Adrian Miedziński żużlowiec Polonii Bydgoszcz 26 sierpnia upadł na tor. Do wypadku żużlowca doszło  w ósmym wyścigu pierwszego meczu półfinałowego 1. ligi między Falubazem Zielona Góra a Polonią Bydgoszcz. Zawodnik gości walczył o pierwsze miejsce w biegu z Maxem Fricke. Walka była niezwykle zacięta.

Po wyjściu z wirażu Miedziński nie zdołał opanować swojej maszyny i wjechał w Australijczyka. Jednak to Polak bardziej ucierpiał po upadku i natychmiast stracił przytomność. Prosto ze stadionu został odwieziony do zielonogórskiego szpitala. W lecznicy został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

Przebywający od momentu wypadku w szpitalu żużlowiec Polonii Bydgoszcz Adrian Miedziński wraca do zdrowia. Po wybudzeniu ze śpiączki farmakologicznej, stan zdrowia sportowca lekarze oceniają jako ogólnie dobry – poinformował Robert Kowalik z Biura Zarządu Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Kowalik dodał: Pacjent oddycha samodzielnie, jest przytomny i ma kontakt z otoczeniem. Niebawem zostanie przeniesiony z OIOM-u na Oddział Neurochirurgii, gdzie będzie kontynuowane jego leczenie i rehabilitacja.

37-letni Adrian Miedziński to bardzo doświadczony żużlowiec. Z reprezentacją Polski dwukrotnie zdobywał Drużynowy Puchar Świata, w dorobku ma też tytuł drużynowego mistrza świata juniorów. Jest dwukrotnym drużynowym mistrzem Polski.

Źródło: PAP