Na zapleczu PGE Ekstraligi zanosi się na kolejny niezwykle ostry bój o awans. W Bydgoszczy presja jest większa niż kiedykolwiek, bo po kolejnym roku zakończonym bez sukcesu kibice Abramczyk Polonii nie wyobrażają sobie kolejnego sezonu w Metalkas 2. Ekstralidze. Trzon drużyny został utrzymany, a hitowym ruchem okazało się sprowadzenie Wiktora Przyjemskiego, najlepszego juniora świata. Czy to wystarczy? O ocenę układu sił pokusił się były zawodnik i ekspert żużlowy, Jan Krzystyniak, który jednoznacznie wskazał zarówno faworyta, jak i najgroźniejszego konkurenta bydgoszczan.
Cztery zespoły z potencjałem. „To właśnie ta czwórka powalczy o awans”
Ekspert nie ma wątpliwości, że w sezonie 2026 walka będzie rozgrywać się przede wszystkim pomiędzy czterema klubami.
– Duże szanse w walce z Polonią Bydgoszcz mają Wilki Krosno. Zmontowali fajną ekipę, bo też coś chcą zwojować. Ostrów również zakontraktował mistrzów świata, którzy kiedyś wojowali, ale teraz ich wartość jest dużo mniejsza. Również dobrą drużynę zrobili w Rzeszowie. Wiemy, że ambitne plany mieli już na sezon 2025, ale nie pomogła im w tym kontuzja Taia Woffindena. Myślę, że to właśnie ta czwórka znajdzie się w play-off i powalczy o awans – ocenia Krzystyniak.
W praktyce oznacza to, że według eksperta play-offy powinny należeć do:
- Abramczyk Polonii Bydgoszcz,
- Cellfast Wilków Krosno,
- Arged Malesy Ostrów,
- Texom Stali Rzeszów.
Każdy z zespołów ma inne atuty, lecz zdaniem Krzystyniaka jeden z nich przewyższa resztę stawki.
„Największe szanse ma Polonia”. Transfer Przyjemskiego kluczowy
Były zawodnik nie ukrywa, że w jego ocenie to właśnie zespół z Bydgoszczy jest najbardziej naturalnym kandydatem do awansu.
– Największe szanse w walce o PGE Ekstraligę ma moim zdaniem Polonia Bydgoszcz. Są głównym kandydatem. Mają w składzie Wiktora Przyjemskiego, wokół którego było wiele szumu. Rzadko kiedy zdarzało się, żeby najlepszy junior na świecie podpisywał kontrakt w niższej lidze – podkreśla.
Ekspert zwraca uwagę na wyjątkowość tej decyzji:
– Zawsze mówiło się, że by pnąć się wyżej, trzeba mierzyć się z najlepszymi. W PGE Ekstralidze jest większa grupa zawodników jeżdżących w Grand Prix, z którymi sobie radził. Wszyscy życzymy mu jak najlepiej, bo widzimy, jak biedny robi się żużel w Polsce pod względem juniorów. Mając takiego zawodnika, to brak awansu byłoby zmarnowaniem szansy i zmarnowaniem zawodnika – dodaje Krzystyniak.
W Bydgoszczy decyzja o zatrzymaniu składu i jednoczesnym wzmocnieniu go Przyjemskim jest odbierana jako sygnał: w sezonie 2026 liczy się tylko awans.
Wilki głównym konkurentem. „Doyle będzie gwiazdą”
Mimo jasnego wskazania faworyta, Krzystyniak nie ukrywa, że w Metalkas 2. Ekstralidze jest jeden zespół, który może realnie zagrozić Polonii i „wybić jej awans z głowy”.
– Najbardziej zagrozić mogą im Wilki Krosno. Jason Doyle pokazywał się z dobrej strony w PGE Ekstralidze, więc ligę niżej będzie gwiazdą. Mimo wszystko akcje klubu z Bydgoszczy stoją wyżej – podsumowuje ekspert.
Doyle wciąż imponuje formą, a doświadczona kadra Wilków może w wielu meczach zapewnić im przewagę. To właśnie Krosno, zdaniem Krzystyniaka, będzie głównym przeciwnikiem Polonii w drodze po upragniony awans.
Oczekiwania kontra rzeczywistość
Polonia Bydgoszcz wchodzi w sezon 2026 w roli faworyta, ale z obciążeniem presji po latach zmarnowanych szans. Transfer Przyjemskiego daje nadzieję, lecz jednocześnie mocno podnosi poprzeczkę – zdaniem Krzystyniaka brak awansu byłby nie tylko sportową porażką, ale wręcz zmarnowaniem talentu jednego z najcenniejszych zawodników młodego pokolenia.
Jedno jest pewne: Metalkas 2. Ekstraliga jeszcze nigdy nie zapowiadała się tak emocjonująco.






