W niedzielę dnia 27.09 na torze w Rzeszowie będziemy świadkami wielkiego święta żużla na długim torze. Tegoż dnia mianowicie o godzinie 17.30 odbędzie się druga (i ostatnia) runda zawodów Grand Prix Indywidualnych Mistrzostw Świata na długim torze.

Cykl Grand Prix w tej odmianie żużla składa się zazwyczaj z 5 rund w sezonie. W roku obecnym jednakże z powodu pandemii cykl okrojono do zaledwie 2 zawodów.

Pierwsze z nich odbyły się 5.09 we francuskim Morizès. W zawodach zwyciężył Niemiec Lukas Fienhage przed Francuzem Mathieu Trésarrieu oraz Holendrem Romano Hummelem. Tak też ze względu na rozegranie jedynego turnieju kształtuje się czołówka klasyfikacji generalnej. W Rzeszowie poznamy wszystkich medalistów na rok 2020.

Zawody w żużlu na długim torze mają piękną historię. Z początku rozgrywano Indywidualne Mistrzostwa Europy.

Od roku 1971 rozgrywa się natomiast Indywidualne Mistrzostwa Świata a pierwszym zwycięzcą światowego championatu był sam Ivan Mauger.

Na długim torze startowała w przeszłości cała masa znakomitych żużlowców, oprócz wspomnianego Maugera także między innymi Hans Nielsen.

Najwybitniejszym zawodnikiem w historii jest natomiast Niemiec Gerd Riss – ośmiokrotny Indywidualny Mistrz Świata!

Biegi w tej odmianie żużla odbywają się w pięcioosobowej obsadzie i tak też będzie oczywiście w Rzeszowie. Najpierw 15 zawodników rozegra 15 biegów rundy zasadniczej, po której nastąpią 2 półfinały oraz bieg finałowy. Zwycięzca rundy zasadniczej mieć będzie od razu miejsce w finale, zawodnicy z miejsc 2-11 przystąpią do 2 biegów półfinałowych. Z każdego z półfinałów do finału awansuje natomiast 2 najlepszych żużlowców.

Bilety na zawody są w niezwykle atrakcyjnych cenach więc na pewno warto zasiąść na rzeszowskim obiekcie w niedzielę 27.09.

Ostatnie tego typu zawody odbyły się w Polsce w roku 2013, także w Rzeszowie.

W stawce 15 jeźdźców nie zabraknie reprezentanta Polski! Kraj nasz reprezentował będzie, podobnie jak 7 lat temu – Stanisław Burza, który otrzymał na zawody tzw. „dziką kartę”, przysługującą jednemu zawodnikowi gospodarzy. Wówczas nasz reprezentant zaprezentował się bardzo dobrze, pewnie awansując do biegu półfinałowego. Trzymajmy więc i w tym roku mocno kciuki za reprezentanta Polski!

.