Choć Gezet Stal Gorzów próbuje odzyskać stabilność sportową i organizacyjną po trudnym okresie, wokół klubu znów robi się bardzo gorąco. Tym razem nie chodzi jednak o wyniki na torze czy kwestie finansowe, lecz o polityczno-prawny spór z udziałem jednej z najważniejszych postaci ostatnich miesięcy w gorzowskim środowisku żużlowym.
W centrum zamieszania znalazł się Ireneusz Maciej Zmora – były wieloletni prezes Stali Gorzów, a obecnie radny miejski, który jeszcze niedawno był jednym z ludzi zaangażowanych w ratowanie klubu w najtrudniejszym momencie jego najnowszej historii. Teraz sam musi mierzyć się z poważnymi zarzutami dotyczącymi możliwego naruszenia przepisów antykorupcyjnych.
Sprawę nagłośniła działaczka społeczna Alina Czyżewska, która – jak poinformowało Radio Gorzów – domaga się wygaszenia mandatu radnego Ireneusza Macieja Zmory, a także zapowiada skierowanie zawiadomienia do prokuratury.
Zarzuty dotyczą działalności gospodarczej na majątku miejskim
Sednem sprawy są umowy reklamowe zawierane pomiędzy lokalną telewizją, której prezesem był Ireneusz Maciej Zmora, a miejską spółką Słowianka.
Jak opisuje Radio Gorzów, problem może dotyczyć naruszenia przepisów, które jasno wskazują, że radny nie może prowadzić działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której sprawuje mandat.
Według przekazanych informacji Alina Czyżewska upubliczniła dokumenty dotyczące współpracy telewizji ze Słowianką i zwróciła się do Rady Miasta z wnioskiem o podjęcie niezwłocznych działań wobec radnego.
To jednak dopiero początek.
Działaczka społeczna zapowiedziała również skierowanie sprawy do organów ścigania, co może oznaczać, że cała sytuacja nabierze jeszcze poważniejszego wymiaru.
Ireneusz Maciej Zmora: „To akt zemsty”
Sam zainteresowany nie pozostawił zarzutów bez odpowiedzi. Na antenie Radia Gorzów były prezes Stali Gorzów odniósł się do sprawy bardzo emocjonalnie, wskazując, że jego zdaniem nie chodzi wyłącznie o kwestie formalne, lecz o działania wymierzone bezpośrednio w niego – a pośrednio również w sam klub.
Zmora powiedział wprost:
„W naszym mieście jest grupa osób, która szczerze nienawidzi Stali Gorzów. Historia sięga 2014 roku. Od tamtej pory grupa osób próbuje zniszczyć, zlikwidować i opluć klub. 1,5 roku temu już prawie tańczyli na grobie Stali, już strzelały korki od szampanów. Nie udało się. Na wysokości zadania stanął prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki. Podjęliśmy się ratowania klubu. Dzisiaj klub się odradza. Jest coraz silniejszy. Klubu więc nie zaatakują, więc atakują mnie. To akt zemsty.”
To bardzo mocne słowa, które pokazują, że Zmora postrzega całą sytuację nie jako zwykły spór administracyjny, ale jako element szerszego konfliktu wokół Stali Gorzów.
Prezydent Gorzowa reaguje. „Jeżeli dochodziło do takiej sytuacji…”
Do sprawy odniósł się również prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki, którego nazwisko także pojawia się w kontekście odbudowy klubu po jego niedawnych problemach organizacyjnych i finansowych.
W rozmowie z Radiem Gorzów samorządowiec zaznaczył, że jeśli zarzuty się potwierdzą, konsekwencje mogą być jednoznaczne.
Prezydent powiedział:
„Jeżeli dochodziło do takiej sytuacji, że radny prowadził działalność gospodarczą na majątku miasta, to taki mandat zostanie wygaszony.”
To stanowcza deklaracja, która pokazuje, że miasto nie zamierza bagatelizować sprawy.
Kolejny cios dla wizerunku Stali Gorzów
Choć formalnie sprawa dotyczy działalności Ireneusza Macieja Zmory jako radnego i prezesa lokalnej telewizji, trudno nie zauważyć, że cień tej afery znów pada na Stal Gorzów.
Zmora przez lata był twarzą klubu i jednym z najbardziej rozpoznawalnych działaczy w polskim żużlu. W ostatnim czasie brał także udział w procesie ratowania gorzowskiej drużyny, gdy klub znalazł się na krawędzi poważnego kryzysu.
Sam były prezes przypomniał o tym w swojej wypowiedzi, podkreślając, że:
„Na wysokości zadania stanął prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki. Podjęliśmy się ratowania klubu. Dzisiaj klub się odradza. Jest coraz silniejszy.”
Tym bardziej obecna sytuacja może być dla środowiska Stali niezwykle niewygodna.
Co dalej?
Na ten moment nie zapadły jeszcze żadne formalne decyzje dotyczące mandatu Ireneusza Macieja Zmory. Kluczowe będzie ustalenie, czy rzeczywiście doszło do naruszenia przepisów dotyczących wykorzystywania mienia komunalnego przez osobę pełniącą funkcję radnego.
Jeżeli zarzuty Aliny Czyżewskiej znajdą potwierdzenie, sprawa może zakończyć się nie tylko wygaszeniem mandatu, ale także postępowaniem prokuratorskim.
Jedno jest pewne – w Gorzowie znów zrobiło się bardzo gorąco. I choć tym razem nie chodzi o walkę o ligowe punkty, emocji nie brakuje równie mocno jak podczas najważniejszych żużlowych derbów.








