Turbulencje organizacyjne w Stali Gorzów osiągnęły punkt kulminacyjny. Po serii rezygnacji i napięciu narastającym wokół przyszłości klubu, na poniedziałkowej konferencji prasowej (8 grudnia) ogłoszono najważniejsze zmiany personalne. Rada nadzorcza przedstawiła nowy zarząd, nowego dyrektora oraz oczekiwania wobec Patryka Broszki – byłego wiceprezesa i dyrektora zarządzającego, którego raportu na temat sytuacji finansowej klubu… wciąż nie ma.
To właśnie na raport Broszki czekają teraz zarówno media, jak i kibice. Klub, reprezentowany tego dnia niemal wyłącznie przez przewodniczącą rady nadzorczej Ewę Staszak, nie ukrywa, że dokument powinien być już publiczny.
Konferencja z jedną twarzą. „Napięta sytuacja nie wpływa pozytywnie na wizerunek klubu”
W konferencji ze strony Stali pojawiła się właściwie tylko jedna osoba: Ewa Staszak, przewodnicząca rady nadzorczej. To ona wyjaśniała przyczyny zmian, decyzje personalne oraz aktualną kondycję klubu.
– Poprosiłam państwa o spotkanie, ponieważ napięta sytuacja, panująca w ostatnich dniach wokół klubu nie wpływa pozytywnie na jego wizerunek oraz możliwości bieżącej pracy – powiedziała na wstępie do dziennikarzy.
Choć w przestrzeni medialnej coraz częściej pojawiały się spekulacje o finansowych problemach Stali, rada nadzorcza utrzymuje, że sytuacja jest stabilna. Jednocześnie podkreśla, że brak raportu Patryka Broszki rodzi wiele pytań.
Rada nadzorcza o Broszce: umowa wypowiedziana, raport oczekiwany
Ewa Staszak szczegółowo odniosła się do wydarzeń z końcówki listopada i początku grudnia, które wywołały lawinę dyskusji na temat przyszłości klubu.
– 26 listopada rada nadzorcza wypowiedziała panu Broszce umowę cywilno-prawną, dotyczącą funkcji dyrektora zarządzającego, natomiast ze stanowiska wiceprezesa zarządu pan Broszko zrezygnował sam – przypomniała.
Przewodnicząca zaznaczyła, że mimo wypowiedzenia, Broszko mógł bez przeszkód ujawnić swój raport.
– Wypowiedzenie było w ustawowym trybie miesięcznym, więc nic nie stało na przeszkodzie, aby pan Broszko 1 grudnia upublicznił swój raport w sprawie zadłużenie Stali. Jako rada nadzorcza absolutnie nie mieliśmy zamiaru zamknięcia mu ust. Wypowiedzenie było jedynie efektem oceny rocznej pracy pana Broszki na zajmowanym stanowisku.
Rada oczekuje, że dokument zostanie zaprezentowany opinii publicznej najpóźniej w ciągu dwóch dni. Jeśli tak się nie stanie – rada nadzorcza zapowiada przygotowanie własnego raportu.
Przewodnicząca ujawniła też, że zakres dokumentów, do których miał dostęp Broszko, był ograniczony:
– Broszko miał dostęp do klubowej dokumentacji finansowej jedynie za okres od listopada 2023 do czerwca 2024 roku. Tak wynika z raportu księgowości. I przypominam, że każda osoba, która wejdzie w posiadanie wiadomości o popełnieniu przestępstwa jest zobowiązana poinformować o tym organy ścigania.
Na koniec dodała:
– Jest nam przykro z powodu ostatnich dziesięciu dni. Nie chcemy budować żadnego konfliktu, zależy nam na pełnej transparentności działań klubu.
Zarząd odchodzi. Zarząd wraca – w nowym składzie
Między 26 listopada a 5 grudnia ze swoich stanowisk odeszli wszyscy członkowie zarządu Stali Gorzów, z prezesem Dariuszem Wróblem na czele. Taka sytuacja wymusiła natychmiastową reakcję rady nadzorczej.
Od 8 grudnia stanowiska objął nowy, dwuosobowy zarząd:
- Zbigniew Głuchy – prezes
- Krzysztof Nuckowski – wiceprezes
Obaj są dobrze znanymi gorzowskimi przedsiębiorcami – Głuchy związany jest z firmą Gezet, a Nuckowski z Budnexem. Klub podkreśla, że obaj od dawna wspierają Stal także finansowo.
Nowym dyrektorem zarządzającym klubu został Łukasz Gałczyński.
Ewa Staszak komentowała:
– Nowi szefowie zarządu są osobami znanymi i szanowanymi w regionie. W ostatnim czasie obydwaj panowie bardzo zaangażowali się finansowo i organizacyjnie w naprawę sytuacji w klubie. Zarząd ręczy za funkcjonowanie Stali własnymi nakładami. Prezes i wiceprezes będą pracowali w klubie społecznie.
Relacje z miastem nie są zagrożone
Po ostatnich zmianach w zarządzie nie ma żadnego przedstawiciela miasta. A przypomnijmy, iż to miasto poręczyło kredyt który musiał zaciągnąć klub, by ratować sytuację finansową. Zapytana o współpracę z władzami Gorzowa po burzliwej dymisji Broszki, Staszak wyjaśniła:
– Nie odcięliśmy się od miasta. Widzimy możliwość dokooptowania jego przedstawiciela do rady nadzorczej. Miasto jest właścicielem około 20 procent udziałów w Stali, więc taki krok wydaje się nam jak najbardziej uzasadniony.
Przewodnicząca podkreśliła również, że kondycja finansowa i organizacyjna klubu jest stabilna, a rok 2026 ma być czasem spokojnej pracy i przygotowań do walki o sportowe cele.
Zdjęcie: publiczny Fb Stali Gorzów








