W bieżącym sezonie beniaminek PGE Ekstraligi w przeciwieństwie do kilku poprzednich sezonów nie okupuje ostatniego miejsca w tabeli. NovyHotel Falubaz Zielona Góra po trzech kolejkach ma trzy punkty – po jednym zwycięstwie, remisie i porażce. Zielonogórzanie są na czwartym miejscu w tabeli

W niedzielę 5 maja Motomyszy na własnym torze będą podejmować drużynę Stali Gorzów. Będą to zawsze trzymające w napięciu Derby Ziemi Lubuskiej.

Ostatni mecz w Lesznie Zielonogórzanie zremisowali. Właśnie, czy to tylko remis, czy aż remis beniaminka PGE Ekstraligi? NovyHotel Falubaz Zielona Góra ani przez moment w Lesznie nie przegrywał, ale do zwycięstwa zabrakło jednego punktu. Po meczu Piotr Protasiewicz tak skomentował wynik Zielonogórzan na Smoczyku:
To zawsze jest jeden punkt zdobyty, a nie jeden stracony. W PGE Ekstralidze trzeba zbierać “oczka”. Kilka lat temu jednego zabrakło nam do utrzymania, więc teraz tym jednym możemy się utrzymać. Ja remis przed meczem wziąłbym w ciemno.

W świetnej formie na początku tego sezonu jest Jarosław Hampel. Ten doświadczony zawodnik zwycięstwem w ostatnim biegu zapewnił gościom punkt meczowy, co dyrektor sportowy Zielonogórzan skomentował:
Bardzo mnie to cieszy, bo pojawiały się głosy, że zabraknie nam zawodnika na zamknięcie meczu. Ja uważam natomiast, że mam takich czterech. Raz jeden pojedzie lepiej, a innym razem ktoś inny, ale jestem optymistą.
Meczów zostało wiele i uważam, że liga będzie się cały czas wywracała na różne strony, może poza najsilniejszymi drużynami. U nas są jeszcze rezerwy, bo jedziemy na jakieś 80%. Są zawodnicy, którzy potrzebują jeszcze jazdy, ale wszyscy wyciskają, ile się da i ile mogą –
zakończył swoją wypowiedź po meczu w  Lesznie Piotr Protasiewicz.

Źródło: ekstraliga.pl