Dziś mieliśmy się cieszyć kolejnymi sukcesami młodych zawodników Szarży Wrocław. Otóż trójka rateli została doceniona za swoje ubiegłoroczne osiągnięcia i znalazła się w pierwszej czwórce plebiscytu 2024 w kategorii najlepszy żak, zajmując pierwsze, drugie i czwarte miejsce.

Mamy nadzieję, że jeszcze przyjdzie czas napisać o tym sukcesie.

Jednak obecnie na pierwszy plan wysuwa się to co wyczynia JEDNA niezadowolona osoba. Dotyczy to zawodów, które odbywają się zgodnie z wszelkimi możliwymi przepisami na torze speedrowerwoym w miejscu, gdzie znajduje się kompleks boisk szkoły sportowej.

Okazuje się, że prawie 80-cioro dzieci cieszących się z możliwości sportowej rywalizacji na torze przeszkadza osobie z 700-tysięcznego miasta, która mieszka niecałe 5 kilometrów od wrocławskiego Rynku, nie na obrzeżach miasta, czy w głuszy pod lasem.

Poniżej informacja zamieszczona we środę 6 marca br. w mediach społecznościowych Szarży Wrocław:

W dniu dzisiejszym dostaliśmy wyrok w którym Adrian Kocur, jako organizator imprez na torze speedrowerowym przy ul. Krajewskiego 1, został uznany za winnego dokonania zarzucanych mu czynów i został ukarany za … hałas przy organizacji zawodów sportowych. Przede wszystkim zawodów dla dzieci.

Żyjemy w Państwie w którym nie potrzeba żadnych dowodów, aby kogoś oskarżyć, a następnie ukarać. Najlepszy dowód na to, to oskarżenie dotyczące dnia 30 sierpnia 2024 roku, ponieważ tego dnia od godziny 10 do godziny 15 na torze speedrowerowym przy ul. Rafała Krajawskiego we Wrocławiu nie odbywały się żadne zawody speedrowerowe, a sam zainteresowany był 100 km od miejsca zdarzenia. 🤡

Brawo Policja, brawo Sądy!

Do sprawy wrócimy, będziemy się odwoływać i z pewnością tak tego nie zostawimy, a może ktoś w końcu nas posłucha i zobaczy problem o którym mówimy od 4 lat. Może to też w końcu odpowiedni czas, aby tym tematem zajęły się media ogólnopolskie i obiekt z którego korzysta kilkadziesiąt dzieci, odnosząc zarazem sukcesy, doczekało się obiektu godnego XXI wieku. Czas skończyć z pustymi obietnicami.

Ale to nie koniec. Niedługo po tej informacji ukazał się kolejny komunikat Szarży Wrocław. Jak można wywnioskować komuś bardzo zależy na tym, aby zlikwidować speedrower we Wrocławiu. Zastanawia fakt, jakim człowiekiem trzeba być w tym chrześcijańskim kraju, by unicestwić radość trenujących speedrower w stolicy Dolnego Śląska dzieci? Szkoda, iż sygnaliście nie przeszkadza fakt, iż do późnych godzin nocnych na boiskach tej szkoły bardzo często słychać głośną muzykę i przekleństwa tam przebywających, nie tylko w języku polskim. To wyraźny pokaz siły wobec dzieci i bezradność wobec innych… Brawo!

Do sprawy na pewno wrócimy. Będziemy tę absurdalną sytuację nagłaśniać tak długo jak to będzie potrzebne! Nie pozwolimy, by nienawiść jednostki do sportu i dzieci zniszczyła ponad 4 lata ciężkiej pracy, która przyniosła – choćby w ubiegłym roku – wymierne efekty na skalę jaką wśród dzieci nie osiągnął żaden inny klub speedrowerowy w Polsce!

Treść kolejnej informacji z mediów społecznoiściowych Szarży Wrocław:

‼️Wczoraj nasza zbiórka została zablokowana i usunięta. Czyżby ktoś bał się prawdy? ‼️Nie poddajemy się – uruchomiliśmy nową zbiórkę i walczymy dalej!

W imieniu klubu Szarża Wrocław, chcemy Was poinformować, że nasz organizator imprez, Adrian Kocur, został uznany za winnego w sprawie dotyczącej rzekomego zakłócania porządku podczas zawodów. Mimo że będziemy odwoływać się od wyroku, obawiamy się, że podobne sytuacje mogą się powtarzać przy każdej organizowanej imprezie w nadchodzącym sezonie. Czeka nas około 25 zawodów, a każda kara grzywny może być coraz wyższa, co może doprowadzić do zamknięcia naszego klubu.

W związku z tym zaczynamy zbiórkę, której celem jest pokrycie kosztów obrony prawnej oraz niezbędnych inwestycji w nowe, ciche agregaty i nagłośnienie. Bez Waszej pomocy nie damy rady kontynuować naszej działalności.

Jeśli chcecie nas wesprzeć, każda wpłata i udostępnienie ma ogromne znaczenie. Razem możemy walczyć o przyszłość naszej akademii!

Dziękujemy za każdą pomoc! #WspierajSzarżę #WalkaOSprawiedliwość

Link do zbiórki:

Sport to nie przestępstwo. Pomagam Szarży: ( https://pomagam.pl/n334fc?fbclid=IwY2xjawI2Ka9leHRuA2FlbQIxMQABHZxWN6IqTyfeRJ_paS7g-64AoB590JYyR6mQdYJ0CvUyJSqQ8t0B_ygswg_aem_VZVZ2YxCQmHdmgFqFpm9ng )

Sport to nie przestępstwo

Szanowni Państwo,

Z przykrością informuję, że sąd uznał mnie, Adriana Kocura, za winnego czynu określonego w art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń i wymierzył mi karę grzywny w wysokości 500 zł, a także zasądził 50 zł tytułem zryczałtowanych kosztów postępowania. 

W związku z wyrokiem w tej sprawie będę się odwoływać, jednak mam uzasadnione obawy, że sytuacja po takim orzeczeniu będzie się powtarzać przy każdej organizowanej imprezie sportowej. W sezonie 2025 mamy zaplanowanych około 25 zawodów na torze we Wrocławiu. Jeśli za każdym razem zostanie nałożona na mnie kara grzywny, klub nie przetrwa tego sezonu – nie będzie nas stać na pokrywanie kolejnych kar ani na ryzykowanie pozbawienia wolności.

Cała sprawa jest absurdem – nie przeprowadzono żadnych pomiarów ani analizy, czy faktycznie hałas podczas organizacji zawodów był tak uciążliwy, jak twierdzi oskarżyciel. Co więcej, oskarżenie dotyczy rzekomego zakłócania spokoju 30 sierpnia 2024 roku w godzinach 10:00-15:00 poprzez głośne komentowanie imprezy, odtwarzanie muzyki i pracę agregatu prądotwórczego. Problem w tym, że tego dnia w tym miejscu w tych godzinach nie odbywały się żadne zawody, a ja sam przebywałem w odległości 100 km od wskazanego adresu!

Czy ktoś to zweryfikował? Absolutnie nie! Podczas składania zeznań na policji usłyszałem, że pokrzywdzony „nic nie musi udowadniać”, co pozostawia mnie w sytuacji, w której fakty i dowody nie mają żadnego znaczenia.

Walczymy nie tylko o sprawiedliwość, ale także o lepsze warunki dla dzieci

Od 4 lat wielokrotnie zwracaliśmy się do zarządcy terenu oraz Urzędu Miasta o zgodę na podłączenie prądu do toru, jednak do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej pozytywnej decyzji. Mimo to, nasz klub wciąż się rozwija – trenuje u nas kilkadziesiąt dzieci, które odnoszą ogromne sukcesy na arenie ogólnopolskiej. W sezonie 2024 zdobyliśmy złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski Żaków do lat 12 oraz 6 medali Indywidualnych Mistrzostw Polski. Jesteśmy największym miastem na speedrowerowej mapie Polski, a mimo to musimy trenować i organizować zawody w najgorszych warunkach w kraju. Jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który nie ma stałego przyłącza do prądu i wody, nie mówiąc już o szatniach i zapleczu sanitarnym.

Na co zbieramy?

Postanowiłem walczyć dalej. Zbieramy środki na opłacenie adwokata oraz założenie sprawy cywilnej przeciwko rzekomemu pokrzywdzonemu, który kierował w moją stronę groźby. Dodatkowo, ta osoba od kilku lat prowadzi w swoim domu segregator ze zdjęciami nie tylko moimi, ale także trenujących dzieci, co budzi poważne obawy i wymaga podjęcia odpowiednich kroków prawnych.

Chcemy również zakupić nowe, cichsze agregaty prądotwórcze oraz wymienić nagłośnienie, aby jeszcze bardziej zminimalizować ewentualne niedogodności podczas organizacji zawodów.

Ta zbiórka to nie tylko kwestia finansów – to także pokazanie społeczeństwu, jak absurdalna jest ta sprawa. Skazano mnie na podstawie oskarżenia, bez jakichkolwiek dowodów, nie sprawdzając nawet, czy w ogóle byłem na miejscu zdarzenia. Nie możemy pozwolić, by takie sytuacje stawały się normą!

Jeśli chcesz nas wesprzeć, każda wpłata ma znaczenie!

Adrian Kocur