania fizycznego Mariuszem Cieślińskim i fizjoterapeutą Piotrem Lutowskim, ale dochodzi też kolejny fizjoterapeuta Jerzy Buczak, z którym już kiedyś pracowałem w kadrze i w której on przez lata funkcjonował. Buczak będzie fizjoterapeutą seniorów, Lutowski juniorów. Oczywiście będzie też z nami kierownik kadry Dariusz Cieślak” – wyjaśnia Chomski.

Nowy podział obowiązków ma usprawnić pracę sztabu i pozwolić na lepsze dostosowanie opieki medycznej do potrzeb różnych grup zawodników.


Fundamentem zgrupowania będzie rozmowa

Selekcjoner nie ukrywa, że najważniejszym elementem lutowego spotkania będzie dialog z zawodnikami. Chomski chce wykorzystać ten czas nie tylko na integrację, ale również na poznanie oczekiwań reprezentantów i skonfrontowanie ich z własną wizją przygotowań.

– „Będzie dużo rozmów o tym, co możemy zrobić, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik. Wymiana poglądów, spostrzeżeń i uwag będzie najważniejsza. Mam parę pomysłów, które chcę przedstawić zawodnikom. Chcę też jednak ich wysłuchać. Dowiedzieć się, czego oni by chcieli, a wtedy to zorganizujemy. Chcemy znaleźć złoty środek, żeby te przygotowania były jak najbardziej wartościowe i niczego nikomu nie zaburzyły” – tłumaczy selekcjoner.

Zgrupowanie nie będzie miało wyłącznie charakteru stricte szkoleniowego. W planach jest również aktywne spędzanie czasu, w tym jazda na rowerach.

– „Myślę też o jakimś elemencie motoryzacyjnym, ale zobaczymy, jakie będą możliwości” – dodaje Chomski.


Bez napięć i bez zaskoczeń

Selekcjoner zadbał także o kwestie organizacyjne i komunikacyjne jeszcze przed ogłoszeniem terminu zgrupowania. Jak podkreśla, każdy z zawodników został poinformowany z wyprzedzeniem, co pozwoliło uniknąć nieporozumień.

– „Pewne rzeczy są dla mnie oczywiste. Mogę powiedzieć, że w tej kwestii rozumiemy się z zawodnikami bez słów. Każdy z wyprzedzeniem poznał termin zgrupowania. Nikt nie zgłaszał zastrzeżeń. Czymś innym są oczywiście sytuacje awaryjne, ale teraz o nich nie rozmawiamy” – powiedział Stanisław Chomski.

Takie podejście jasno pokazuje, że selekcjoner nie zamierza budować relacji na napięciach czy konfliktach, a stawia na transparentność i wzajemny szacunek.


Początek drogi do PGE Narodowego

Lutowe zgrupowanie będzie pierwszym realnym krokiem w stronę najważniejszego celu sezonu reprezentacyjnego, jakim jest finał Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym. Choć szczegóły sportowe zostaną ujawnione w późniejszym terminie, już teraz widać, że filozofia pracy selekcjonera opiera się na stabilizacji, dialogu i wspólnym zrozumieniu celu jakim jest zdobycie złota DPŚ.