Pierwszy finał Metalkas 2. Ekstraligi w Bydgoszczy mógł być dla Abramczyk Polonii wymarzonym krokiem w stronę bezpośredniego awansu do PGE Ekstraligi. Po dziesięciu biegach gospodarze prowadzili z Unią Leszno aż 14 punktami, kibice przecierali oczy ze zdumienia, a atmosfera na trybunach była bliska euforii. Jednak końcówka spotkania okazała się dramatyczna – przewaga stopniała, a mecz zakończył się tylko remisem 45:45.

Dziś wiadomo jedno: w rewanżu w Lesznie zdecydowanym faworytem będzie Unia, która na własnym torze nie przegrała w tym sezonie ani razu. Mimo to w Bydgoszczy nikt nie zamierza spuszczać głów. – Nie poddajemy się, będziemy walczyć na całego – mówią działacze, trener i zawodnicy.


Bajerski: „Frajersko przegraliśmy końcówkę”

Trener Polonii, Tomasz Bajerski, nie owijał w bawełnę, podsumowując wydarzenia w Bydgoszczy:

– W ostatniej części meczu, nawet jak wygrywaliśmy starty, źle jechaliśmy. Dramat. Frajersko przegraliśmy końcówkę tego spotkania – powiedział szkoleniowiec Abramczyk Polonii.

Słowa trenera oddają frustrację całego środowiska. Bo choć wynik 45:45 teoretycznie zostawia szansę, to jednak z przebiegu meczu bydgoszczanie mogli wycisnąć znacznie więcej.


Kanclerz: „Od dziesiątego biegu posypało się wszystko”

Prezes Abramczyk Polonii, Jerzy Kanclerz, próbował przeanalizować, co tak naprawdę się wydarzyło:

– Po pierwsze, Unia znalazła odpowiednie ustawienia na nasz tor. Warunki się zmieniły, u nas zaczęły się nerwy. Choć dla mnie przełomowy był już ósmy wyścig, gdy Łoktajew i Nowak mieli podwójne prowadzenie, ale upadł Pickering i sędzia przerwał mecz. A w powtórce wygrał już Ben Cook. Od dziesiątego biegu posypało się już wszystko. Polanie toru było tylko małym elementem tego wszystkiego. Nasi zawodnicy mocno się pogubili w tym wszystkim. Wiem, że dali z siebie wszystko, nikt nie chciał odpuścić, ale poszło to w złą stronę. W rywalizacji z taką drużyną jak Unia, błędy są niewybaczalne. Niestety.

Prezes dodał także refleksję dotyczącą kibiców i atmosfery wokół drużyny:

– Po tym meczu otrzymaliśmy dużo wsparcia od fanów, ale jest też krytyka. Rozumiem. Mnie też już trochę męczy to, że ten awans ciągle nam odjeżdża. Stworzyliśmy zawodnikom dobre warunki do pracy, ale na motocykl nikt za nich nie wsiądzie. Mogę więc tylko przeprosić kibiców.


Woźniak: „I tak samo będziemy walczyć w Lesznie”

Z bardziej sportowej perspektywy sytuację opisał lider drużyny, Szymon Woźniak:

– Coś złego stało się po dziesiątym biegu. Wcześniej jednak widziałem drużynę gryzącą tor, pozytywnie naładowaną i waleczną. I tak samo będziemy walczyć w Lesznie.

To właśnie na Woźniaku, Kaiu Huckenbecku i Aleksandrze Łoktajewie będzie spoczywać największa odpowiedzialność w rewanżu.


Unia Leszno blisko awansu – ale Polonia jeszcze walczy

Leszczynianie zremisowali wyjazdowy mecz, w którym przez długi czas byli bezradni. To dla nich ogromny komfort przed niedzielnym rewanżem. Janusz Kołodziej tonował jednak nastroje:

– Będziemy pracować przez cały czas, by jak najlepiej przygotować się do tego spotkania. Walka się jeszcze nie skończyła, musimy dopilnować, by w tym rewanżu wszystko zagrało tak, jak powinno.


Ogromne zainteresowanie rewanżem

Niedzielny mecz w Lesznie (14 września, godz. 16:30) wzbudza ogromne zainteresowanie kibiców. Sprzedaż biletów idzie świetnie, a frekwencja na stadionie im. Alfreda Smoczyka ma być jedną z najwyższych w sezonie. Transmisja w Canal+Sport5 i Canal+online.

Stawka jest ogromna – zwycięzca dwumeczu awansuje bezpośrednio do PGE Ekstraligi. Przegrany wciąż zachowa szansę, ale czeka go baraż z przedostatnią drużyną elity, czyli Innpro ROW Rybnik lub Gezet Stalą Gorzów.


Składy na rewanż

Początek spotkania godz. 16:30, Transmisja: Canal+ 5.

Unia Leszno
9. Nazar Parnicki
10. Janusz Kołodziej
11. Josh Pickering
12. Benjamin Cook
13. Grzegorz Zengota
14. Kacper Mania
15. Antoni Mencel

Abramczyk Polonia Bydgoszcz

  1. Szymon Woźniak
  2. Tom Brennan
  3. Kai Huckenbeck
  4. Krzysztof Buczkowski
  5. Aleksandr Łoktajew
  6. Kacper Andrzejewski
  7. Bartosz Nowak

Zdjęcie: Publiczny Fb GlosLeszna.pl