Sezon ligowy w najlepszej żużlowej lidze nie zwalnia tempa. Dopiero w niedzielę zakończyła się czwarta kolejka spotkań, a już w piątek czeka nas kolejna seria spotkań w PGE Ekstralidze. Pierwszy mecz o godzinie 18 rozpocznie się w Rybniku, gdzie miejscowy ROW podejmuje rozpędzoną Unię Leszno. O godz. 20:30 rozpocznie się mecz we Wrocławiu, pomiędzy Spartą a GKM Grudziądz.

PGG ROW Rybnik – Fogo Unia Leszno

Mecz drużyn, które mają zupełnie inne cele w tym sezonie. Przed rozpoczęciem konfrontacji pomiędzy ROWem a Unią sprawa wyniku wydaje się przesądzona. Unia Leszno w tym roku nie przegrała jeszcze meczu. Jeśli któryś z zawodników gości „ma słabszy dzień” – bez problemu zastępują go pozostali zawodnicy. Piotr Baron nie zmienił zwycięskiego składu z Grudziądza. W zespole Unii ponownie wystąpi Jaimon Lidsey. Brady Kurtz trzeci już mecz z rzędu obejrzy z trybun, bądź sprzed ekranu telewizora.

ROW Rybnik dokonał roszady w seniorskim składzie Polaków. Zamiast Adriana Miedzińskiego (startującego jako „gość”) trener Lech kędziora (prezes Mrozek?) desygnował do jazdy Mateusza Szczepaniaka. Wśród gospodarzy z numerem 16 pojedzie tradycyjnie już Robert Lambert. Brytyjczyk jest w wyśmienitej formie. Jako jedyny zawodnik ROWu ma średnią 2 pkt. na bieg. Drugi w drużynie Vaclav Milik ma średnią 1,55 pkt/bieg. Gospodarzom trudno będzie uzyskać 40 pkt w meczu jeśli tak słabo jak w Lublinie pojedzie Kacper Woryna. Na przykładzie tego zawodnika widać różnicę jak dzieli ekstraligę od pierwszej ligi.

Składy drużyn:

PGG ROW Rybnik:
9. Vaclav Milik
10. Mateusz Szczepaniak
11. Andrzej Lebiediew – zz
12. Siergiej Łogaczow
13. Kacper Woryna
14. Mateusz Tudzież
15. Kamil Nowacki

Fogo Unia Leszno:
1. Emil Sajfutdinow
2. Janusz Kołodziej
3. Bartosz Smektała
4. Jaimon Lidsey
5. Piotr Pawlicki
6. Dominik Kubera
7. Szymon Szlauderbach

Początek spotkania: 10 lipca (piątek), godz. 18:00. Transmisja ElevenSports 1.

Betard Sparta Wrocław – MrGarden GKM Grudziądz

Dla drużyny Sparty jest to mecz z gatunku „być albo nie być”. Jeśli Wrocławianie poważnie myślą a awansie do pierwszej czwórki i walki o medale w tym sezonie, to nie mogą sobie pozwolić na wpadki jak ta z drużyną Falubazu. Bo remisu na własnym torze ie można zaliczyć do sukcesu. Chociaż z drugiej strony dziurawy skład, jaki ma teraz drużyna ze stolicy Dolnego Śląska sprawia, że każdy zdobyty punkt można uznać za sukces. Max Fricke, który pamięta czasy, kiedy był najlepszym juniorem na świecie początek sezonu ma żenująco słaby. Przez Rafała Doruckiego typowany był na trzeciego lidera drużyny Sparty. Dodatkowo Australijczyka w swoim składzie, w tym sezonie widział Krzysztof Mrozek. Sparta Maxa zatrzymała i jak na razie ruch ten można uznać za nieudany. Fricke w 11 startach tylko w czterech wyścigach przywoził punkty będąc po dwa razy drugi i trzeci. Gorszy od niego, wśród klasyfikowanych żużlowców junior Mateusz Tudzież. W tym sezonie Australijczyk nie wygrał jeszcze ani jednego biegu. Ale Max w ekspresowym tempie dokonuje zmian. W meczu przeciwko Falubazowi nie korzystał już z silników od Joachima Kugelmanna, które okazały się niewypałem. Fricke startował na silnikach od Ashleya Hollowaya. Jednak może to nie tylko w silnikach jest problem? Kłopoty ma Maksym Drabik. Wynikają przede wszystkim z medialnej nagonki na dwukrotnego mistrza świata juniorów. Bryluje w tym pewien dziennikarz ze sportowego pudelka. Praktycznie nie ma tekstu, w którym nie wspomina się o ukaraniu Drabika.  Jednak średnia Maksyma Drabika (1,619 pkt/bieg) znacząco nie odbiega od średniej uzyskanej przez nie mającego takich problemów Bartosza Smektałę (1,706 pkt/bieg). Daniel Bewley nie może zaistnieć na poziomie ekstra ligowym. W drużynie wrocławskiej wiedzą, że młodemu Brytyjcykowi należy pomóc. Swoje silniki udostępnił Bewleyowi Tai Woffinden. Całość obrazu dopełnia fakt, iż tylko Maciej Janowski od początku sezonu prezentuje wysoką formę i uzyskał średnią powyżej dwóch punktów – 2,091 pkt/bieg. W składzie Sparty z numerem 10 widnieje Mateusz Panicz. Jednak nie będzie on pełnił funkcji kevlaru. W jego miejsce wystartuje Chris Holder, który zaliczył udany, ponowny (po 13 latach) debiut we wrocławskiej drużynie. W formacji juniorskiej zobaczymy ponownie Gleba Czugunova z mającym za sobą udany debiut Michałem Curzytkiem. Z numerem 16 w składzie będzie Daniel Bewley.

Jeśli Wrocławianie nie wygrają tego meczu, bardzo trudno będzie im się znaleźć w pierwszej czwórce rozgrywek ligowych.

Drużyna gości przyjeżdża do Wrocławia po przegranym meczu z Unią Leszno. Wiele osób miało pretensje do Nickiego Pedersena o samolubną postawę podczas tamtego meczu. Głównie w takim występie Duńczyka upatrywano przyczyn porażki z Unią Leszno.  W składzie GKMu jest tylko jedna zmiana. Jadącego do tej pory wszystkie mecze juniora Marcina Turowskiego zastąpi Damian Lotarski. Trener Robert Kępiński nie zmienił nic w ustawieniu seniorskim swojej drużyny.

Z powodu słabej formy Wrocławian mecz zapowiada się niezwykle interesująco. Chyba, że w drużynie Sparty nastąpi nagłe przebudzeni. Czego oczywiście sobie życzymy…

Składy drużyn:

Betard Sparta Wrocław:
9. Maciej Janowski
10. Mateusz Panicz
11. Maksym Drabik
12. Max Fricke
13. Tai Woffinden
14. Michał Curzytek
15. Gleb Czugunow

MrGarden GKM Grudziądz:
1. Nicki Pedersen
2. Krzysztof Buczkowski
3. Kenneth Bjerre
4. Przemysław Pawlicki
5. Artiom Łaguta
6. Denis Zieliński
7. Damian Lotarski

Początek spotkania: 10 lipca (piątek), godz. 20:30. Transmisja ElevenSports 1.