Polski Flat Track wykonuje kolejny ogromny krok naprzód. W dzisiejszy, sobotni wieczór 30 maja oczy europejskich kibiców tej widowiskowej odmiany wyścigów motocyklowych skierują się na włoskie Terenzano, gdzie odbędzie się kolejna runda FIM Flat Track World Championship. Wśród najlepszych zawodników świata zobaczymy reprezentanta Polski — Bartosza Tymoszuka, który otrzymał od organizatorów prestiżową dziką kartę.
Dla polskiego środowiska Flat Trackowego to wydarzenie wyjątkowe. Jeszcze kilka lat temu obecność Polaka w stawce mistrzostw świata wydawała się odległym marzeniem. Dziś nasi zawodnicy coraz odważniej zaznaczają swoją obecność na europejskiej scenie, a start Tymoszuka jest symbolicznym potwierdzeniem rozwoju całej dyscypliny w kraju.
Wielka szansa dla Bartosza Tymoszuka
Zawody w Terenzano rozpoczną się o godzinie 19:30 i zgromadzą czołowych zawodników Flat Tracku z całego świata. Polak pojedzie na motocyklu Triumph TF 450 RC i stanie przed szansą sprawdzenia się na tle absolutnej światowej czołówki.
Dla Bartosza Tymoszuka nie będzie to jednak wyłącznie jednorazowa przygoda. To efekt wieloletniej pracy i konsekwentnego budowania swojej pozycji w środowisku Flat Trackowym.
Na co dzień Tymoszuk jest instruktorem w jedynej w Polsce szkółce specjalizującej się w Flat Tracku — Szkole Ślizgu. To właśnie tam szkoli motocyklistów drogowych oraz pomaga nowym zawodnikom stawiać pierwsze kroki w jeździe w kontrolowanym poślizgu.
Profil szkoły:
www.instagram.com/szkolaslizgu
Strona internetowa:
www.szkolaslizgu.pl
Sam zawodnik nie ukrywa, że możliwość startu w mistrzostwach świata traktuje jako ogromne wyróżnienie.
— „To dla mnie ogromne wyróżnienie. Miałem już okazję ścigać się z większością tej stawki i wiem, jak wysoki jest poziom. Chcę wykorzystać ten start, żeby zdobyć kolejne doświadczenie i pokazać się z dobrej strony, a potem przekazywać to dalej — zarówno w Szkole Ślizgu, jak i podczas Flat Track Campów w Polsce” — mówi Bartosz Tymoszuk.
Polska scena Flat Trackowa rozwija się błyskawicznie
Jeszcze kilka sezonów temu Flat Track w Polsce funkcjonował głównie jako niszowa ciekawostka dla pasjonatów motocykli. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Regularne treningi, coraz większa liczba zawodników oraz stale rosnące zainteresowanie sprawiają, że Polska zaczyna być dostrzegana także poza granicami kraju.
Ogromny wpływ na rozwój dyscypliny mają projekty organizowane przez ludzi od lat zaangażowanych w popularyzację Flat Tracku. Jednym z najważniejszych jest Flat Track Camp współtworzony przez Wojciecha Jankowskiego — organizatora cyklu WJ PROMOTION FT Challenge.
To właśnie regularność treningów i możliwość wejścia do sportu bez konieczności ogromnych inwestycji sprawiają, że środowisko stale się rozrasta.
— „Zależało nam na stworzeniu stałej przestrzeni do ścigania i rozwoju. Bez regularności ten sport nie ma szans rosnąć” — podkreśla Wojciech Jankowski.
Flat Track Camp odbywa się praktycznie co miesiąc i stał się najważniejszym miejscem rozwoju tej dyscypliny w Polsce. Organizatorzy zapewniają motocykle szkoleniowe oraz pełne wyposażenie, dzięki czemu próg wejścia dla nowych uczestników został znacząco obniżony.
Coraz więcej doświadczenia i coraz wyższy poziom
Ważną rolę w rozwoju polskiego środowiska odegrali również zawodnicy mający doświadczenie międzynarodowe. Jednym z pionierów był Łukasz Bujniewicz, który jako jeden z pierwszych Polaków startował w mistrzostwach świata Flat Track.
Dziś widzi wyraźny progres całego środowiska.
— „Widać ogromny progres. Ludzie przychodzą, zostają i rozwijają się z treningu na trening. To automatycznie podnosi poziom całej sceny” — mówi Bujniewicz.
Coraz mocniej swoją obecność zaznaczają także kobiety. Wśród najbardziej aktywnych zawodniczek znajduje się Katarzyna Orlińska, regularnie trenująca i startująca w zawodach.
— „To sport, który daje ogromną frajdę i wszechstronny rozwój. Każdy trening realnie coś zmienia” — podkreśla zawodniczka.
Rawicz szykuje wielkie święto Flat Tracku
Rozwój dyscypliny w Polsce nie kończy się jednak na pojedynczych startach zagranicznych. Już 18 lipca 2026 roku w Rawiczu odbędzie się Międzynarodowa Runda Mistrzostw Czech Flat Track — jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu w naszym kraju.
Dzień później organizatorzy planują kolejny prestiżowy turniej z udziałem europejskiej czołówki. Szczegóły wydarzenia mają zostać ujawnione w czerwcu, ale już teraz wiadomo, że będzie to jedna z największych imprez Flat Trackowych organizowanych w Polsce.
Wydarzenie:
https://www.facebook.com/events/1843592632942621
To dopiero początek
Ludzie tworzący polski Flat Track nie mają wątpliwości, że obecny rozwój dyscypliny to dopiero początek większego projektu. Start Bartosza Tymoszuka w Terenzano ma być kolejnym sygnałem, że Polska coraz odważniej wchodzi do europejskiej czołówki.
— „To dopiero początek tego, co możemy zrobić w Polsce. Jeśli chcesz zmienić swoje spojrzenie na jazdę motocyklem — powinieneś spróbować Flat Tracku chociaż raz w życiu” — podsumowuje Tymoszuk.
Sobotni występ Polaka we Włoszech będzie więc czymś więcej niż tylko kolejnymi zawodami. To także ważny symbol rozwoju całej dyscypliny nad Wisłą i dowód na to, że Flat Track w Polsce przestaje być niszową pasją, a zaczyna budować swoją prawdziwą sportową markę.
Źródło i zdjęcie: motosport.pzm.pl








