Drugi finał Indywidualnych Mistrzostw Polski rozegrany w sobotę 4 lipca w Bydgoszczy przyniósł kibicom kapitalne ściganie i sporo niespodziewanych rozstrzygnięć. Na torze przy ulicy Sportowej absolutnym bohaterem wieczoru został Kacper Woryna, który w fenomenalnym stylu wygrał wszystkie swoje wyścigi i z kompletem 18 punktów objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Bardzo ambitnie walczył również kapitan Betard Sparty Wrocław Maciej Janowski. Choć zakończył fazę zasadniczą na siódmym miejscu i nie zdołał awansować do barażu, przed decydującą rundą w Ostrowie Wielkopolskim nadal liczy się w walce o złoty medal. Po dwóch turniejach jest bowiem współwiceliderem klasyfikacji generalnej razem z Patrykiem Dudkiem.

Bydgoski obiekt po raz kolejny potwierdził opinię jednego z najlepszych torów do ścigania w Polsce. Praktycznie od pierwszych wyścigów kibice oglądali efektowne mijanki, jazdę pod samą bandą i walkę do ostatnich metrów. Doskonałe widowisko stworzyli zarówno doświadczeni reprezentanci Grand Prix, jak i zawodnicy Metalkas 2. Ekstraligi.

Woryna był poza zasięgiem

Największe wrażenie zrobił Kacper Woryna. Po nieudanym pierwszym finale w Toruniu zawodnik Orlen Oil Motoru Lublin przyjechał do Bydgoszczy z dużą stratą do czołówki. Odpowiedział jednak w najlepszy możliwy sposób.

Już od pierwszego wyścigu imponował szybkością i pewnością siebie. Wyprzedzał rywali zarówno przy kredzie, jak i efektownymi atakami po zewnętrznej. Nie popełnił ani jednego błędu i zakończył zawody z kompletem sześciu zwycięstw.

Po triumfie powiedział:

– Motocykl spisywał się znakomicie. Życzyłbym sobie, aby tak było zawsze. Trafiają się takie dni jak dzisiaj. Masakra!

Komplet 18 punktów pozwolił mu awansować na pierwsze miejsce klasyfikacji generalnej. Przed finałem w Ostrowie Wielkopolskim ma cztery punkty przewagi nad najgroźniejszymi rywalami.

Janowski długo pozostawał w grze

Maciej Janowski rozpoczął zawody bardzo solidnie. Już w pierwszym swoim starcie zdobył punkt, następnie wygrał wyścig numer siedem, później zanotował słabszy występ z zerowym dorobkiem, ale szybko wrócił do skutecznej jazdy.

Po pięciu seriach zgromadził dziewięć punktów.

Kluczowy okazał się ostatni bieg fazy zasadniczej. Kapitan Sparty efektownie pokonał na dystansie Jakuba Jamroga i dopisał do swojego dorobku trzy punkty. Mimo tego zakończył turniej na siódmym miejscu. Do awansu do barażu zabrakło niewiele.

Dla wrocławianina był to jednak niezwykle ważny występ. Dziewięć zdobytych punktów pozwoliło mu utrzymać miejsce w ścisłej czołówce mistrzostw. Po dwóch turniejach Janowski ma na koncie 22 punkty i ex aequo z Patrykiem Dudkiem zajmuje drugą lokatę w klasyfikacji generalnej.

Dudek nierówny, ale nadal w walce

Patryk Dudek przeplatał znakomite biegi słabszymi występami. Po dwóch zerach wydawało się nawet, że straci szanse na dobry wynik, jednak świetna końcówka zawodów pozwoliła mu awansować do finału.

Ostatecznie reprezentant toruńskiego klubu zakończył turniej na czwartej pozycji i podobnie jak Janowski zgromadził po dwóch rundach 22 punkty.

Jamróg miał wielką szansę

Jednym z bohaterów zawodów był również Jakub Jamróg. Zawodnik ROW-u Rybnik imponował szybkością i awansował do barażu.

Tam długo jechał na pozycji premiowanej awansem do finału, jednak na ostatnim łuku zaatakował prowadzącego Krzysztofa Buczkowskiego. Kontakt zakończył się upadkiem zawodnika z Rybnika.

Po zawodach nie ukrywał rozczarowania.

– Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nie spodziewałem się takiego wyniku. Baraż przed zawodami brałbym w ciemno, ale fakt, że nie awansowałem do finału, to jednak niedosyt. W barażu popełniłem wielki błąd. Czułem potężną moc na motocyklu. Mogłem na siłę nie pchać przed Krzysztofa. Błąd popełniłem też w ostatniej serii, bo mogłem od razu być w finale.

Wielkie rozczarowanie Zmarzlika

Bydgoszcz okazała się wyjątkowo pechowa dla Bartosza Zmarzlika. Po zwycięstwie w pierwszym biegu zanotował defekt na starcie kolejnego wyścigu, a później dwukrotnie przyjeżdżał na metę jako ostatni.

Sześciokrotny mistrz świata zdobył zaledwie cztery punkty i spadł z pozycji lidera klasyfikacji generalnej na siódme miejsce.

Krytycznego spojrzenia na występ Zmarzlika nie krył Tomasz Gollob, który na antenie Canal+ Sport powiedział:

To jest ogromne zaskoczenie dla nas wszystkich. Bartek najpierw miał defekt, a potem zmieniał motocykle dwa czy trzy razy. To jednak nic nie dało. Widać, że nie może sobie poradzić od startu. Motocykl jest chyba za mocny. To nie tłumaczy zawodnika, tym bardziej Bartka.

Wyniki 2. finału IMP, Bydgoszcz 4 lipca br:

1. Kacper Woryna (Orlen Oil Motor Lublin) – 18 (3,3,3,3,3,3) 
2. Krzysztof Buczkowski (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – 11+3 (1,3,2,3,0,2)
3. Wiktor Przyjemski (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – 11+2 (2,2,3,1,2,1)
4. Patryk Dudek (PRES Grupa Deweloperska Toruń) – 10 (3,0,3,1,3,0) 
5. Maksymilian Pawełczak (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – 10+1 (2,1,3,3,1)
6. Jakub Jamróg (Innpro ROW Rybnik) – 10+u (3,2,1,2,2)
7. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław) – 9 (1,3,0,2,3)
8. Przemysław Pawlicki (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 8 (2,2,1,3,0)
9. Mateusz Cierniak (Orlen Oil Motor Lublin) – 6 (0,0,1,2,3)
10. Szymon Woźniak (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – 6 (1,3,0,0,2)
11. Dominik Kubera (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 6 (2,0,1,2,1)
12. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) – 6 (0,1,2,1,2)
13. Tobiasz Musielak (Cellfast Wilki Krosno) – 6 (1,1,2,1,1)
14. Bartosz Zmarzlik (Orlen Oil Motor Lublin) – 4 (3,d,0,0,1)
15. Jakub Miśkowiak (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 4 (0,2,2,0,0)
16. Bartosz Jaworski (Orlen Oil Motor Lublin) – 1 (0,1,0,0,0)
17. Kevin Małkiewicz (Bayersystem GKM Grudziądz) – ns
18. Kacper Andrzejewski (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – ns

Bieg po biegu:
1. (63,78) Jamróg, Prz. Pawlicki, Musielak, Cierniak
2. (63,63) Zmarzlik, Pawełczak, Buczkowski, Pi. Pawlicki
3. (62,68) Dudek, Kubera, Janowski, Jaworski
4. (63,22) Woryna, Przyjemski, Woźniak, Miśkowiak
5. (62,87) Woźniak, Prz. Pawlicki, Jaworski, Zmarzlik (d/st)
6. (62,50) Buczkowski, Miśkowiak, Musielak, Dudek
7. (62,47) Janowski, Przyjemski, Pi. Pawlicki, Cierniak
8. (62,47) Woryna, Jamróg, Pawełczak, Kubera
9. (62,43) Woryna, Buczkowski, Prz. Pawlicki, Janowski
10. (61,94) Przyjemski, Musielak, Kubera, Zmarzlik
11. (62,22) Pawełczak, Miśkowiak, Cierniak, Jaworski
12. (62,25) Dudek, Pi. Pawlicki, Jamróg, Woźniak
13. (63,38) Prz. Pawlicki, Kubera, Pi. Pawlicki, Miśkowiak
14. (62,10) Pawełczak, Janowski, Musielak, Woźniak
15. (62,35) Woryna, Cierniak, Dudek, Zmarzlik
16. (62,69) Buczkowski, Jamróg, Przyjemski, Jaworski
17. (61,88) Dudek, Przyjemski, Pawełczak, Prz. Pawlicki
18. (62,29) Woryna, Pi. Pawlicki, Musielak, Jaworski
19. (62,09) Cierniak, Woźniak, Kubera, Buczkowski
20. (62,09) Janowski, Jamróg, Zmarzlik, Miśkowiak

Baraż:
21. (63,75) Buczkowski, Przyjemski, Pawełczak, Jamróg (u/2)

Finał:
22. (62,54) Woryna, Buczkowski, Przyjemski, Dudek


Klasyfikacja generalna po dwóch z trzech finałów

  1. Kacper Woryna – 26 pkt
  2. Maciej Janowski – 22 pkt
  3. Patryk Dudek – 22 pkt
  4. Bartosz Zmarzlik – 20 pkt
  5. Krzysztof Buczkowski – 20 pkt
  6. Piotr Pawlicki – 20 pkt
  7. Wiktor Przyjemski – 20 pkt
  8. Jakub Jamróg – 16 pkt
  9. Dominik Kubera – 15 pkt
  10. Tobiasz Musielak – 15 pkt

Decydujący trzeci finał Indywidualnych Mistrzostw Polski odbędzie się 15 sierpnia w Ostrowie Wielkopolskim. Liderem cyklu jest Kacper Woryna, jednak walka o medale pozostaje całkowicie otwarta. Maciej Janowski, mimo że w Bydgoszczy zabrakło mu miejsca w barażu, zachował bardzo dobrą pozycję wyjściową. Kapitan Betard Sparty Wrocław do finałowej rundy przystąpi jako współwicelider klasyfikacji generalnej i nadal ma realne szanse na zdobycie mistrzowskiego tytułu.