Doświadczony 41-letni żużlowiec Fogo Unii Leszno, Janusz Kołodziej, wsparł swojego wychowanka z tarnowskiej akademii – Bartłomieja Kowalskiego. Efekt? Jeden z najlepszych meczów młodego zawodnika Betard Sparty Wrocław w tym sezonie. W zaległym spotkaniu z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa zdobył 10 punktów i 3 bonusy, pokazując, że wraca na właściwe tory.
Mentor i wychowanek znowu razem – w teamie Sparty
Choć Janusz Kołodziej na co dzień broni barw Fogo Unii Leszno w Metalkas 2. Ekstralidze, podczas czwartkowego meczu na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu był obecny w zupełnie innej roli – jako członek zespołu technicznego Bartłomieja Kowalskiego. 41-latek włożył koszulkę teamową swojego wychowanka i cały wieczór spędził u jego boku w parku maszyn.
Kowalski nie ukrywał, że obecność Kołodzieja miała ogromne znaczenie. Ich współpraca rozpoczęła się jeszcze w tarnowskiej Akademii Żużlowej Janusza Kołodzieja, gdzie młody zawodnik stawiał pierwsze kroki na torze. Teraz ich drogi znów się skrzyżowały – w newralgicznym momencie sezonu PGE Ekstraligi.
Występ sezonu? Kowalski jak za najlepszych dni
Bartłomiej Kowalski odjechał prawdopodobnie najlepszy mecz w sezonie 2025. W spotkaniu przeciwko osłabionemu Włókniarzowi (brak Piotra Pawlickiego i Madsa Hansena) zdobył 10 punktów i aż trzy bonusy. Pokonał niemal wszystkich rywali, a jedynym, który go dwukrotnie wyprzedził, był nieprawdopodobny Jason Doyle – autor 20 punktów w siedmiu startach.
Wcześniej Kowalski miał duże problemy z regularnością – średnia na poziomie około 1.4 pkt/bieg, wiele słabszych wyjazdów i powracający uraz barku wyraźnie wpływały na jego dyspozycję. Jeszcze niedawno brakowało mu również wsparcia w teamie – poprzedni członek ekipy technicznej, który pomógł mu przełamać się w 2024 roku, obecnie współpracuje z Danem Bewleyem. Teraz pomoc przyszedł z innej strony – od samego Janusza Kołodzieja.
Pełne wsparcie idola. Pomogły rady i zmiany ustawień
Po meczu Kowalski nie krył emocji. W strefie medialnej wypowiedział się szczerze o tym, jak wiele znaczyło dla niego wsparcie Kołodzieja:
— Na pewno bardzo fajnie i bardzo się z tego cieszę, bo już byłem w lekkim dołku i na pewno to czułem. Mam nadzieję, że dzisiejszy mecz to dzień, kiedy z niego wychodzę — powiedział 23-latek.
— Co bieg czułem coraz więcej frajdy z jazdy i w ogóle fajnie mi się jeździło. Odrobiliśmy to, co mieliśmy odrobić, więc jestem podwójnie zadowolony — dodał.
– W sprzęcie cały czas coś tam poprawialiśmy, bo nawet jak przywoziłem te dwójki z bonusem to czułem, że nie mam odpowiedniej prędkości. Na dwa ostatnie biegi udało się ją znaleźć i jest super — zakończył żużlowiec Sparty.
Zaznaczył też, że zmiany ustawień motocykla w trakcie zawodów – konsultowane z teamem, w tym z Kołodziejem – przynosiły coraz lepsze efekty.
Kołodziej jako mentor: doświadczenie, wyniki i charakter
Janusz Kołodziej to nie tylko były indywidualny mistrz Polski i czterokrotny mistrz kraju z Unią Leszno, ale również wyjątkowa postać w żużlowym środowisku – zawodnik ceniony za profesjonalizm, kulturę i umiejętność wspierania młodszych kolegów. W obecnym sezonie Metalkas 2. Ekstraligi notuje znakomitą średnią 2.432 pkt/bieg, a w spotkaniach rozstrzygniętych często oddaje swoje biegi juniorom.
Jego obecność w boksie Kowalskiego była też symboliczna – dla wielu kibiców Sparty przez lata Kołodziej był wymarzonym transferem. Wrocławianie marzyli, by zobaczyć go w barwach Betard Sparty, zwłaszcza że niemal zawsze znakomicie czuł się na Stadionie Olimpijskim. Tym razem co prawda nie wystąpił na torze, ale jego rola była nie mniej ważna – pomógł swojemu dawnemu wychowankowi odbudować formę.
Sparta może zyskać kluczowego zawodnika na drugą część sezonu
Czwartkowy mecz z Włókniarzem był nie tylko okazją do zgarnięcia trzech ligowych punktów (wynik 55:35), ale też punktem zwrotnym dla Kowalskiego. Dla Sparty to szansa, by wreszcie odzyskać brakujące ogniwo w formacji U24. Kowalski, jeśli utrzyma formę z tego spotkania, może stać się jednym z kluczowych elementów układanki Dariusza Śledzia w walce o medale.
Bez jego punktów Sparta może mieć poważny problem w starciach z Orlen Oil Motorem Lublin czy Pres Toruń. Z nim – odzyskującym luz i pewność siebie – wrocławianie stają się zdecydowanie groźniejsi.
Czy to początek dłuższej współpracy?
Wizyta Janusza Kołodzieja w boksie Kowalskiego była drugą w tym sezonie – wcześniej wspierał go w meczu w Gorzowie, ale tam niewiele się udało (tylko 2 punkty w czterech startach). Teraz – zupełnie inny rezultat i zupełnie inne emocje. Czy to oznacza narodziny trwałego duetu: mentor–uczeń? Na razie nie ma oficjalnych deklaracji, ale obie strony wyraźnie zyskały na tej współpracy.
Kibice z Wrocławia już marzą: może ten duet zaprowadzi Spartę bardzo daleko? Niewykluczone, że tak właśnie się stanie.
Podsumowanie:
✅ Wynik meczu: Betard Sparta Wrocław – Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 55:35
✅ Bartłomiej Kowalski: 10 punktów + 3 bonusy
✅ Wsparcie: Janusz Kołodziej – mentor, wychowawca i idol
✅ Przełom sezonu: Być może – Kowalski po raz pierwszy od niemal dwóch miesięcy z dwucyfrowym dorobkiem
✅ Kontekst: Brak Pawlickiego i Hansena w składzie Włókniarza, doskonały występ Doyle’a (20 pkt), ale wyraźna wygrana Sparty i nadzieja na stabilizację formy młodego zawodnika
Jeśli ta współpraca się rozwinie, Betard Sparta Wrocław może zyskać nie tylko skutecznego zawodnika w formacji U24, ale również nową jakość w strukturze zespołu.
Zdjęcie: publiczny Fb best_speedway_tv








