Dwa lata wyłączone z rywalizacji
Powrót Taia Woffindena do ścigania to jedna z najważniejszych informacji przed sezonem 2026. 35-latek, trzykrotny mistrz świata, ostatni raz wystąpił w zawodach 29 czerwca 2024 roku. To właśnie wtedy, podczas rundy Grand Prix w Gorzowie, zaliczył bardzo groźny upadek, który definitywnie zakończył dla niego tamten sezon.
Gdy wydawało się, że powróci do ścigania w kampanii 2025, los znów uderzył boleśnie. Woffinden nabawił się w Krośnie kolejnej kontuzji podczas meczu sparingowego poprzedzającego sezon — urazu na tyle poważnego, że Brytyjczyk nie wystartował w żadnych zawodach w 2025 roku. W efekcie przerwa od ścigania na najwyższym poziomie potrwa niemal równe dwa lata.
Transfer, który odbił się szerokim echem
Mimo tak długiej absencji Woffinden nie zamierza kończyć kariery. Wręcz przeciwnie — stał się jedną z najgłośniejszych postaci okienka transferowego. Brytyjczyk podpisał kontrakt z Moonfin Malesą Ostrowem Wielkopolskim na sezon 2026, by objąć rolę lidera drużyny.
Decyzja klubu z Ostrowa wzbudziła duże zainteresowanie. Pozyskanie zawodnika tej klasy, nawet po kontuzjach, to inwestycja zarówno marketingowa, jak i sportowa. Woffinden, mimo dwóch straconych lat, wciąż uchodzi za jednego z najskuteczniejszych i najbardziej doświadczonych żużlowców świata.
Powszechnie wiadomo także, że 35-latek otrzymał dziką kartę na cykl Speedway Grand Prix 2026, co oznacza jego równoczesny powrót do rywalizacji z najlepszymi zawodnikami na arenie międzynarodowej.
„Moje zdrowie jest naprawdę dobre”. Woffinden o przygotowaniach
Zawodnik pojawił się ostatnio w oficjalnym materiale wideo TŻ Ostrovia opublikowanym w mediach społecznościowych. To tam 35-latek opowiedział o aktualnym stanie zdrowia, treningach oraz emocjach związanych z powrotem.
Woffinden powiedział wprost:
„Jestem bardzo podekscytowany przyszłym rokiem. Dawno tego nie czułem. Moje zdrowie jest naprawdę dobre, ale wciąż mam przed sobą sporo pracy. Trenuję pięć dni w tygodniu na siłowni, a potem wykonuję podwójne sesje każdego dnia. Z kolei w niedzielę mam czas na relaks.”
Brytyjczyk przyznaje również, że powrót do jazdy w barwach klubu z Ostrowa jest dla niego ważną motywacją:
„Nie mogę się doczekać ścigania w barwach Ostrovii w przyszłym sezonie i jestem gotowy na nowe wyzwania.”
Słowa zawodnika jasno wskazują, że mimo długiego okresu rekonwalescencji nie zamierza wracać „na pół gwizdka”. Pełny plan treningowy, regularność i optymizm sugerują, że Woffinden bardzo poważnie podchodzi do odbudowy formy.
Ostrów stawia na przebudowę i doświadczenie
Sezon 2026 będzie dla Moonfin Malesy Ostrovii kolejnym etapem konsekwentnego budowania drużyny zdolnej rywalizować w PGE Ekstralidze. Pozyskanie Woffindena jest elementem większej układanki, której celem jest stabilizacja i podniesienie jakości składu.
Wraz z Brytyjczykiem barwy Ostrovii reprezentować będą:
- Chris Holder – były mistrz świata, jeden z najbardziej rozpoznawalnych żużlowców ostatnich 15 lat,
- Gleb Czugunow – zawodnik po odbudowie formy, dysponujący wciąż dużym potencjałem,
- Frederik Jakobsen – solidny i waleczny Duńczyk,
- Jakub Krawczyk – wychowanek klubu,
- Paweł Sitek – perspektywiczny młodzieżowiec,
- Filip Seniuk – kolejny młody zawodnik mający zbierać doświadczenie.
To mieszanka zawodników doświadczonych, znanych z jazdy na najwyższym poziomie, oraz młodych, którzy mają w przyszłości stanowić o sile klubu.
Oczekiwania wobec Woffindena
W Ostrowie nikt nie ukrywa, że zawodnik takiego formatu ma być kimś więcej niż tylko elementem składu. Woffinden ma:
- pełnić rolę lidera,
- inspirować młodszych zawodników,
- przyciągać kibiców,
- stabilizować wyniki drużyny.
Dodatkowo jego starty w Speedway Grand Prix będą promować klub poza Polską, co dla Ostrowa jest istotnym argumentem marketingowym.
Sezon 2026 – rok powrotu i wielkich pytań
Woffinden wchodzi w sezon po dwóch latach bez rywalizacji. To zawsze ryzyko — zarówno fizyczne, jak i sportowe. Jednak determinacja, intensywne treningi i jasne deklaracje zawodnika sugerują, że ma plan i motywację, by wrócić na światowy poziom.
Ostrów z kolei buduje skład ambitny, oparty na nazwiskach, które mogą zapewnić stabilność i widowiskowość. To projekt, który będzie jednym z ciekawszych do obserwowania przed rozpoczęciem sezonu 2026.
Jedno jest pewne: powrót Taia Woffindena na polskie tory (mimo, iż na obiekty Metalkas 2. Ekstraligi) to wydarzenie, które rozbudza emocje — zarówno wśród fanów Ostrovii, jak i całej żużlowej publiczności.
Zdjęcie: publiczny Fb Taia Woffindena






