W wielu polskich ośrodkach żużlowych wraz z nadejściem wiosennej pogody rozpoczęły się pierwsze treningi na torach. Podobnie było w Leszno, gdzie w czwartek 12 marca zawodnicy Unia Leszno po raz pierwszy w tym roku wyjechali na tor.
Pierwsze jazdy przebiegły w bardzo dobrych warunkach, a z przygotowanej nawierzchni szczególnie zadowolony był kapitan zespołu, Janusz Kołodziej.
Wiosenna pogoda pozwoliła rozpocząć treningi
Początek marca w wielu regionach Polski przyniósł sprzyjającą pogodę, co umożliwiło przygotowanie torów do pierwszych jazd po zimowej przerwie. Tak było również na stadionie w Lesznie, gdzie zawodnicy Fogo Unia Leszno mogli w czwartek odbyć pierwszy trening na domowym obiekcie.
Dla żużlowców był to ważny moment przygotowań przed kolejnym sezonem ligowym w PGE Ekstralidze. Pierwsze jazdy po zimie zawsze mają charakter testowy – zawodnicy sprawdzają formę, ustawienia sprzętu oraz reakcję toru po zimowej przerwie.
Tor zrobił dobre wrażenie na zawodnikach
Jak się okazało, nawierzchnia przygotowana na czwartkowy trening przypadła zawodnikom do gustu. Szczególnie pozytywnie ocenił ją kapitan zespołu.
Janusz Kołodziej powiedział w rozmowie z mediami klubowymi:
„- Wydawało się, że będzie mega przyczepnie, a tor był naprawdę bajeczny. Jak na pierwsze jazdy nie mogliśmy sobie tego lepiej wymarzyć. Niektórzy z naszych zawodników chcieliby mieć taki tor na co dzień. Tylko, że mamy dopiero wiosnę i to wszystko będzie się jeszcze zmieniać”.
Słowa lidera zespołu pokazują, że pierwszy trening przebiegł w bardzo dobrych warunkach, choć zawodnicy mają świadomość, że tor w kolejnych tygodniach będzie się jeszcze zmieniał wraz z dalszymi pracami i intensywnymi treningami.
Zima była dla kapitana czasem rehabilitacji
Dla Janusza Kołodzieja zimowa przerwa nie była jednak okresem całkowitego odpoczynku. Kapitan Unii w ostatnich miesiącach regularnie korzystał z rehabilitacji, co budziło pytania o jego gotowość do pierwszych jazd w nowym sezonie.
Sam zawodnik nie ukrywa, że powrót do pełnej sprawności wciąż trwa.
Kołodziej przyznał:
„- Po pierwszych treningach widzę, na co muszę zwracać uwagę przy kolejnej rehabilitacji i ćwiczeniach. Nie będę kłamać, bo nie umiem kłamać, nie jest to moje sto procent, ale na całe szczęście może być lepiej”.
Jednocześnie podkreślił, że pierwsze okrążenia pozwoliły mu ocenić aktualną dyspozycję oraz kierunek dalszej pracy.
„- Po pierwszym treningu wiem nad czym mam pracować i będę to robił. Staram się wdrażać pewność siebie, ale nie mam jeszcze takiego zakresu ruchów jak powinienem. Na torze wygląda to jednak mega, mega dobrze. Nawet mnie zaskakuje, że jest tak dobrze”.
Początek przygotowań do sezonu
Pierwszy trening na torze w Lesznie to dopiero początek przygotowań zespołu do nowego sezonu ligowego. W kolejnych tygodniach zawodnicy będą stopniowo zwiększać intensywność jazd, testować sprzęt oraz dopracowywać ustawienia motocykli.
Dla wielu żużlowców najważniejsze jest właśnie pierwsze wyjechanie na tor po zimowej przerwie – moment, który pozwala poczuć prędkość, sprawdzić reakcję motocykla i rozpocząć właściwe przygotowania do ligowych startów.
W Lesznie ten pierwszy krok został wykonany w bardzo dobrych warunkach, a pozytywna ocena toru przez kapitana drużyny pokazuje, że początek przygotowań przebiega zgodnie z planem.
Źródło i zdjęcie: publiczny Fb GlosLeszna.pl








