Po roku przerwy Gleb Czugunow ponownie założy kevlar Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski. Dla 26-letniego zawodnika to powrót do miejsca, które wspomina wyjątkowo dobrze – zarówno pod względem sportowym, jak i atmosfery wokół drużyny. Jak sam podkreśla, decyzja o ponownym związaniu się z Ostrowem była naturalna, a współpraca zakończyła się wcześniej, niż powinna.
– Dobrze się czułem w tym klubie i mam takie wrażenie, że nasza współpraca skończyła się za wcześnie – mówi Czugunow w rozmowie z klubowymi mediami.
Sezon 2024 – transferowy strzał w dziesiątkę
Czugunow bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę już przy pierwszym pobycie w Ostrowie. W sezonie 2024 był zdecydowanym liderem drużyny, kończąc rozgrywki z trzecią najlepszą średnią biegową w całej lidze – 2,241. Jego znakomita postawa przełożyła się na zainteresowanie ze strony klubów Ekstraligi i finalnie na kontrakt w Innpro ROW-ie Rybnik.
Rok 2025 w elicie nie spełnił jednak jego oczekiwań.
– To był bardzo ciekawy oraz trudny rok, który nie da się podsumować krótką wypowiedzią, może kiedyś przyjdzie czas na tę historię. Jeżeli oceniać suche wyniki to oczywiście nie jestem zadowolony – przyznaje zawodnik.
Stare relacje, nowe ambicje. Znów z Woffindenem w jednej drużynie
Jednym z najciekawszych wątków powrotu Czugunowa do Ostrowa jest ponowna współpraca z Taiem Woffindenem. Obaj zawodnicy jeździli razem w barwach Betard Sparty Wrocław w latach 2018–2022, gdzie Czugunow zdobył cztery medale Drużynowych Mistrzostw Polski: złoty, srebrny oraz dwa brązowe.
W Ostrowie znów spotkają się w jednym zespole, a sam Rosjanin z polskim paszportem nie ukrywa, że relacje w drużynie mają dla niego ogromne znaczenie.
– W kontekście współpracy w teamie dobre relacje mają duże znaczenie. Tai jest dla mnie bliskim człowiekiem, resztę chłopaków podążam dużą sympatią. To jest może nie decydujący czynnik, ale niezbędny dla osiągnięcia celu. Jednak myślę, że trzeba uważać, by zachować w tym wszystkim dyscyplinę i dużo pracować – podkreśla.
Przebudowany skład Moonfin Malesy Ostrów
Ostrowski klub przeszedł przed sezonem 2026 gruntowną przebudowę. W seniorskim zestawieniu pozostał jedynie Frederik Jakobsen, a do zespołu dołączyli:
- Gleb Czugunow,
- Tai Woffinden,
- Chris Holder,
- Jakub Krawczyk.
To skład, który – zdaniem wielu – pozwala myśleć o walce o najwyższe cele w Metalkas 2. Ekstralidze. Sam Czugunow podchodzi jednak do ocen ostrożnie.
– Oj, nie wiem, można gdybać, ale chyba nie ma sensu. Myślę, że mamy bardzo mocny skład z dużym potencjałem na awans, trzeba dużo pracować i omijać kontuzje, żeby go wykorzystać – zaznacza.
Ostrów sprzyja Czugunowowi. Liczby nie kłamią
Fakty przemawiają na korzyść zawodnika. W sezonie 2024 średnia domowa Czugunowa w Ostrowie wyniosła 2,400, co było najlepszym wynikiem w zespole i trzecim w całej lidze. Również podczas rundy IMP rozegranej w Ostrowie zaprezentował się z dobrej strony.
– To jest mój typ toru, bardzo podobny do wrocławskiego. Łatwiej mi też jest sprzętowo się z nim dogadać – tłumaczy.
Nowy sztab i spokojna praca
W sezonie 2026 ostrowską drużynę poprowadzi duet trenerski Tomasz Bajerski – Tomasz Gapiński. Czugunow pozytywnie ocenia współpracę z nowym sztabem.
– Myślę, że są to kompetentni osoby, dobrze mi się z nimi rozmawia, mają duże doświadczenie w dyscyplinie – ocenia.
Cel sportowy i słowa do kibiców
Czugunow nie ukrywa, że do kolejnych rozgrywek podchodzi z dużą motywacją, ale bez zbędnej presji.
– Chce bardziej poznawać ten sport, bawić się jazdą i wygrywać następny i następny bieg – mówi.
Na koniec zwraca się bezpośrednio do kibiców, których wsparcie zapamiętał szczególnie.
– Chciałbym powiedzieć, że bardzo lubię kibiców z Ostrowa. 2024 rok wspominam jak jeden z najlepszych w swojej karierze nie pod względem wyników, tylko pod względem atmosfery, która bez kibiców nie byłaby możliwa. Są to ludzie z dużą miłością do miasta oraz żużla. Dziękuję wam i mam nadzieję, że na stadionie będzie jak najmniej pustych miejsc, do zobaczenia.
Powrót Gleba Czugunowa do Ostrowa, wzmocnienie składu i ponowne połączenie sił z Taiem Woffindenem sprawiają, że Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski ma realne podstawy, by marzyć o awansie. Czy ten duet poprowadzi klub do PGE Ekstraligi – pokaże sezon 2026. Jedno jest pewne: ambicji w Ostrowie nie brakuje.
Źródło: tzostrovia.pl
Zdjęcie: publiczny FB TŻ Ostrovia






