To już oficjalne. Dominik Kubera po sezonie 2025 opuszcza Orlen Oil Motor Lublin. O tym, że taka decyzja zapadnie, mówiło się od wielu miesięcy, ale dopiero teraz zawodnik wprost potwierdził swoje odejście.
Kubera w rozmowie z Łukaszem Benzem dla Canal+ Sport nie krył emocji i podziękował kibicom oraz całemu środowisku Motoru za pięć lat wspólnej historii:
„Ja chciałbym Wam, szczególnie kibicom, bardzo podziękować za te wspaniałe pięć lat, które tutaj spędziłem. Miałem tutaj mnóstwo przepięknych chwil, pięć medali razem zdobytych, więc ultra każdemu z osobna dziękuję. Chciałbym powiedzieć, że nie mówię Wam do widzenia, mówię Wam do zobaczenia i mam nadzieję, że kiedyś tutaj jeszcze wrócę.”
Pięć sezonów, pięć medali
Dominik Kubera trafił do Lublina w 2021 roku, opuszczając macierzystą Unię Leszno tuż po zakończeniu wieku juniora. W Motorze rozpoczął jako zawodnik U24 i od razu stał się jednym z filarów zespołu.
Już w pierwszym sezonie zdobył z drużyną srebrny medal PGE Ekstraligi, a jego średnia biegowa zbliżająca się do 1,8 pokazała, że Motor sprowadził żużlowca o ogromnym potencjale. Rok później Kubera zrobił kolejny krok naprzód – był drugim najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu, co przełożyło się na historyczny złoty medal dla Lublina.
Sezon 2023 przyniósł jeszcze lepsze liczby – Kubera znów był tuż za Bartoszem Zmarzlikiem i dołożył kolejne złoto do kolekcji. Rok później jego wyniki nieco się obniżyły, ale i tak wspólnie z drużyną sięgnął po trzeci z rzędu tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Jak się okazało – był to jego ostatni złoty medal z Motorem.
W sezonie 2025 lublinianie ponownie dotarli do finału, lecz musieli uznać wyższość rywali i zadowolić się srebrem. Tym samym bilans Kuberu w Lublinie zamknął się na pięciu medalach w pięć lat – jednym srebrze (2021), trzech złotach (2022, 2023, 2024) i kolejnym srebrze (2025).
Kierunek Zielona Góra?
Od wielu miesięcy spekulowano, że kolejnym klubem w karierze Kubery będzie Stelmet Falubaz Zielona Góra. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie się stanie. Zawodnik miałby tam zastąpić Jarosława Hampela, z którym przez lata dzielił szatnię zarówno w Unii Leszno, jak i w Motorze Lublin.
Dla Falubazu pozyskanie Kubery byłoby ruchem o ogromnym znaczeniu – żużlowiec znany jest bowiem z niezwykłej regularności i skuteczności w walce o najwyższe laury. Od początku swojej ligowej kariery w 2015 roku tylko raz nie wystąpił w finale Drużynowych Mistrzostw Polski – w 2016 roku, kiedy Unia Leszno zajęła dopiero siódme miejsce w tabeli. Poza tym co roku jego drużyny biły się o złoto lub srebro.
Nowy rozdział
Odejście Kubery to z pewnością duża strata dla Motoru Lublin, ale także naturalna kolej rzeczy w karierze ambitnego zawodnika. Kibice Koziołków będą pamiętać jego widowiskową jazdę, nieustępliwość na torze i wkład w największe sukcesy klubu.
Teraz przed Kuberą nowy etap. Zielona Góra, jeśli rzeczywiście zostanie jego nowym domem, zyska żużlowca, który wniesie doświadczenie, stabilność i mentalność zwycięzcy. A sam zawodnik, jak sam podkreślił, nie żegna się z Lublinem na zawsze – być może za jakiś czas ponownie zobaczymy go w barwach Koziołków.






