Drużyna Innpro ROW Rybnik doskonale zaprezentowała się na domowym torze w meczu z Gezet Stalą Gorzów wygrywając 49:41. Po meczu zapytaliśmy przedstawicieli obu stron o ocenę spotkania.
MARTIN VACULIK – Gezet Stal Gorzów:
Przegraliśmy niestety to spotkanie, gratulacje dla drużyny z Rybnika. Ja za siebie mogę powiedzieć, że pierwsze trzy biegi były okey. Potem miałem defekt i na ostatni bieg musiałem zmienić motor i to nie był dobry motor na ten tor dzisiaj. Dlatego było mi bardzo ciężko nawiązać walkę z naprawdę szybkimi dzisiaj zawodnikami.
MN: Możesz zdradzić przyczynę defektu?
Jeszcze sami tego nie wiemy, musimy z mechanikami popatrzeć co tam się stało. Może jakiś prąd tego nie wiemy ale motor z metra na metr tracił w ogóle energię.
ANDRZEJ LEBIEDEW – Gezet Stal Gorzów:
Smutek, ciężko było. Tak naprawdę dziękując kibicom z Gorzowa ciężko mi było podnieść głowę i spojrzeć tym ludziom w oczy. Taka jest prawda zawiodłem siebie, zawiodłem ludzi. Przed nami kolejny tydzień ciężkiej pracy no i mam nadzieję wyciągniemy prawidłowe wnioski.
MN: Startowałeś na torze w Rybniku. Przygotowanie toru zaskoczyło czy dziś nie trafiłeś ze sprzętem
Jakbym wiedział co jest nie tak to bym to naprawił w trakcie meczu. Także tor był okey, nie zaskoczył. Dzisiejszy żużel dużo polega w sprzęcie i byłem zagubiony dziś.
KACPER PLUDRA – Innpro ROW Rybnik:
Nie był to łatwy mecz, dla mnie pierwszy mecz w nowych barwach na nowym domowym torze – także na plus. Mieliśmy dużo treningów, pojeździliśmy na tym torze, ale łatwo na pewno nie było bo w ekstralidze każdy chce wygrywać.
MN: Dużo się mówiło o atmosferze w drużynie, co Ty powiesz na ten temat?
Ta atmosfera jest dobra, wymieniamy się obserwacjami, sugestiami. Cały czas ze sobą rozmawiamy, Ja myślę że o to też w drużynie chodzi.
MN: Jak współpraca z Nickim Pedersenem?
Dzisiaj rano razem z Nickim przed hotelem siedzieliśmy i rozmawialiśmy także myślę, że jest bardzo pozytywną osobą. Kiedy wsiada na motor, kiedy jest w pracy to nic innego się dla niego nie liczy i dlatego jest trzykrotnym mistrzem świata.
PIOTR ŻYTO – Trener Innpro ROW Rybnik:
Na pewno się cieszę, że wygraliśmy. To jest pierwszy mecz, zawody były ciekawe rozstrzygały się w końcówce – trochę dramatyzmu było ale ogólnie jesteśmy szczęśliwi.
MN: Czy Gleb Czugunow był obecny na meczu, pomagał drużynie?
Nie, Gleb był obecny wczoraj na treningu bo ma zawody we wtorek w Gdańsku ćwierćfinał IMP i jeździ normalnie. Nie jest poza zespołem, jest w drużynie a pojechali bo musieli motory pomyć i we wtorek jadą do Gdańska.
Zdjęcie: autor tekstu






