Ani się obejrzeliśmy a za pasem wrzesień i tym samym czas zacząć… rok szkolny! Dzieci do szkoły, a żużlowcy na tory.

A tak zupełnie poważnie, przed nami najważniejsza część sezonu dla czterech najlepszych ekip po zasadniczej części tegorocznych rozgrywek PGE Ekstraligi. Skoro jest to najlepsza liga żużlowa na świecie to zaczynamy walkę o mistrzostwo Polski, a może nie tylko (jak chcą niektórzy, szczególnie z władz ekstraligi)?. W tym, jak i w poprzednim sezonie, pierwszy etap rozgrywek został zdominowany przez drużynę Unii Leszno.

Sparta Wrocław mająca największą liczbę wygranych meczy bez porażki ( 9 meczy pod rząd) w lidze, zajęła drugie miejsce na koniec sezonu zasadniczego. Na początku rozgrywek, drużyna Sparty wyśmiewana przez wielu tzw. fachowców, była jednym z kandydatów do walki o utrzymanie w ekstralidze. Znawcy tematu pisali o niemocy zawodników Sparty dotyczącej indywidualnych zwycięstw biegowych. Ale, jak się okazało porażka na inaugurację w Lesznie była najniższą przegraną drużyny przyjezdnej w Lesznie. Sparta jako jedyna zdobyła w Lesznie 40 punktów. Żadna z drużyn przyjezdnych nie zdobyła w Lesznie 40 punktów. A gdyby nie brak reakcji sędziego na faul Kubery na Drabiku, wynik ten byłby jeszcze bardziej okazały dla Sparty (jeśli możemy mówić o okazałym wyniku w przypadku porażki). Później, po wygranej Sparty z Falubazem przyszła porażka w Grudziądzu. W tym ostatnim meczu Sparta straciła jednego ze swoich liderów Macieja Janowskiego. Była to woda na młyn wszystkim tym, którzy źle życzą Sparcie (a tych w światku żużlowym nie brakuje). Ale jak się okazało trapiona kontuzjami Sparta okazała się drugą siłą ekstraligi sezonu zasadniczego 2019.

Trzecie miejsce zajął, jadący równo cały sezon Falubaz Zielona Góra. Drużyna ta przed sezonem została wzmocniona dwoma asami M. Vaculikiem i N. Pederesenem, co w połączeniu z polskimi liderami P. Dudkiem, P. Protasiewiczem i równie oraz dobrze punktującym M.J. Jepsen sprawiło, że w osiągnięciu tak dobrej pozycji nie przeszkodzili słabo punktujące w ekstralidze juniorzy Zielonej Góry.

Czwarte miejsce premiowane walką w play off zajął Włókniarz Częstochowa. Drużyna lwów prowadzona przez Marka Cieślaka w środkowej części sezonu „złapała zadyszkę”, przegrywając trzy mecze pod rząd (w tym dwa u siebie). Interwencja prezesa Michała Świącika wpłynęła pozytywnie na żużlowców Włókniarza. W drugiej części sezonu wygrali kilka ważnych meczy i na finiszu rozgrywek wyprzedzili drużynę GKM Grudziądz awansując do play off z czwartego miejsca. Obecnie w doskonałej formie są liderzy Częstochowian L. Madsen i F. Lindgren. Wspiera ich dobrze punktując w meczach druga linia i juniorzy.

Obecnie jednak to co było w zasadniczej części sezonu już się nie liczy. Ważne są pierwsze dwa mecze półfinałowe. Zwycięzcy dwumeczu uzyskają awans do finału i możliwość walki o złoto Drużynowych Mistrzostw Polski sezonu 2019.

Włókniarz Częstochowa – Unia Leszno (mecze sezonu zasadniczego: 31-59, 33-57, bonus Unia)

Włókniarz CzęstochowaUnia Leszno
9. Leon Madsen1. Emil Sayfutdinov
10. Paweł Przedpełski2. Brady Kurtz
11. Fredrik Lindgren3. Jarosław Hampel
12. Adrian Miedziński4. Janusz Kołodziej
13. Matej Zagar5. Piotr Pawlicki
14. Michał Gruchalski6. Dominik Kubera
15. Jakub Miśkowiak7. Bartosz Smektała

W tym meczu wielu fachowców nie daje żadnych szans drużynie Włókniarza. Jednak to zawodnicy Włókniarza są na fali wznoszącej i obecnie prezentują bardzo wysoką formę w rozgrywkach na arenach międzynarodowych. L. Madsen lideruje klasyfikacji SGP, a F. Lindgren wygrał ostanią rundę SGP w Szwecji. Jednak rozgrywki ligowe to inna bajka. Tutaj wszyscy muszą dołożyć coś do dorobku drużyny. A drużyną kompletną zdawać się jest Unia Leszno. Czy superszybkie motocykle przygotowywane dla prawie wszystkich zawodników Unii (poza J. Hampelem – tuner R. Kowalski) przez Ashleya Hollowaya okażą się równie mocne, szybkie i skuteczne w meczu przeciwko rozpędzonemu Włókniarzowi? Odpowiedź na to pytanie już w najbliższą niedzielę. Początek meczu godz. 16:00. Transmisja Eleven Sport 1.

TYPY REDAKCJI:
38-5240-50 40-50 48-42

Falubaz Zielona Góra – Sparta Wrocław (mecze sezonu zasadniczego: 41-49, 44-46, bonus Sparta)

Falubaz Zielona GóraSparta Wrocław
9. Martin Vaculik1. Tai Woffinden
10. Martin Smolinski2. Jakub Jamróg
11. Michael Jepsen Jensen3. Vaclav Milik
12. Piotr Protasiewicz4. Max Fricke
13. Patryk Dudek5. Maciej Janowski
14. Damian Pawliczak6. Maksym Drabik
15. Norbert Krakowiak7. Przemysław Liszka
16.8. Gleb Czugunov

Według niektórych (niepoprawnych optymistów) mecz w Zielonej Górze wydawać by się mogło będzie „spacerkiem” dla Sparty Wrocław. Nic bardziej mylnego. Drużyna Falubazu ma bardzo mocnych doświadczonych seniorów, którzy wiedzą jak zdobywa się punkty na swoim torze. Brak N. Pedersena nie powinien być w jakiś duży sposób odczuwalny. M. Smolinski udowodnił w GP Challenge w Gorican, że potrafi jeździć na żużlu. I tylko gapiostw (nieuwaga?) kierownika startu sprawiła, że nie uczestniczył w barażu o trzecie miejsce (premiowane awansem do GP 2020) z Vaculikiem i Fricke. A Sparta? Po dwóch ostatnich kolejkach ma wiele do przemyślenia. Wygrana w Zielonej Górze w XIII kolejce była podpuchą Zielonogórzan? Czy klęska 35-55 u siebie w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego z Unią była zasłoną dymną? Czy obrosłe w legendę silniki Unii przygotowywane przez tunera A. Hollowaya są tak dobre i superszybkie? O tym będziemy mogli się przekonać w sobotniej GP w Niemczech. Jeśli Sayfutdinov i Kołodziej odjadą reszcie stawki będzie można przypuszczać, iż zawodnicy Unii mają silniki tak dobre, jakich nie ma nikt… W przeciwnym wypadku zostanie tylko mit… I równa walka na torze o tytuł DMP sezonu 2019!

Mecz w niedzielę 01.09.19. Początek godz. 19:00. Transmisja nSport+.

TYPY REDAKCJI:
42-4844-4647-4344-46